Najlepszy album Depeche Mode dekady 2000-2009

Który z tych albumów uważacie za najlepszy album Depeche Mode dekady 2000-2009?

Exciter (2001)
8
24%
Playing the Angel (2005)
16
48%
Sounds of the Universe (2009)
9
27%
 
Liczba głosów 33
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Re: Najlepszy album Depeche Mode dekady 2000-2009

Post 02 maja 2010 23:49

Exciter jest cudowny, ale w tej klasyfikacji dla mnie dopiero na 3 miejscu. Dalej jednak nie wiem co jest na drugim :( Im dalej w las, tym wiecej drzew... no nie moge sie zdecydowac. A moze jak wiecej poslucham Excitera to jeszcze mi sie wszystko odwidzi?
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 03 maja 2010 00:52

@ shodan - piszesz że Exciter wyrównany i to właśnie aż za bardzo wg mnie, piosenki świetne itd. ale prawie całość to jeden wielki lovesong śpiewany przez kogoś ślepo zakochanego :D Poza The Dead of Night nic nie pokazuje pazura na płycie, dla mnie Exciter to tak jakby DM Light, dietetyczny album :D szanuje, wielbię, ale jednak ta wspomniana cecha jego sprawia że jest albumem "na okazje" naprawdę u mnie, od święta ;)

P.S. a, i w sumie prawie tam smutnych utworów nie ma poza Breathe, który i tak najmniej lubię z całej płyty. Po prostu Dave śpiewa ciągle o tym że wie że zostanie zraniony ale ma to gdzieś bo tak kocha kocha kocha, znam ten syndrom różowych okularów, ale płyta oparta o to prawie w całości nie wygra w moim rankingu :P
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 03 maja 2010 11:56

Stripped, jestes pewny ze wiesz o czym piszesz? Breath spiewa Dave...ciekawe, zawsze myslalem ze to spiewa Mart.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 03 maja 2010 13:54

No i kliknalem na TOTU :)
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 maja 2010 01:39

stripped pisze:Poza The Dead of Night nic nie pokazuje pazura na płycie
A The Sweetest Condition, I Am You, I Feel Loved? Pisząc o wyrównanej płycie miałem na myśli raczej wysoki poziom wszystkich utworów.
stripped pisze:Po prostu Dave śpiewa ciągle o tym że wie że zostanie zraniony ale ma to gdzieś bo tak kocha kocha kocha
To akurat osobiście mam gdzieś, bo jak już wiele razy pisałem na teksty nie zwracam najmniejszej uwagi.
stripped pisze:dla mnie Exciter to tak jakby DM Light, dietetyczny album
Tu się kompletnie nie zgadzam. Pod względem tekstów może i light, ale jeżeli chodzi o samą muzykę to Exciter ma mnóstwo mocy. Myślę, że więcej niż Ultra.:)
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 04 maja 2010 16:32

Czez pisze:Stripped, jestes pewny ze wiesz o czym piszesz? Breath spiewa Dave...ciekawe, zawsze myslalem ze to spiewa Mart.
Breathe śpiewa Martin, dobrze o tym wiem, pisząc "Dave" w następnym zdaniu nie odnosiłem się do Breathe z poprzedniego zdania, chodziło mi o płytę ogólnie, jako że Mart śpiewa jedyny smutny kawałek to napisałem o Davie że śpiewa same kawałki jak zza różowych okularów ;)
shodan pisze:A The Sweetest Condition, I Am You, I Feel Loved
Tu jest jakiś pazur? Pytam o pazur, kop między oczy, nie o uśpioną moc.
shodan pisze:To akurat osobiście mam gdzieś, bo jak już wiele razy pisałem na teksty nie zwracam najmniejszej uwagi.
Twoja sprawa bratku, ja mam inaczej ;)
shodan pisze:Exciter ma mnóstwo mocy. Myślę, że więcej niż Ultra.:)
Ja nie znam bardziej sennego i relaksującego albumu Depeche Mode niż Exciter.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 maja 2010 23:25

stripped pisze:
shodan pisze:A The Sweetest Condition, I Am You, I Feel Loved
Tu jest jakiś pazur? Pytam o pazur
To w muzyce już się liczy tylko "pazur"?
Równie śmieszne określenie jak "power".
stripped pisze:
shodan pisze:To akurat osobiście mam gdzieś, bo jak już wiele razy pisałem na teksty nie zwracam najmniejszej uwagi.
Twoja sprawa bratku, ja mam inaczej ;)
A czy na jakiejkolwiek innej płycie DM, tematyka jest inna?
Bo ja uważam, że Martin Gore od 30 lat męczy tego samego emo konia.
Jeden jedyny raz ujął to dobrze, w "Breathe". Reszta to łzawe użalanie się.
stripped pisze:
shodan pisze:Exciter ma mnóstwo mocy. Myślę, że więcej niż Ultra.:)
Ja nie znam bardziej sennego i relaksującego albumu Depeche Mode niż Exciter.
Jedno nie wyklucza drugiego. Kwestia indywidualnego odbioru.
Dla mnie muzyka jest ekscytująca kiedy dzieją się rzeczy niezwykłe, nie szybkie, nie dynamiczne, nie z bitem, nie z darciem japy.
Mam wrażenie, że każdy tu mówi o innej "mocy".
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 05 maja 2010 07:30

może i łzawe a czasami mdłe, ale odbiorców znalazło. i to masę. nie.
wykur.wistą masę. poza tym ... nawet czasem słuchanie w kółko tego samego nie przeszkadza ;(
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 maja 2010 09:37

znalazło ale to o niczym nie świadczy, Britney tez znalazła odbiorców, George Michael też, Feel też...
Ilość nie równa się jakości, 30 lat śpiewania o tym jak to jest źle, niektórych takie emo klimaty jarają. Ja uważam, że akurat liryczna część nie jest ta mocno stroną DM.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 05 maja 2010 19:47

stripped pisze:Ja nie znam bardziej sennego i relaksującego albumu Depeche Mode niż Exciter.
Wcale nie musi to być wadą. Zależy kto czego oczekuje po muzyce.
Na Exciter jest dosyć dużo spokojnych i relaksujących piosenek, ale przeplatają się też one z paroma naprawdę mocnymi numerami. Poza tym dla mnie tempo utworu nie ma znaczenia o ile utwór ma to "coś".
Hien pisze: Mam wrażenie, że każdy tu mówi o innej "mocy".
Dokładnie. Utwór wolny jak najbardziej może być "mocny". Najlepszy przykład to I am you. To jest potęga brzmienia. Gdy puszczę go na wieży głośniej, to aż dom drży w posadach.
devotional pisze:ale odbiorców znalazło. i to masę. wykur.wistą masę
I tak o wiele za małą jak na tę płytę. ;(
devotional pisze:nawet czasem słuchanie w kółko tego samego nie przeszkadza
Od kilku tygodni słucham Exciter każdego dnia. Może jestem rąbnięty, ale w sobotę słuchałem Exciter 6 razy. :/
I było mi mało. :D
Jestem uzależniony od Exciter.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 05 maja 2010 20:02

Hien pisze:To w muzyce już się liczy tylko "pazur"?
Równie śmieszne określenie jak "power".
A kto mówi że TYLKO? Oczywiście że nie, mam na myśli że DLA MNIE ten album ma go za mało bym go stawiał na 1 miejscu.
I poszukaj lepszego określenia dla siebie jeśli go potrzebujesz. Większość i tak skuma o co mi chodzi i użyje podobnych określeń by wyrazić to o czym mówię.
shodan pisze:Wcale nie musi to być wadą. Zależy kto czego oczekuje po muzyce.
Na Exciter jest dosyć dużo spokojnych i relaksujących piosenek, ale przeplatają się też one z paroma naprawdę mocnymi numerami. Poza tym dla mnie tempo utworu nie ma znaczenia o ile utwór ma to "coś".
Zgadzam się w zupełności :) Exciter jest dobry taki jakim jest, jest inny, odstaje na swój sposób, wyróżnia się i (U MNIE) na pewne okazje jest git. "Uśpiona moc" że tak powiem też jest fajna, Waiting For The Night chyba wygrywa z takich kawałków WG MNIE.
Hien pisze:A czy na jakiejkolwiek innej płycie DM, tematyka jest inna?
Exciter po brzegi wypełniony jest takim wiosennym zakochaniem, bardziej niż jakakolwiek inna płyta DM, o to mi cho ;)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 05 maja 2010 20:12

Spoko stripped. Nikt nie zamierza Ci kazać stawiać Exciter na 1 miejscu.
Po prostu tylko dyskutujemy. Niech się coś dzieje również w tematach muzycznych, a nie tylko w tych typu "co dzisiaj jadłem". :mrgreen:
Lubisz tę płytę i doceniasz, a to już dużo. Bo wielu fanów Dm po prostu Exciter olewa. :)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 maja 2010 20:33

Stripped, nie zrozumiałes ironii ;)

Dla mnie moca w czystej postaci (kurde, to słowo tez mi jakoś nie pasuje) jest "Jazz Thieves" kawałek na który wszyscy leją ciepłym moczem a przy którym wszystko pracuje u mnie szybciej. Czasami popadam w zadumę jakie dziwadła wprawiają ludzi w muzyczny haj, bo szybkie, bo mocne, bo "świetnie się przy tym skacze", prostytutka nie rozumiem tego, czasy się zmieniły.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 05 maja 2010 21:40

Hien pisze:"Jazz Thieves" kawałek na który wszyscy leją ciepłym moczem
Nie wszyscy.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 05 maja 2010 23:07

Hien pisze:/cenzura/ nie rozumiem tego, czasy się zmieniły.
Czas tu nic do rzeczy nie ma zbytnio, pewne "trendy" pozostaną zawsze u niektórych. Jazz Thieves fajne, ale dla mnie najsłabsze na Ultrze i tak, bardzo filmowe takie, plum plum.

Co do "mocy" czy czegokolwiek, przyjmijmy choć zgodnie może taką definicję że to coś co sprawia że kawałek nas pobudza, porusza. Niekoniecznie
bo szybkie, bo mocne, bo "świetnie się przy tym skacze"
, na każdego zadziała co innego. Rzecz w tym że u mnie po prostu te kawałki które mają moc a są spokojne to wymagają tego żebym był obudzony w ogóle całkowicie bo tak to łatwo potrafią mnie uśpić.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 06 maja 2010 19:07

No i gitara. :)
Przede wszystkim utwór musi się podobać. Bo wyobraźcie sobie, że tak uwielbiane dzisiaj przeze mnie I Am You jeszcze 2-3 lata temu nie robiło na mnie żadnego wrażenia. Uznawałem ten utwór jak i cały Exciter wręcz za nudny. :shock:
Ale potem wszystko zmieniło się diametralnie i wreszcie zrozumiałem tę płytę. Jakby dorosłem do niej.
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 968
Rejestracja: 10 maja 2010 21:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 17 maja 2010 17:04

U mnie sprawa przedstawia się następująco - Exciter. Na PTA są całkiem interesujące utwory, ale nie chwyta mnie za serce tak jak ten pierwszy album z nowej dekady. A do SOTU jeszcze się chyba nie przyzwyczaiłam. Nic mnie na nim specjalnie nie rusza, dopóki nie zacznie się Jezebel a potem Corrupt i bonusy - tam to dopiero pokazali, na co ich stać. Taki wybór, a nie inny, bo brałam jeszcze pod uwagę trasy koncertowe i najbardziej odpowiada mi ONIP, mimo, że to chyba apogeum wygłupiania się Dave'a (o ile dobrze pamiętam).
Awatar użytkownika
Fanta
Posty: 2130
Rejestracja: 12 sie 2006 16:33
Lokalizacja: stolica

Post 17 maja 2010 17:59

PTA..moim zdaniem najlepsza..i bardzo bym sobie życzyła następnego albumu DM w takim własnie klimacie...

na drugim miejscu Exciter,chociaż chętnie umieściłabym ten album na równi z PTA,porównywanie ich do siebie uważam natomiast za mega nieporozumienie,ponieważ są całkiem inne,klimatycznie,muzycznie,i itd..

a SROTU nie trawię,z nielicznymi wyjątkami..głównie b-side'ami.. :P
Homo Gothikus Industrialis / back to life...
Awatar użytkownika
luczar75
Posty: 26
Rejestracja: 25 maja 2009 15:05
Ulubiony utwór: I Feel You

Post 24 maja 2010 11:27

A ja bez wahania zagłosowałem na SOTU. Jest to dla mnie najlepszy album tej dekady, bo zawiera takie perełki, jak In Chains, Wrong, Little Soul, In Sympathy, Peace, Perfect, Jezebel i Corrupt. Może nie jest to album tak spójny brzmieniowo, jak dwa pozostałe, ale ma w sobie to coś, co przyciąga mnie do niego, jak muchę do lepu :D Jeszcze 5 lat temu dałbym sobie uciąć rękę za PTA-ka, ale dzisiaj zdecydowanie numer jeden to SOTU.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 24 maja 2010 22:03

Jedno wiem na pewno - jak dla mnie to zdecydowanie najlepsza dekada w twórczości DM.