Co Devotees robią w tym momencie?

Awatar użytkownika
elliott
Posty: 526
Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
Lokalizacja: łódź/gdynia

Re: Co Devotees robią w tym momencie?

Post 11 wrz 2010 17:45

Herbacię idę zrobić. A potem odpłynąć w bajeczną rzeczywistość serwowaną mi przez, zawsze fascynujące, książki z fizjologii.

Byle do przyszłego tygodnia :roll:
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 11 wrz 2010 17:49

Ja ogarniam się po tym jak spałam chyba ze trzy godziny.
Do nauki, do nauki :co:

Goś, zrób mi też herbatkę :8
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9729
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 11 wrz 2010 18:01

A ja wlasnie wykapalem moje przychowki :)
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
elliott
Posty: 526
Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
Lokalizacja: łódź/gdynia

Post 11 wrz 2010 18:25

Em, herbatka już gotowa, nawet ciacho się znalazło, więc zapraszam :8

Jeszcze tylko tydzień. Jeszcze tylko tydzień.
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2927
Rejestracja: 20 paź 2006 15:50

Post 11 wrz 2010 18:53

Dokładnie. Myśl, że jeszcze tylko tydzień nauki, wzmacnia moje serce niczym glukoza.
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 13 wrz 2010 10:16

zamulam w szkole ;@
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 13 wrz 2010 23:59

A ja przed książkami.
Przy okazji moja rodzicielka odebrała mi cotygodniowe wpływy (5 zł/tydzień, fortuna, wiem ;((, za to, że nie zachowuje się jak inni. ;(
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Lucza
Posty: 368
Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
Ulubiony utwór: Shake
Lokalizacja: Tu i tam

Post 14 wrz 2010 00:48

Słucham muzyki, udaje, że się uczę filozofii, a tak naprawdę rysuję po zeszycie i od czasu do czasu przeczytam jedno, dwa zdania. Mintaj to jak inni się zachowują, że się nie możesz dostosować?
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 14 wrz 2010 01:15

To nie chodzi o to, co myślisz. Po prostu moja matka myśli, że wszyscy moi znajomi są zawsze pomocni, pilnie się uczą oraz zawsze kochają i szanują swoich rodziców, a ja nie.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Lucza
Posty: 368
Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
Ulubiony utwór: Shake
Lokalizacja: Tu i tam

Post 14 wrz 2010 01:32

Hmm a co ja myślę? :P U mnie jest podobnie, cały czas tylko "a ta to się tak dobrze uczy, a tobie się nigdy nie chce, a ten to w domu na pewno pomaga, a ty jak już w domu jesteś, to przy komputerze siedzisz i udajesz, że nie słyszysz..." no skąd ja to znam :/
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 14 wrz 2010 01:36

Mintaj, tak jest ze starymi, że czasami się gubią. Trzeba im wybaczać bo są lekko na krawędzi.
Będąc na miejscu moich rodziców, w czasach kiedy byłem nastolatkiem, zapewne bym wyskoczył przez okno. W dzisiejszych czasach, chucha się na zimne. Ludzie, z którymi chodziłem do gimnazjum/liceum, wyczyniali takie rzeczy, że buzia mała. Ich starzy nic nie wiedzieli. Mam wrażenie, że kiedy sam będe miał nastoletniego syna/córkę, świat będzie już dawno stał na głowie, nie wiem jak ja sobie z tym poradzę. Nawet jeśli nie widać powodu do niepokoju, robisz wszystko żeby dziecko zostało na "dobrej drodze". Odbieranie kasy to akt desperacji, tez to przerabiałem. Ja tak sobie gadam rzecz jasna, nie analizuje Twojej sytuacji rodzinnej Mintaj ;) Ale im częściej myslę o tym co mnie czeka jako przyszłego rodzica, tym mniej mam ochotę mieć dziecko. Wychowywanie to koszmar.
Pamiętam, że im bardziej moi rodzice się starali, tym bardziej ja się na nich wypinałem. Paranoja.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 14 wrz 2010 10:00

mintaj pisze:To nie chodzi o to, co myślisz. Po prostu moja matka myśli, że wszyscy moi znajomi są zawsze pomocni, pilnie się uczą oraz zawsze kochają i szanują swoich rodziców, a ja nie.
A może coś w tym jest ? :>
Moi przestali mnie porównywać do kogokolwiek, jak tylko okazało się, że ich dzieci służą innym rodzicom za przykład :lol:
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9729
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 14 wrz 2010 10:58

W kazdym szalenstwie jest metoda :). Tymczasem ja szykuje sie teraz do pracy :(
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
elliott
Posty: 526
Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
Lokalizacja: łódź/gdynia

Post 14 wrz 2010 11:40

Zajechawszy do Łodzi, poszedłszy na uczelnie, indeks odebrawszy i oddawszy w innym zakładzie.

Za 3 dni znów mam wakacje, hell yeah.
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 14 wrz 2010 14:45

Lucza pisze:Hmm a co ja myślę? :P U mnie jest podobnie, cały czas tylko "a ta to się tak dobrze uczy, a tobie się nigdy nie chce, a ten to w domu na pewno pomaga, a ty jak już w domu jesteś, to przy komputerze siedzisz i udajesz, że nie słyszysz..." no skąd ja to znam :/
ja miałam to szczęście, że rodzice nigdy mnie do nikogo nie porównywali.
a w tym momencie odpoczywam. Należy się! ;)
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 14 wrz 2010 15:06

Się uczę.
Moi rodziciele najwyżej porównywali mnie do siostry i odwrotnie-zależnie od tego, która lepiej się zachowywała, nigdy do innych.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 18 wrz 2010 16:58

opracowuję Akt III Kordiana.
Awatar użytkownika
elliott
Posty: 526
Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
Lokalizacja: łódź/gdynia

Post 18 wrz 2010 18:24

Robię NIC. Jakie to cudowne.
Awatar użytkownika
puma
Posty: 2935
Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
Lokalizacja: Wrocław

Post 18 wrz 2010 18:32

Ide na piwo jak zwykle do Poola :8
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 18 wrz 2010 19:06

myślę
jak to się stało, że dobiłam do 1000 :roll:
Here's where the fun begins.