Byle do przyszłego tygodnia
Co Devotees robią w tym momencie?
-
elliott
- Posty: 526
- Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
- Lokalizacja: łódź/gdynia
Re: Co Devotees robią w tym momencie?
Herbacię idę zrobić. A potem odpłynąć w bajeczną rzeczywistość serwowaną mi przez, zawsze fascynujące, książki z fizjologii.
Byle do przyszłego tygodnia
Byle do przyszłego tygodnia
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Ja ogarniam się po tym jak spałam chyba ze trzy godziny.
Do nauki, do nauki
Goś, zrób mi też herbatkę
Do nauki, do nauki
Goś, zrób mi też herbatkę
gwiazdy...
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
A ja wlasnie wykapalem moje przychowki 
Enjoy The Silence
-
elliott
- Posty: 526
- Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
- Lokalizacja: łódź/gdynia
Em, herbatka już gotowa, nawet ciacho się znalazło, więc zapraszam
Jeszcze tylko tydzień. Jeszcze tylko tydzień.
Jeszcze tylko tydzień. Jeszcze tylko tydzień.
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Dokładnie. Myśl, że jeszcze tylko tydzień nauki, wzmacnia moje serce niczym glukoza.
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
zamulam w szkole ;@
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
A ja przed książkami.
Przy okazji moja rodzicielka odebrała mi cotygodniowe wpływy (5 zł/tydzień, fortuna, wiem
(, za to, że nie zachowuje się jak inni. 
Przy okazji moja rodzicielka odebrała mi cotygodniowe wpływy (5 zł/tydzień, fortuna, wiem
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
Lucza
- Posty: 368
- Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
- Ulubiony utwór: Shake
- Lokalizacja: Tu i tam
Słucham muzyki, udaje, że się uczę filozofii, a tak naprawdę rysuję po zeszycie i od czasu do czasu przeczytam jedno, dwa zdania. Mintaj to jak inni się zachowują, że się nie możesz dostosować?
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
To nie chodzi o to, co myślisz. Po prostu moja matka myśli, że wszyscy moi znajomi są zawsze pomocni, pilnie się uczą oraz zawsze kochają i szanują swoich rodziców, a ja nie.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
Lucza
- Posty: 368
- Rejestracja: 11 wrz 2010 19:08
- Ulubiony utwór: Shake
- Lokalizacja: Tu i tam
Hmm a co ja myślę?
U mnie jest podobnie, cały czas tylko "a ta to się tak dobrze uczy, a tobie się nigdy nie chce, a ten to w domu na pewno pomaga, a ty jak już w domu jesteś, to przy komputerze siedzisz i udajesz, że nie słyszysz..." no skąd ja to znam 
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Mintaj, tak jest ze starymi, że czasami się gubią. Trzeba im wybaczać bo są lekko na krawędzi.
Będąc na miejscu moich rodziców, w czasach kiedy byłem nastolatkiem, zapewne bym wyskoczył przez okno. W dzisiejszych czasach, chucha się na zimne. Ludzie, z którymi chodziłem do gimnazjum/liceum, wyczyniali takie rzeczy, że buzia mała. Ich starzy nic nie wiedzieli. Mam wrażenie, że kiedy sam będe miał nastoletniego syna/córkę, świat będzie już dawno stał na głowie, nie wiem jak ja sobie z tym poradzę. Nawet jeśli nie widać powodu do niepokoju, robisz wszystko żeby dziecko zostało na "dobrej drodze". Odbieranie kasy to akt desperacji, tez to przerabiałem. Ja tak sobie gadam rzecz jasna, nie analizuje Twojej sytuacji rodzinnej Mintaj
Ale im częściej myslę o tym co mnie czeka jako przyszłego rodzica, tym mniej mam ochotę mieć dziecko. Wychowywanie to koszmar.
Pamiętam, że im bardziej moi rodzice się starali, tym bardziej ja się na nich wypinałem. Paranoja.
Będąc na miejscu moich rodziców, w czasach kiedy byłem nastolatkiem, zapewne bym wyskoczył przez okno. W dzisiejszych czasach, chucha się na zimne. Ludzie, z którymi chodziłem do gimnazjum/liceum, wyczyniali takie rzeczy, że buzia mała. Ich starzy nic nie wiedzieli. Mam wrażenie, że kiedy sam będe miał nastoletniego syna/córkę, świat będzie już dawno stał na głowie, nie wiem jak ja sobie z tym poradzę. Nawet jeśli nie widać powodu do niepokoju, robisz wszystko żeby dziecko zostało na "dobrej drodze". Odbieranie kasy to akt desperacji, tez to przerabiałem. Ja tak sobie gadam rzecz jasna, nie analizuje Twojej sytuacji rodzinnej Mintaj
Pamiętam, że im bardziej moi rodzice się starali, tym bardziej ja się na nich wypinałem. Paranoja.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
A może coś w tym jest ?mintaj pisze:To nie chodzi o to, co myślisz. Po prostu moja matka myśli, że wszyscy moi znajomi są zawsze pomocni, pilnie się uczą oraz zawsze kochają i szanują swoich rodziców, a ja nie.
Moi przestali mnie porównywać do kogokolwiek, jak tylko okazało się, że ich dzieci służą innym rodzicom za przykład
Here's where the fun begins.
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
W kazdym szalenstwie jest metoda
. Tymczasem ja szykuje sie teraz do pracy 
Enjoy The Silence
-
elliott
- Posty: 526
- Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
- Lokalizacja: łódź/gdynia
Zajechawszy do Łodzi, poszedłszy na uczelnie, indeks odebrawszy i oddawszy w innym zakładzie.
Za 3 dni znów mam wakacje, hell yeah.
Za 3 dni znów mam wakacje, hell yeah.
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
ja miałam to szczęście, że rodzice nigdy mnie do nikogo nie porównywali.Lucza pisze:Hmm a co ja myślę?U mnie jest podobnie, cały czas tylko "a ta to się tak dobrze uczy, a tobie się nigdy nie chce, a ten to w domu na pewno pomaga, a ty jak już w domu jesteś, to przy komputerze siedzisz i udajesz, że nie słyszysz..." no skąd ja to znam
a w tym momencie odpoczywam. Należy się!
-
em.
- Posty: 3683
- Rejestracja: 05 sty 2009 22:36
Się uczę.
Moi rodziciele najwyżej porównywali mnie do siostry i odwrotnie-zależnie od tego, która lepiej się zachowywała, nigdy do innych.
Moi rodziciele najwyżej porównywali mnie do siostry i odwrotnie-zależnie od tego, która lepiej się zachowywała, nigdy do innych.
gwiazdy...
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
opracowuję Akt III Kordiana.
-
elliott
- Posty: 526
- Rejestracja: 28 cze 2009 22:58
- Lokalizacja: łódź/gdynia
Robię NIC. Jakie to cudowne.
-
puma
- Posty: 2935
- Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
- Lokalizacja: Wrocław
Ide na piwo jak zwykle do Poola 
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
myślę
jak to się stało, że dobiłam do 1000
jak to się stało, że dobiłam do 1000
Here's where the fun begins.