Zacznę od tego, iż fraza będąca tytułem i padająca wielokrotnie w numerze była wykorzystana w pewnym kawałku Simple Minds z 2002 roku (z lekką podmianką, zamiast "you" było "children"), i teraz zastanawiam się, czy to nie jest jakieś istotne kulturowe nawiązanie, którego ja po prostu nie znam. Nieważne. Klip jest cudowny, cudownie odjechany i pięknie wprost chaotyczny. Świetnie pasuje do muzy (która sama w sobie jest genialna), niecałe 4 minuty a wepchnięto tutaj wyjątkowo dużo rzeczy jak na ewidentnie materiał z góra godziny (może półtorej, no dobra, może dwóch) zdjęć. W ogóle to mi trąci Bomb the Bass, to raz, a dwa, rok 1988 jak diabli, tylko 11 lat później (ale jestem pewien, że przez przypadek). Najlepszy gość z wielkim kapeluszem, który to (gość, nie kapelusz) przypomina Boya George'a. Fajen, podobają mi się zwłaszcza pastelowe kolory wszędzie. Coś w stylu "- Możemy na Paradę Równości? - Mamy Paradę Równości w domu. >Parada Równości w domu". Jest w pytę.
George Michael - Shoot the Dog
Kurde, słyszę ten numer chyba pierwszy raz w życiu. Może dlatego, że jedyny znany w Polsce (z tego co kojarzę ofc) protest song dot. wojny w Iraku (zresztą, nazywajmy rzeczy po imieniu - inwazji na Irak) to było Wake Me Up When September Ends. Inna rzecz, że inwazja na Irak miała miejsce w 2003 roku, więc ten numer chyba nie jest jeszcze protest songiem odnoszącym się wprost do tegoż wydarzenia... Nvm. Powiem szczerze, że choć z jednej strony klip ten jest całkiem niezły na paru poziomach (podoba mi się Jerzy Michał w 3 odsłonach, wszystkie obok siebie; dodatkowe propsy za stylizację na Phila Oakeya w momencie, w którym leci jego głos, zresztą w ogóle jest to dość zgrabne wykorzystanie Love Action), tak jednocześnie ta kreska mnie potwornie wnerwia. Polotu Land of Confusion nie ma tutaj wcale, nie wiem, czy numer bardziej ciśnie po Bushu czy po Blairze, ale to chyba nie ma już za bardzo znaczenia. Klip ma momenty (np. Michael-Oakey z nieświętej pamięci Królową Elżbietą i Wtedy-Księciem-Teraz-Królem Karolem, taniec z Bushem i Blairem na pustyni etc.), ale to jedynie momenty. No dobra, pływające Wyspy Brytyjskie też wyszło śmiesznie. Niemniej jednak bardziej meham.
Travis - Another Guy
Hien utrzymuje, że wrzucał to do Depeszwizji, ale ja teraz nie pamiętam, poza tym nawet jeśli (a zapewne tak było), to nie pamiętam, ile dałem mu punktów. Mam jednak nadzieję, że dużo, albowiem kawałek jest super. A Klip tylko mu pomaga, jest naprawdę super przy zastosowanym zasobie środków (ze wszech miar ograniczonym). Reakcje członków bandu na "another guya" są wspaniałe, tegoż zresztą kompletnie obojętna na wszystko twarz też sprawia, że zaczynam cieszyć mordę. Niby numer jakoś tam poważny w przekazie, a teledysk go kompletnie rozbraja. Jeśli kiedyś jakiś numer NAoP będzie miał wideo to chciałbym, żeby było w takim stylu. Świetnie się bawiłem oglądając <3 Chcę więcej w tym stylu!
Patrycja Markowska - Alter Ego
Do czego to doszło, żeby tego typu wykonawców oceniać w jakiejkolwiek naszej bestce (i powiedziałem to ja, który wrzucił Anitę Lipnicką do drugiej Depeszwizji). Markowska nigdy nie była z mojej bajki, raczej unikałem, takie np. Świat Się Pomylił sprawiało, że miałem ochotę wyskakiwać przez okno, ALE... No właśnie, ale. Tutaj jest nawet zgrabnie, acz mówię bardziej o muzyce (taki efekt uboczny, wszak czegoś też słucham, nie tylko patrzę), niż o obrazie. Ten jest... No, jest, i to by było na tyle. Faktycznie, jakiejś zmysłowości idzie się tutaj doszukać. Być może w tym 2013 roku robiło to większe wrażenie, zapewne dzięki zastosowanym efektom (czy raczej sztuczkom realizatorskim), albowiem więcej nie widać niż widać. Chyba za bardzo znieczuliłem się na tego typu obrazy, nawet, jeśli dziś subtelność pokazywania erotyki w teledyskach przypomina akcję Specnazu w Biesłanie. Najbardziej tani zabieg to mostek pod koniec z tymi nieszczęsnymi jękami w tle. Bez tego by uszło. Takie 5/10.
Rihanna - Umbrella
Kurde, Wuja odpalił mi feelsy. Pamiętam ten numer dobrze, ale czy on nie miał premiery jako singiel już w 2006? Mam nieodparte wrażenie, że już wówczas go słyszałem parę razy, ktoś go nawet śpiewał w moim towarzystwie... Albo sobie wkręcam ze starości (odejmij 20 lat od 2006 i masz rok akcji GTA Vice City, odejmij 20 od teraz i masz... prawie ten kawałek