Best of Forum (Wideoklipy)
-
stripped
- Posty: 13846
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Lecimy z koksem zanim nas święta zastaną. Zatem oficjalnie otwieram ZIMOWĄ i proszę o jakieś obrazki które wpasują się w klimat tej pory, z góry dziękuję 
Lost Boyz - Renee
(1996 r., reż. Frank Sacramento)
Ok, sam rzuciłem propozycją żebyśmy składali spójne kolejki i na wstępie lecieli z obrazkami zimowymi bo nie byłem pewien czy każdy byłby w stanie dostarczyć coś świątecznego. Nie chcę za ciasnej pętli nam zarzucać na szyję żeby nie uśmiercić za szybko tej zabawy.
Sam zastanawiałem się długo czym Was uraczyć i wahałem pomiędzy opcjami typu "wholesome obrazek kapela gra w śniegu i to tyle" a czymś innym gdzie być może klip będzie spoko i przy okazji można fajny numer sprzedać. Wygrała opcja nr 2 bo nie chcę żeby to było wrzucanie klipów dla samego wrzucania, tak czasami wypadało moje wrzucanie kawałków depeszwizji pod temat ale od teraz myślę większą wagę przykładać do tego co naprawdę chce Wam sprzedać bez zbytniego uginania się pod jarzmem narzucanego sobie motywu przewodniego.
Na pierwszy zimowy ogień rzucam kawałkiem który poznałem właśnie w formie wideoklipu. Kiedy pod koniec 2004 roku mój brat wrócił z zarobku na Wyspach zakupił przed świętami Bożego Narodzenia wreszcie porządnego peceta a od kumpli poprzynosił całą masę muzyki ORAZ właśnie wideoklipów pościąganych z neta. Jednym z nich był klip do Renee, singla który ukazał sie w styczniu 1996 roku i był zasadniczo największym hitem - vel takim Enjoyem - grupy Lost Boyz. Kawałek ten - oparty podobno w jakimś stopniu na prawdziwych wydarzeniach - opisywał historię relacji faceta (nie wiem czy konkretnie chodziło o Mr. Cheeks - głównego nawijacza grupy) z dziewczyną z sąsiedztwa. Numer jest love songiem ale bez happy endu ponieważ życie tytułowej Renee przerwane zostało przez tragiczną śmierć w wyniku pechowego splotu zdarzeń.
EDIT: Kurczę dopiero załapałem że możecie nie skumać w czym rzecz ale podejrzewam że z uwagi na restrykcje panujące w tv (być może wytwórnia chciała żeby klip wyświetlany był też w telewizyjnym prime time) w żadnym ujęciu nie widać dosłownie broni od której Renee ginie dość przypadkowo, wybaczcie dosłowność ale dopowiadam bo ktoś mógłby nie skumać co się wydarzyło.
Wideoklip do utworu utrzymany w scenerii śnieżnego Nowego Jorku lat 90. podąża za narracją utworu, ukazuje przebieg tej relacji aż po jej koniec oraz możliwe następstwa tego - dylemat między podążaniem za maksymą "oko za oko" a możliwościami przerwania kręgu bezsensownej przemocy wśród czarnej społeczności.
Ktoś tam coś tam może pewnie ponarzeka że dla niego to żaden tam zimowy klip ale dla mnie jak najbardziej bo raz te obrazki w śnieżnej scenerii, kominkowy klimat scen we wnętrzu apartamentu itd., po drugie właśnie kojarzy mi się to z końcówką 2004 roku i okresem przedświątecznym gdzie już nowy pecet starszego brata był najlepszym prezentem a po trzecie nawet bit tego numeru z tymi plumkającymi dzwoneczkami ma dla mnie jakiś taki zimowy urok nieco. Można też powiedzieć że klip jakich wiele ale to dobry klip do dobrego numeru z jakimś jednak przesłaniem i Murzynowi to wystarcza, ot.
Aha, drobna uwaga na koniec - link który zapodaję to jest DOKŁADNIE ten sam klip jaki posiadał mój brat na kompie z planszą z gołą babą na poczatku i logiem Buggout, oraz zripowany z telewizyjnej audycji Rap City. Podrzucam tą wersję bo oficjalna jaką znalazłem nie posiadała fabularnego wstępu i zakończenia które jednak uznaję za istotne pod kątem przekazu/historii. EDIT 2: PARDON, zguglowałem sobie to gołą babę i okazuje się że to jest Toni Braxton xdddddd bekowo...
https://youtu.be/pCXtW98Yz5s?si=02rY5bT3PdPZf_X9
Lost Boyz - Renee
(1996 r., reż. Frank Sacramento)
Ok, sam rzuciłem propozycją żebyśmy składali spójne kolejki i na wstępie lecieli z obrazkami zimowymi bo nie byłem pewien czy każdy byłby w stanie dostarczyć coś świątecznego. Nie chcę za ciasnej pętli nam zarzucać na szyję żeby nie uśmiercić za szybko tej zabawy.
Sam zastanawiałem się długo czym Was uraczyć i wahałem pomiędzy opcjami typu "wholesome obrazek kapela gra w śniegu i to tyle" a czymś innym gdzie być może klip będzie spoko i przy okazji można fajny numer sprzedać. Wygrała opcja nr 2 bo nie chcę żeby to było wrzucanie klipów dla samego wrzucania, tak czasami wypadało moje wrzucanie kawałków depeszwizji pod temat ale od teraz myślę większą wagę przykładać do tego co naprawdę chce Wam sprzedać bez zbytniego uginania się pod jarzmem narzucanego sobie motywu przewodniego.
Na pierwszy zimowy ogień rzucam kawałkiem który poznałem właśnie w formie wideoklipu. Kiedy pod koniec 2004 roku mój brat wrócił z zarobku na Wyspach zakupił przed świętami Bożego Narodzenia wreszcie porządnego peceta a od kumpli poprzynosił całą masę muzyki ORAZ właśnie wideoklipów pościąganych z neta. Jednym z nich był klip do Renee, singla który ukazał sie w styczniu 1996 roku i był zasadniczo największym hitem - vel takim Enjoyem - grupy Lost Boyz. Kawałek ten - oparty podobno w jakimś stopniu na prawdziwych wydarzeniach - opisywał historię relacji faceta (nie wiem czy konkretnie chodziło o Mr. Cheeks - głównego nawijacza grupy) z dziewczyną z sąsiedztwa. Numer jest love songiem ale bez happy endu ponieważ życie tytułowej Renee przerwane zostało przez tragiczną śmierć w wyniku pechowego splotu zdarzeń.
EDIT: Kurczę dopiero załapałem że możecie nie skumać w czym rzecz ale podejrzewam że z uwagi na restrykcje panujące w tv (być może wytwórnia chciała żeby klip wyświetlany był też w telewizyjnym prime time) w żadnym ujęciu nie widać dosłownie broni od której Renee ginie dość przypadkowo, wybaczcie dosłowność ale dopowiadam bo ktoś mógłby nie skumać co się wydarzyło.
Wideoklip do utworu utrzymany w scenerii śnieżnego Nowego Jorku lat 90. podąża za narracją utworu, ukazuje przebieg tej relacji aż po jej koniec oraz możliwe następstwa tego - dylemat między podążaniem za maksymą "oko za oko" a możliwościami przerwania kręgu bezsensownej przemocy wśród czarnej społeczności.
Ktoś tam coś tam może pewnie ponarzeka że dla niego to żaden tam zimowy klip ale dla mnie jak najbardziej bo raz te obrazki w śnieżnej scenerii, kominkowy klimat scen we wnętrzu apartamentu itd., po drugie właśnie kojarzy mi się to z końcówką 2004 roku i okresem przedświątecznym gdzie już nowy pecet starszego brata był najlepszym prezentem a po trzecie nawet bit tego numeru z tymi plumkającymi dzwoneczkami ma dla mnie jakiś taki zimowy urok nieco. Można też powiedzieć że klip jakich wiele ale to dobry klip do dobrego numeru z jakimś jednak przesłaniem i Murzynowi to wystarcza, ot.
Aha, drobna uwaga na koniec - link który zapodaję to jest DOKŁADNIE ten sam klip jaki posiadał mój brat na kompie z planszą z gołą babą na poczatku i logiem Buggout, oraz zripowany z telewizyjnej audycji Rap City. Podrzucam tą wersję bo oficjalna jaką znalazłem nie posiadała fabularnego wstępu i zakończenia które jednak uznaję za istotne pod kątem przekazu/historii. EDIT 2: PARDON, zguglowałem sobie to gołą babę i okazuje się że to jest Toni Braxton xdddddd bekowo...
https://youtu.be/pCXtW98Yz5s?si=02rY5bT3PdPZf_X9
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
stripped
- Posty: 13846
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
10 dni do swiąt, zapraszam
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18356
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Katie Melua - Perfect World
reż. Karni and Saul (2016)
Jacek niedawno zażartował do mnie, że jak nic nie mam do wrzucenie w teledyskach o tematyce zimowej, to żebym pomyślał o clipie Ketie Melui. Pamiętam przy okazji albumu "In Winter", że clip do "Perfect World" na tyle się Murzynowi spodobał, że puszczał go swojemu synowi.
I tak dzisiaj siedząc z rana i myśląc nad wrzutką tutaj doszedłem do wniosku, że na tę chwilę rzeczywiście nic lepszego mi do głowy nie przychodzi. Włączyłem więc po raz kolejny "Perfect World" i po raz kolejny uległem urokowi zarówno ballady skomponowanej przez Katie Meluę i Joela Harriesa, jak i towarzyszącemu mu obrazowi. Clip stworzyło małżeństwo Karni Arieli i Saul Freed - specjaliści od animacji. Utwór, który już znacie to bardzo nastrojowa, wręcz baśniowa ballada. I równie baśniowy jest teledysk. Świat w nim przedstawiony jest perfekcyjny tak jak mówi to tytuł utworu. Matka z dzieckiem zagubieni w magicznym lesie w przyjaźni piją herbatę z wielkim białym niedźwiedziem. Nawet wilki nie robią im krzywdy. Wszystko jest wykonane ze śniegu i lodu - nawet postacie ludzkie. Wszystko przedstawione w tym obrazie jest po prostu przeurocze. Ja jestem wielkim miłośnikiem zimy i zimowych scenerii. Spacer po lesie czy bezdrożach nawet w najpiękniejszy letni dzień nie może się równać z tym odbytym w zimowej scenerii. Gdy wszystko pokrywa gruba warstwa śniegu, który skrzypi pod butami przy każdym kroku. Gdy wszystko wokół jest białe i ośnieżone. Nie bezpodstawnie gra The Long Dark jest jedną z moich ulubionych gier życia, przy której spędziłem już ponad 1,1k godzin. Bo tamten skuty lodem świat jest tyleż groźny dla bohatera co po prostu przepiękny i klimatyczny
https://www.youtube.com/watch?v=t3u8stD ... cd_LaR6Pg8
reż. Karni and Saul (2016)
Jacek niedawno zażartował do mnie, że jak nic nie mam do wrzucenie w teledyskach o tematyce zimowej, to żebym pomyślał o clipie Ketie Melui. Pamiętam przy okazji albumu "In Winter", że clip do "Perfect World" na tyle się Murzynowi spodobał, że puszczał go swojemu synowi.
I tak dzisiaj siedząc z rana i myśląc nad wrzutką tutaj doszedłem do wniosku, że na tę chwilę rzeczywiście nic lepszego mi do głowy nie przychodzi. Włączyłem więc po raz kolejny "Perfect World" i po raz kolejny uległem urokowi zarówno ballady skomponowanej przez Katie Meluę i Joela Harriesa, jak i towarzyszącemu mu obrazowi. Clip stworzyło małżeństwo Karni Arieli i Saul Freed - specjaliści od animacji. Utwór, który już znacie to bardzo nastrojowa, wręcz baśniowa ballada. I równie baśniowy jest teledysk. Świat w nim przedstawiony jest perfekcyjny tak jak mówi to tytuł utworu. Matka z dzieckiem zagubieni w magicznym lesie w przyjaźni piją herbatę z wielkim białym niedźwiedziem. Nawet wilki nie robią im krzywdy. Wszystko jest wykonane ze śniegu i lodu - nawet postacie ludzkie. Wszystko przedstawione w tym obrazie jest po prostu przeurocze. Ja jestem wielkim miłośnikiem zimy i zimowych scenerii. Spacer po lesie czy bezdrożach nawet w najpiękniejszy letni dzień nie może się równać z tym odbytym w zimowej scenerii. Gdy wszystko pokrywa gruba warstwa śniegu, który skrzypi pod butami przy każdym kroku. Gdy wszystko wokół jest białe i ośnieżone. Nie bezpodstawnie gra The Long Dark jest jedną z moich ulubionych gier życia, przy której spędziłem już ponad 1,1k godzin. Bo tamten skuty lodem świat jest tyleż groźny dla bohatera co po prostu przepiękny i klimatyczny
https://www.youtube.com/watch?v=t3u8stD ... cd_LaR6Pg8
-
Hien
- Posty: 24709
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
The Killers - Don't Shoot Me Santa (reż. Matthew Gray Gubler)
Jako, że u nas niemal tradycyjnie zima to krajobraz złożony z błota, to nie mam oporów, żeby zaprosić Was na pustynię. Żeby Jaca się nie niepokoił, śnieg też się pojawia. W uniwersum The Killers, święty Mikołaj to nie jest taki do rany przyłóż gość. Więcej nie będę pisał, bo opisywanie teledysków, które macie zaraz zobaczyć jest trochę bez sensu xD Tym samym zapraszam.
https://youtu.be/cglLJJ0Czo8
Jako, że u nas niemal tradycyjnie zima to krajobraz złożony z błota, to nie mam oporów, żeby zaprosić Was na pustynię. Żeby Jaca się nie niepokoił, śnieg też się pojawia. W uniwersum The Killers, święty Mikołaj to nie jest taki do rany przyłóż gość. Więcej nie będę pisał, bo opisywanie teledysków, które macie zaraz zobaczyć jest trochę bez sensu xD Tym samym zapraszam.
https://youtu.be/cglLJJ0Czo8
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6943
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Yello - Jingle Bells reż. siusiak wie kto, nie chce mi się sprawdzać lol xD
Miał być świąteczny obrazek i będzie taki, że bardziej się nie da. Przy okazji będzie w moim stylu, tj. duchologicznie i starotelewizyjnie i w ogóle, bo ten teledysk z jakichś przyczyn mocno mi się wrył w pamięć, gdy pacholęciem byłem. Mam wrażenie, że krakowska regionalna emitowała go bardzo często pod koniec lat 90, ale nie jestem pewien, czy faktycznie tak było, czy ja tak trafiałem, czy może mój umysł tak se zakodował. To ostatnie nie było takie nieprawdopodobne, tak samo jak scenariusz zakładający, że ja sobie ten klip przyśniłem czy coś. Welp, Telewizji Kraków pod koniec 90sów zdarzało się emitować programy które wydawały mi się być, delikatnie rzecz ująwszy, dziwne i po których nie mogę znaleźć żadnych śladów w internecie, zatem nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić czy faktycznie je tam oglądałem, czy po prostu jestem odklejony dłużej niż mi się wydawało.
Szczerze mówiąc, nawet nie pamiętam jakim cudem udało mi się dowiedzieć, że to piosenka Yello. xd Klip zapamiętałem bardziej w postaci paru randomowych obrazków, które wryły mi się w pamięć oraz z tego, że podobała mi się ta inna, nieco dziwna wersja klasycznej kolędy, ale przyznam, że nigdy nie zajmowałem sobie nim jakoś mocno głowy ani nie próbowałem go odnaleźć po latach. Obstawiam, że nie kryje się za tym ciekawsza historia niż to, że ktoś mi wysłał linka kilkanaście lat temu, a ja powiązałem ze sobą fakty i BŁALA.
A o tym, że to nagrano do jakiegoś filmu z Timem Allenem z 1994 roku i że klip zawiera przebitki z tegoż to dowiedziałem się teraz, serio (albo "fr", jak kto woli).
Bierzcie i oglądajcie to
https://www.youtube.com/watch?v=1xvNUjYXK2c - niestety, wszystkie wersje klipu na YT jakie udało mi się znaleźć są w jakości wyjętej psu z gardła. Jeśli to kwestia tego, że jestem kretynem i nie umiem szukać to uprzejmie proszę o podmiankę
Miał być świąteczny obrazek i będzie taki, że bardziej się nie da. Przy okazji będzie w moim stylu, tj. duchologicznie i starotelewizyjnie i w ogóle, bo ten teledysk z jakichś przyczyn mocno mi się wrył w pamięć, gdy pacholęciem byłem. Mam wrażenie, że krakowska regionalna emitowała go bardzo często pod koniec lat 90, ale nie jestem pewien, czy faktycznie tak było, czy ja tak trafiałem, czy może mój umysł tak se zakodował. To ostatnie nie było takie nieprawdopodobne, tak samo jak scenariusz zakładający, że ja sobie ten klip przyśniłem czy coś. Welp, Telewizji Kraków pod koniec 90sów zdarzało się emitować programy które wydawały mi się być, delikatnie rzecz ująwszy, dziwne i po których nie mogę znaleźć żadnych śladów w internecie, zatem nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić czy faktycznie je tam oglądałem, czy po prostu jestem odklejony dłużej niż mi się wydawało.
Szczerze mówiąc, nawet nie pamiętam jakim cudem udało mi się dowiedzieć, że to piosenka Yello. xd Klip zapamiętałem bardziej w postaci paru randomowych obrazków, które wryły mi się w pamięć oraz z tego, że podobała mi się ta inna, nieco dziwna wersja klasycznej kolędy, ale przyznam, że nigdy nie zajmowałem sobie nim jakoś mocno głowy ani nie próbowałem go odnaleźć po latach. Obstawiam, że nie kryje się za tym ciekawsza historia niż to, że ktoś mi wysłał linka kilkanaście lat temu, a ja powiązałem ze sobą fakty i BŁALA.
A o tym, że to nagrano do jakiegoś filmu z Timem Allenem z 1994 roku i że klip zawiera przebitki z tegoż to dowiedziałem się teraz, serio (albo "fr", jak kto woli).
Bierzcie i oglądajcie to
https://www.youtube.com/watch?v=1xvNUjYXK2c - niestety, wszystkie wersje klipu na YT jakie udało mi się znaleźć są w jakości wyjętej psu z gardła. Jeśli to kwestia tego, że jestem kretynem i nie umiem szukać to uprzejmie proszę o podmiankę
DEPESZWIZJA 123: EDYCJA NOWOFALOWA
FINAŁ 21:15
FINAŁ 21:15
-
devotional
- Posty: 7403
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Röyksopp feat. Susanne Sundfør - Running to the Sea (2014, reż. Lauren Rothery)
Nie będzie świątecznie, za to będzie zimowo. Szybki risercz sprawił, iż nagle sobie uświadomiłem, że ja tak naprawdę znam mało typowo zimowych klipów. Jeszcze bardziej zaskakujące było to, iż planowałem wrzucić coś od... Yello (mają parę "zimowych" singli, za to klipów mało; od razu mówię - to nie miało być to, co wrzucił imć Seba), a JESZCZE BARDZIEJ ZASKAKUJĄCE było to, że zapomniałem zupełnie o tym klipie od Norwegów z Rikzop. Zaś na wokalu Zuzanna Sundferska, więc gratka dla Wujka bratka.
Numer jak numer, nie każdy lubi, ja bardzo, gdyż jest żywiołowy, teatralnie melancholijny, w dodatku ma morze w tytule, nie umiem obok takich rzeczy przejść obojętnie. Klip zaś może być przez wielu oceniony jako cheesy, ale mnie takie cheesy rzeczy chwytają za serduszko, więc, no, trudno. W klipie jest ojciec, który goni za wspomnieniem (widziadłem? zjawą?) nieżyjącej już córki przez ośnieżony las w stronę - bardzo oryginalnie, ale czy dało się inaczej - morza. Ujęcia starego, ewidentnie myśliwego, zmagającego się z codziennością i ciężarem doświadczeń, przeplatane są niby to nagraniami z prostej kamery, gdzie widać małoletnie dziecko tegoż. Warto tutaj nadmienić, iż czytałem w kilku miejscach, że klip ten jest w swej treści i formie mocno inspirowany nordyckimi wierzeniami i legendami z tzw. Eddy. Niewiele z tego pamiętam w tej chwili, ale symbolika dostaje jeszcze ładunek współczesny, albowiem sama piosenka jest - jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi - inspirowana masakrą, jaką pewien norweski fan pewnego austriackiego akwarelisty urządził w lipcu 2011 na wyspie Utøya. Ode mnie krótko - lubię zarówno numer, jak i teledysk, który na najprostszym poziomie jest też zwyczajnie wyjątkowo estetyczny. Łapcie.
https://www.youtube.com/watch?v=eaGpdhienMk
Nie będzie świątecznie, za to będzie zimowo. Szybki risercz sprawił, iż nagle sobie uświadomiłem, że ja tak naprawdę znam mało typowo zimowych klipów. Jeszcze bardziej zaskakujące było to, iż planowałem wrzucić coś od... Yello (mają parę "zimowych" singli, za to klipów mało; od razu mówię - to nie miało być to, co wrzucił imć Seba), a JESZCZE BARDZIEJ ZASKAKUJĄCE było to, że zapomniałem zupełnie o tym klipie od Norwegów z Rikzop. Zaś na wokalu Zuzanna Sundferska, więc gratka dla Wujka bratka.
Numer jak numer, nie każdy lubi, ja bardzo, gdyż jest żywiołowy, teatralnie melancholijny, w dodatku ma morze w tytule, nie umiem obok takich rzeczy przejść obojętnie. Klip zaś może być przez wielu oceniony jako cheesy, ale mnie takie cheesy rzeczy chwytają za serduszko, więc, no, trudno. W klipie jest ojciec, który goni za wspomnieniem (widziadłem? zjawą?) nieżyjącej już córki przez ośnieżony las w stronę - bardzo oryginalnie, ale czy dało się inaczej - morza. Ujęcia starego, ewidentnie myśliwego, zmagającego się z codziennością i ciężarem doświadczeń, przeplatane są niby to nagraniami z prostej kamery, gdzie widać małoletnie dziecko tegoż. Warto tutaj nadmienić, iż czytałem w kilku miejscach, że klip ten jest w swej treści i formie mocno inspirowany nordyckimi wierzeniami i legendami z tzw. Eddy. Niewiele z tego pamiętam w tej chwili, ale symbolika dostaje jeszcze ładunek współczesny, albowiem sama piosenka jest - jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi - inspirowana masakrą, jaką pewien norweski fan pewnego austriackiego akwarelisty urządził w lipcu 2011 na wyspie Utøya. Ode mnie krótko - lubię zarówno numer, jak i teledysk, który na najprostszym poziomie jest też zwyczajnie wyjątkowo estetyczny. Łapcie.
https://www.youtube.com/watch?v=eaGpdhienMk
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
stripped
- Posty: 13846
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
stripped
- Posty: 13846
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Katie Melua - Perfect World
Absolutnie nie żałuję że zasugerowałem Wujowi użycie tego klipu w tej bestce bo ten jak mało który zasługuje na wzmiankę tutaj. Klip do Perfect World poznałem przy okazji omawiania albumu Katie Melua bo zdaje się wówczas jeszcze korzystałem z playlisty z YouTube a ta chyba zawierała klip zamiast samego audio do utworu Perfect World. I dobrze że tak się stało wtedy bo ten klip to jedna z najlepszych rzeczy sprzedanych mi przez Wujaszka na naszym forum. Piekna, urocza animacja w zimowym klimacie, to zdecydowanie jeden z najbardziej WHOLESOME obrazków muzycznych jakie chyba w życiu widziałem, totalnie urzekł mnie ten wideoklip, bardziej od samego numeru bo przyznam że do audio jakoś nie wracam a do klipu chętnie, oczywiście zimową porą. Obrazek ten pokazałem mojemu synowi i też go z miejsca polubił więc tym bardziej ciepło mi się kojarzy. To jest dla mnie zdecydowanie ZŁOTO bestki klipowej ze względu na jakość samą w sobie jak i replay value. O ogromie pracy włożonym zapewne w jego powstanie nawet myślę że nie muszę mówić, doceniam ogromnie.
The Killers - Don't Shoot Me Santa
O kurde, Kuba zaskoczył nieco mniej świątecznie choć wciąż świątecznie jakby nie było. Klipu na pustyni w tej kolejce się nie spodziewałem ale nie szkodzi bo klip jest po prostu zajebisty. Numer i klip z jajem, bardzo fajna historia w której Mikołaj jest psycholem (a może wcale nie?) karzącym niegrzecznych (w sumie skoro wokalista śpiewa że zabijał dla zabawy to chyba zasłużył na karę, nie?). Podoba mi się nawet ta kontrastowość tych motywów świątecznych z otoczeniem, śnieżna kula w tym samochodzie, to że wokalista zwiazany jest łańcuchami z choinki itd. Jest naprawdę dobrze, Hien (podobnie jak Wuja) drugi rok z rzędu dostarcza fajny obrazek o tej porze, jest czym świąteczne playlisty wideo wypełniać.
Yello - Jingle Bells
Przyznam że i tego się nie spodziewałem po mentosie, ale to już nie było takie miłe zaskoczenie jak powyżej. Problem w tym że klip z grubsza jest montażem ujęć ze świątecznego filmu z Timem Allenem i o ile może za dzieciaka jeszcze ten serial o Złotej Rączce lubiłem tak generalnie humor filmów z jego udziałem zestarzał się jak mleko. Nie przepadam po prostu, to jest chyba nawet poziom poniżej Adama Sandlera dla mnie a koleś z Yello z tym GRUBYM obniżonym wokalem no to też trochę dla mnie taki zabieg na podobnym poziomie. Szanuję starania wpasowania się w zimowy motyw kolejki.
Röyksopp - Running To The Sea
Już od pierwszego ujęcia miałem poczucie że będzie jakaś drama i będę miał do czynienia z pretensjonalnym obrazkiem i kurde - chyba się nie pomyliłem. Mamy klip w śnieżnej scenerii przedstawiający samotność starszego człowieka na mroźnym pustkowiu gdzie towarzyszy mu tylko jego kundelek i który spędza dni na łowieniu ryb i łażeniu po otoczeniu z bronią na ramieniu (trudno stwierdzić czy poluje, większych dowodów na to w sumie klip nie dostarcza). Sorry, poza tym lubi oglądać stare nagrania VHS na których jest jego córka za którą zdaje się mocno tęsknić. Wnioskując po niektórych scenach i sugerując się nieco tekstem możliwe że w okolicy grasują wilki (widzimy poroże, prawdopodobnie padlinę jelenia?), później są urywane sceny jak ta córka jakby biegnie przez śnieg więc BYĆ MOŻE nie wiem te wilki ją zeżarły czy jak, albo dziewczyna uciekła w tytułowe morze i zamarzła albo utonęła? Nie wiemy bo klip bardziej dosłownie nie udziela odpowiedzi i tego typu obrazki mnie niemiłosiernie wkurzają xD generalnie nie do końca wiadomo ocb, dobrze że nie oceniamy tu samego audio bo numerów tego typu nie trawię a że klip nie pomaga w zaprzyjaźnieniu się z nim to jestem zwyczajnie zniechęcony.
Absolutnie nie żałuję że zasugerowałem Wujowi użycie tego klipu w tej bestce bo ten jak mało który zasługuje na wzmiankę tutaj. Klip do Perfect World poznałem przy okazji omawiania albumu Katie Melua bo zdaje się wówczas jeszcze korzystałem z playlisty z YouTube a ta chyba zawierała klip zamiast samego audio do utworu Perfect World. I dobrze że tak się stało wtedy bo ten klip to jedna z najlepszych rzeczy sprzedanych mi przez Wujaszka na naszym forum. Piekna, urocza animacja w zimowym klimacie, to zdecydowanie jeden z najbardziej WHOLESOME obrazków muzycznych jakie chyba w życiu widziałem, totalnie urzekł mnie ten wideoklip, bardziej od samego numeru bo przyznam że do audio jakoś nie wracam a do klipu chętnie, oczywiście zimową porą. Obrazek ten pokazałem mojemu synowi i też go z miejsca polubił więc tym bardziej ciepło mi się kojarzy. To jest dla mnie zdecydowanie ZŁOTO bestki klipowej ze względu na jakość samą w sobie jak i replay value. O ogromie pracy włożonym zapewne w jego powstanie nawet myślę że nie muszę mówić, doceniam ogromnie.
The Killers - Don't Shoot Me Santa
O kurde, Kuba zaskoczył nieco mniej świątecznie choć wciąż świątecznie jakby nie było. Klipu na pustyni w tej kolejce się nie spodziewałem ale nie szkodzi bo klip jest po prostu zajebisty. Numer i klip z jajem, bardzo fajna historia w której Mikołaj jest psycholem (a może wcale nie?) karzącym niegrzecznych (w sumie skoro wokalista śpiewa że zabijał dla zabawy to chyba zasłużył na karę, nie?). Podoba mi się nawet ta kontrastowość tych motywów świątecznych z otoczeniem, śnieżna kula w tym samochodzie, to że wokalista zwiazany jest łańcuchami z choinki itd. Jest naprawdę dobrze, Hien (podobnie jak Wuja) drugi rok z rzędu dostarcza fajny obrazek o tej porze, jest czym świąteczne playlisty wideo wypełniać.
Yello - Jingle Bells
Przyznam że i tego się nie spodziewałem po mentosie, ale to już nie było takie miłe zaskoczenie jak powyżej. Problem w tym że klip z grubsza jest montażem ujęć ze świątecznego filmu z Timem Allenem i o ile może za dzieciaka jeszcze ten serial o Złotej Rączce lubiłem tak generalnie humor filmów z jego udziałem zestarzał się jak mleko. Nie przepadam po prostu, to jest chyba nawet poziom poniżej Adama Sandlera dla mnie a koleś z Yello z tym GRUBYM obniżonym wokalem no to też trochę dla mnie taki zabieg na podobnym poziomie. Szanuję starania wpasowania się w zimowy motyw kolejki.
Röyksopp - Running To The Sea
Już od pierwszego ujęcia miałem poczucie że będzie jakaś drama i będę miał do czynienia z pretensjonalnym obrazkiem i kurde - chyba się nie pomyliłem. Mamy klip w śnieżnej scenerii przedstawiający samotność starszego człowieka na mroźnym pustkowiu gdzie towarzyszy mu tylko jego kundelek i który spędza dni na łowieniu ryb i łażeniu po otoczeniu z bronią na ramieniu (trudno stwierdzić czy poluje, większych dowodów na to w sumie klip nie dostarcza). Sorry, poza tym lubi oglądać stare nagrania VHS na których jest jego córka za którą zdaje się mocno tęsknić. Wnioskując po niektórych scenach i sugerując się nieco tekstem możliwe że w okolicy grasują wilki (widzimy poroże, prawdopodobnie padlinę jelenia?), później są urywane sceny jak ta córka jakby biegnie przez śnieg więc BYĆ MOŻE nie wiem te wilki ją zeżarły czy jak, albo dziewczyna uciekła w tytułowe morze i zamarzła albo utonęła? Nie wiemy bo klip bardziej dosłownie nie udziela odpowiedzi i tego typu obrazki mnie niemiłosiernie wkurzają xD generalnie nie do końca wiadomo ocb, dobrze że nie oceniamy tu samego audio bo numerów tego typu nie trawię a że klip nie pomaga w zaprzyjaźnieniu się z nim to jestem zwyczajnie zniechęcony.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18356
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Lost Boyz – Renee
Murzyn nie poznał Toni Braxton.
Ja jak najbardziej zaliczam ten clip do tematyki zimowej. Jest zima? Jest. Może przypadkowo, bo akurat o tej porze roku kręcili ten teledysk, ale jednak. W sumie niby za wiele się tu nie dzieje. Gościu prowadza się z ukochaną ulicami miasta, potem ona ginie. Na końcu jeszcze akcja z dwoma kolesiami, która w sumie nie wiadomo jak się kończy. Kto w kogo strzelił. Ale clip mi się podoba. Pachnie latami 90’ mocno. Nowy Jork lat 90’. Od razu przypominają mi się filmy typu Kevin czy Książe w NY. Uwielbiam te nowojorskie klimaty. Szczególnie zimową porą. Te charakterystyczne kamienice ze schodkami, amerykańskie ulice. Chciałbym tam kiedyś pojechać. Sam klimat tego amerykańskiego miasta mnie pociąga. Dodatkowo sama nuta też całkiem dobra.
The Killers - Don't Shoot Me Santa
Teledysk ze świętym Mikołajem w roli głównej na środku amerykańskiego stepu. Dobre.
Jajcarski clip, a ja takie lubię. Znowu mamy amerykańskie klimaty, które też wiadomo, że lubię. Nawet sobie rzuciłem okiem na tłumaczenie tekstu, żeby zobaczyć o co chodzi. Przewrotny jest jak sam clip. W scenerii rodem z westernu święty Mikołaj w postaci rubasznego jegomościa więzi jakiegoś niegodziwca kopiąc mu dół na pochówek. Tak to przynajmniej zrozumiałem. Koleś liczył na nagrodę, a szykuje mu się kara z ręki Mikołaja, który raczej nie jest święty. Jest trochę zabawnie. Jest klimatycznie. No fajnie, podoba mi się. Można to dzięki Mikołajowi i tekstowi śmiało podciągnąć pod zimową tematykę. Mimo upału panującego na stepie. Aha, śnieg też był. A nawet bożonarodzeniowa szopka, w której pogrywał zespół The Killers.
Yello - Jingle Bells
O panie Mentosie, to jest kapitalne. Sprawiłeś mi radochę, bo to są moje klimaty. Amerykańskie kino familijne za jakim przepadam. Którego jestem fanem. Uwielbiam takie naiwne i sympatyczne komedie familijne. Szczególnie osadzone w okołoświątecznym klimacie. Oglądałem takich filmów już multum w swoim życiu i nigdy nie mam dość. Na bank oglądałem ten film, bo wiele scen jest aż nadto znajomych. Lubię Tima Allena. I gościu w tej roli wypadł znakomicie. A co do samego utworu – Yello w swoim stylu znakomicie wykonali znaną kolędę. W młodości strasznie nie lubiłem tego zespołu, bo drażnił mnie wokalista i jego wokal. Teraz uwielbiam tego wąsacza i jego basowy głos. Połączenie jajcarzy z Yello ze scenkami z tego filmu znakomite.
Röyksopp feat. Susanne Sundfør - Running to the Sea
No i kolejne złoto kolejki. Każdy chyba wie, że lubię Röyksopp. Jeszcze bardziej lubię Sundfør. Znakomity utwór z mojej ulubionej płyty purchawek The Inevitable End. Do tego super clip. Kocham prawdziwą zimę. W niedzielę 4 godziny łaziłem po lesie nie mogąc nacieszyć się zimową scenerią. Lubię las latem, ale zimą jest on jeszcze piękniejszy. A co dopiero w takiej Norwegii! Co ja bym oddał, żeby móc połazić po tamtejszych lasach. Właściwie widoki tamtejszego zaśnieżonego krajobrazu już mi wystarczają, żeby lubić ten teledysk. A ma on dosyć smutny wydźwięk. Widzimy faceta, który ewidentnie przeżywa i rozpamiętuje utratę córki. Dev coś pisał o inspiracji wydarzeniami na wyspie Utøya. Czyli można podejrzewać, że córka bohatera clipu przedwcześnie i tragicznie odeszła z tego świata zostawiając udręczonego ojca. Ja sam mam dzieci i nie wyobrażam sobie utraty któregokolwiek. A co dopiero, gdy ma się jedyne dziecko i się je traci. Nic tylko strzelić sobie w łeb. Tak więc porusza we mnie ten clip wrażliwą strunę. Ładny utwór z Susanne na wokalu, piękne, zimowe norweskie scenerie i smutna historia. Jakże mogłoby to mi się nie podobać?
Fantastyczna kolejka. Dwa clipy w humorystycznym stylu i dwie raczej smutne historie. A wszystko równie dobre.
Murzyn nie poznał Toni Braxton.
Ja jak najbardziej zaliczam ten clip do tematyki zimowej. Jest zima? Jest. Może przypadkowo, bo akurat o tej porze roku kręcili ten teledysk, ale jednak. W sumie niby za wiele się tu nie dzieje. Gościu prowadza się z ukochaną ulicami miasta, potem ona ginie. Na końcu jeszcze akcja z dwoma kolesiami, która w sumie nie wiadomo jak się kończy. Kto w kogo strzelił. Ale clip mi się podoba. Pachnie latami 90’ mocno. Nowy Jork lat 90’. Od razu przypominają mi się filmy typu Kevin czy Książe w NY. Uwielbiam te nowojorskie klimaty. Szczególnie zimową porą. Te charakterystyczne kamienice ze schodkami, amerykańskie ulice. Chciałbym tam kiedyś pojechać. Sam klimat tego amerykańskiego miasta mnie pociąga. Dodatkowo sama nuta też całkiem dobra.
The Killers - Don't Shoot Me Santa
Teledysk ze świętym Mikołajem w roli głównej na środku amerykańskiego stepu. Dobre.
Jajcarski clip, a ja takie lubię. Znowu mamy amerykańskie klimaty, które też wiadomo, że lubię. Nawet sobie rzuciłem okiem na tłumaczenie tekstu, żeby zobaczyć o co chodzi. Przewrotny jest jak sam clip. W scenerii rodem z westernu święty Mikołaj w postaci rubasznego jegomościa więzi jakiegoś niegodziwca kopiąc mu dół na pochówek. Tak to przynajmniej zrozumiałem. Koleś liczył na nagrodę, a szykuje mu się kara z ręki Mikołaja, który raczej nie jest święty. Jest trochę zabawnie. Jest klimatycznie. No fajnie, podoba mi się. Można to dzięki Mikołajowi i tekstowi śmiało podciągnąć pod zimową tematykę. Mimo upału panującego na stepie. Aha, śnieg też był. A nawet bożonarodzeniowa szopka, w której pogrywał zespół The Killers.
Yello - Jingle Bells
O panie Mentosie, to jest kapitalne. Sprawiłeś mi radochę, bo to są moje klimaty. Amerykańskie kino familijne za jakim przepadam. Którego jestem fanem. Uwielbiam takie naiwne i sympatyczne komedie familijne. Szczególnie osadzone w okołoświątecznym klimacie. Oglądałem takich filmów już multum w swoim życiu i nigdy nie mam dość. Na bank oglądałem ten film, bo wiele scen jest aż nadto znajomych. Lubię Tima Allena. I gościu w tej roli wypadł znakomicie. A co do samego utworu – Yello w swoim stylu znakomicie wykonali znaną kolędę. W młodości strasznie nie lubiłem tego zespołu, bo drażnił mnie wokalista i jego wokal. Teraz uwielbiam tego wąsacza i jego basowy głos. Połączenie jajcarzy z Yello ze scenkami z tego filmu znakomite.
Röyksopp feat. Susanne Sundfør - Running to the Sea
No i kolejne złoto kolejki. Każdy chyba wie, że lubię Röyksopp. Jeszcze bardziej lubię Sundfør. Znakomity utwór z mojej ulubionej płyty purchawek The Inevitable End. Do tego super clip. Kocham prawdziwą zimę. W niedzielę 4 godziny łaziłem po lesie nie mogąc nacieszyć się zimową scenerią. Lubię las latem, ale zimą jest on jeszcze piękniejszy. A co dopiero w takiej Norwegii! Co ja bym oddał, żeby móc połazić po tamtejszych lasach. Właściwie widoki tamtejszego zaśnieżonego krajobrazu już mi wystarczają, żeby lubić ten teledysk. A ma on dosyć smutny wydźwięk. Widzimy faceta, który ewidentnie przeżywa i rozpamiętuje utratę córki. Dev coś pisał o inspiracji wydarzeniami na wyspie Utøya. Czyli można podejrzewać, że córka bohatera clipu przedwcześnie i tragicznie odeszła z tego świata zostawiając udręczonego ojca. Ja sam mam dzieci i nie wyobrażam sobie utraty któregokolwiek. A co dopiero, gdy ma się jedyne dziecko i się je traci. Nic tylko strzelić sobie w łeb. Tak więc porusza we mnie ten clip wrażliwą strunę. Ładny utwór z Susanne na wokalu, piękne, zimowe norweskie scenerie i smutna historia. Jakże mogłoby to mi się nie podobać?
Fantastyczna kolejka. Dwa clipy w humorystycznym stylu i dwie raczej smutne historie. A wszystko równie dobre.
-
stripped
- Posty: 13846
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Do końca zimy jeszcze mamy czas co prawda, tylko pozwolę sobie przypomnieć o istnieniu tego tematu ;-)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
stripped
- Posty: 13846
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Czy są jeszcze zainteresowani tym tematem?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10366
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Odsluchajo Bjerk to na pewno wruco
-
shodan
- Posty: 18356
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Jacek nie łudź się.
-
devotional
- Posty: 7403
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Wjadę dziś 
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
mintaj
- Posty: 6943
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Komuś na starą chyba ;p
DEPESZWIZJA 123: EDYCJA NOWOFALOWA
FINAŁ 21:15
FINAŁ 21:15
-
mintaj
- Posty: 6943
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
DEPESZWIZJA 123: EDYCJA NOWOFALOWA
FINAŁ 21:15
FINAŁ 21:15
-
stripped
- Posty: 13846
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Słowny jak zawsze. Ogólnie dajmy sobie siana, za dużo jest tematów do ogarniania i tak
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
mintaj
- Posty: 6943
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
No ja się nie deklaruje ale pamiętawszy że wrzuciłem teledysk w klimacie świątecznym myślę że już dawno po ptokach xx
DEPESZWIZJA 123: EDYCJA NOWOFALOWA
FINAŁ 21:15
FINAŁ 21:15
-
shodan
- Posty: 18356
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja już nie pamiętam nawet, co w tej kolejce leciało.