Best of Samples

Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Re:

Post 18 sty 2023 06:55

Piękne wejście w chwale Panie Robercie, chylę copkę, będzie o czym pogadać.

Póki co otwieram kolejkę drugą na OMÓWIENIA bo tak bym to nazwał raczej aniżeli jakimiś recenzjami i zapraszam do obgadywania moich wypocin:
stripped pisze:
07 sty 2023 01:32
No dobra, pierwszą kolejeczkę potraktowałem z przymrużeniem oka i niby jako że to forum DM wrzuciłem depeszy ale teraz już będzie pewnie bardziej czarno tylko nie w kontekście ciuchów hehe. Lecę zatem z tym konkretnym samplem który sprawił że wpadłem niedawno na pomysł tej całej bestki, gdyż tak się zdarzyło że natrafiłem na kolejny już fajny numer z wykorzystaniem pewnego utworu i pomyślałem sobie "o, to takie moje best of sampli w życiu". Znów w miarę możliwości polecę chronologią moich odkryć.

Black Moon - Buck 'em Down (Remix) (1994)
https://youtu.be/I9pCjrUII8w

Cała historia związana z samplem który będę tu omawiał zaczęła się latem 2008 roku. Tamtego to roku jeszcze przed moim kolejnym wylotem do Londynu na wakacje mój brat przywiózł mi wypalone na płycie DVD pościągane z neta składanki mp3 Ego Trip Greatest Hip-Hop Singles 1979-1998.
Dlaczego przywoził mi takie rzeczy? Ano bo miałem kompa, ale nie miałem jeszcze neta w domu a nikt by mi tego nie pościągał, zresztą chodziło o to że na to natrafił i chciał się podzielić. Ale ale, cofnijmy się jeszcze w czasie, co to w ogóle za składanki i skąd się wzięły? Wszystko początek swój wzięło od książki wydanej przez dziennikarzy i autorów amerykańskiego magazynu rapowego Ego Trip zatytułowanej Ego Trip: Book of Rap Lists (polski tytuł Ego Trip: Książka o rapie). Książka ta opowiadała o rapie w nietypowy sposób poprzez masę różnych zestawień typu najlepsze okładki, najbardziej obciachowe tytuły kawałków itd itp. a kończyła się zestawieniami najlepszych raperów z różnymi ocenami w skali 1-10 oraz najlepszych rapowych singli z lat 1979-1998 (od początku istnienia rapu na rynku muzycznym po koniec wydawania magazynu Ego Trip w roku 1998). Okazuje się że ktoś to wszystko pięknie zebrał i ogarnął w formacie mp3 i wrzucił do sieci a kiedy wpadło to w moje ręce było to dla mnie największym objawieniem w kwestii rapu (po tej płytce z albumami ATCQ i De La Soul). Multum zajebistego rapu po prostu który mocno katowałem potem w UK na wakacjach latem. Te single były poukładane latami w foldery, po 40 najlepszych singli danego roku a niektóre z nich, bardziej kultowe, potraktowane razem jako całe wydawnictwa (tzn. singiel + b-side). Szczególnie przypadł mi do gustu wtedy rocznik 1994, złote czasy, dużo fajnych odkryć w tym pierwsze zetknięcia właśnie z grupami takimi jak Black Moon czy Smif-N-Wessun, hardkorowymi nowojorskimi grupami które miały swój własny sound zapewniany przez ekipę producencką Da Beatminerz, ogólnie dużo fajnych sampli filtrowanych do samego basu nieraz plus dobrej bębny jak to w tamtych czasach.
Buck 'Em Down w singlowym remiksie szczególnie mi podeszło wtedy dzięki samplowi oraz świetnie zaprogramowanym bębnom które są może mega proste ale całość stanowiła dla mnie straszny earworm na tyle że był to mój ulubiony kawałek przez pewien czas. Tak naprawdę zdaje się wykorzystano tu tą samą pętle nałożoną na siebie dwa razy - raz przefiltrowaną mocno do samego basu aż sampel jest nierozpoznawalny a drugi raz do tonów wysokich i może nawet pocięty kiedy słychać wchodzący synth oraz fortepian (to taki myk którego nauczył mnie brat i potem wykorzystywałem robiąc bity ala 90s). Loop jest też odrobinę przyspieszony względem źródła sampla.

W tym momencie nie wiem już niestety co było następne w kolejności więc może jednak przejdę do źródła, bo mam jeszcze dwa utwory które z niego korzystały ale z odrobinę innej części. Co do źródła też już pamięć mnie zawodzi czy to było zwyczajne szukanie po whosampled z mojej strony czy jednak nie bo w każdym razie jest to numer Donalda Byrda, trębacza jazzowego którego albumy zacząłem obczajać w pewnym momencie (jego muzyka często bywała samplowana w starym rapie). Utwór który Black Moon wykorzystali to:

Donald Byrd - Wind Parade (1975)
https://youtu.be/cmOzkJhh2lM

Utwór pochodzi z albumu Places And Spaces będącym chyba jednym z najlepszych jego płyt. Black Moon wykorzystali tu któryś z fragmentów już po wejściu perkusji kiedy bas chodzi bardziej punktowo że tak się wyrażę (do rytmu perkusji). Cały urok moim zdaniem tego fragmentu sprowadza się do tego groove'u, jednego przeciągłego brzmienia syntezatora bodajże oraz tego potrójnego plumknięcia na fortepianie zamykającego loop. Co do samego Wind Parade to robi tu robotę sam Donald Byrd, jego trąbki dobrze się słucha po prostu, do tego zwiewne damskie wokale, to jest kawałek dobrego jazz-funku. Smyczki też fajnie grają w tym numerze i ten fragment z nimi też jest wykorzystany w innej części Buck Em Down, również z fragmentami z dęciakiem i wokali.

Potem przyszła pora na inne numery na samplach z tego samego źródła, acz z odrobinę innego fragmentu.

Jewell - It's Not Deep Enough (1994)
https://youtu.be/3VoqouD8POg

Jewell była wokalistką r&b o silnym wokalu która udzielała się na albumach wielu raperów z wytwórni Death Row Records, w tym również na wydanym przez nich soundtracku do filmu Above The Rim (jeden z wielu ówczesnych murzyńskich filmów z koszykówką w tle). Film oglądałem i soundtrack też sprawdzałem bo tego typu składanki zawierały nieraz dużo fajnych kawałków, jak ten solowy numer Jewell właśnie. It's Not Deep Enough również sampluje Wind Parade, jednak czerpie z fragmentu jeszcze przed wejściem perkusji kiedy bas pogrywa taką bardziej przeciągłą melodię. I to ten bas słychać właśnie tylko tym razem spowolniony w utworze Jewell, słychać też osobno zdaje się przefiltrowany do wysokich tonów znów ten synth, tylko nie wiem czy nie jest on dodatkowo zapętlony sam w sobie. Tu produkcja jest bardziej gęsta i głównie ten bas słuchać cały czas a synth dochodzi w refrenie, poza tym jest standardowy mid-tempo bit r&b, całość brzmi jak jakiś numer SWV czy wczesna Aaliyah (przed Timbalandem). Wokal Jewell lubię i ten prosty basowy loop mi robi więc kawałek propsuję. I kiedy myślałem że to by było na tyle, na horyzoncie całkiem niedawno zaświtał mi jeszcze jeden numer na tych samplach, poznany dzięki hip hopowej grupce dyskusyjnej na fejsie.

Tha Dogg Pound - I Luv When U (2005)
https://youtu.be/KLNibZpFjB0

Tu już po bicie myślę czuć że to nie lata 90., jest bardziej sterylnie zrobiony zaś co do sampli Dogg Pound skorzystali z tego samego basu co Jewell, tak samo dorzucili też synth ORAZ dodatkowo ten fortepian, więc w sumie chyba wyciągnęli najfajniejsze fragmenty tudzież moje ulubione z oryginału. Co prawda tu już można mehnąć na numer bo tu z deka mizoginią tekst pachnie ale ja ten kawalek lubię za połączenie tej ulicznej nawijki i kobiecego wokalu w refrenie, zwłaszcza refren mi wpadł w ucho i dzięki niemu całość ma bardzo fajny vibe moim zdaniem. Pozytywnie mi ten numer robi i chwilowo to mój faworyt z w/w.

DLA UŁATWIENIA do kolejnych odsłuchów jak coś zrobiłem na ten moment playlistę:

https://youtube.com/playlist?list=PL9wm ... ahzQzt8FZP
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 25 sty 2023 10:44

Mam cichą nadzieję że do końca stycznia chociaż moją wrzutę rozbierzemy
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 30 sty 2023 15:42

Mudżyn mnie prywatnie zapytuje, ale dopowiem publicznie, że od czwartku znowu mam parodniowy spokój na studiach, więc w czwartek/piątek tutaj się zamelduję
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 lut 2023 12:07

Murzyński

Fajne jest w tej bestce, że Murzyn może powrzucać więcej lubianego przez siebie rapu, a ten mi się również wyjątkowo podoba. „Buck 'em Down„ to super numer i bardzo się cieszę, że się o nim dowiedziałem, bo oczywiście nie znałem. Jeśli chodzi o przygodę z odkrywaniem sampli, myślę że cały ten temat będzie dobrym pokazem tego, że dobry sampling jest prawdziwą sztuką. Wykonawcom hip-hopowym, czy trip-hopowym, generalnie -hopowym często zarzucano to, że nie robią nic swojego, nie mają talentu, tylko korzystają z talentu innych. To nie jest prawda. Każdy może próbować poskładać coś z istniejących już elementów, ale żeby zrobić to tak, aby stworzone dzieło nadało im nową tożsamość, a samo w sobie było czymś unikalnym i w wyjątkowym klimacie, to już jest talent i sztuka (a nawet ciało, hehe).

Jeśli chodzi o użycie „Wind Parade”, „Buck’em Down” bardzo mi się podoba. Bit gra pierwsze skrzypce, ale w tle są te delikatne (przetworzone, wytłumione) fragmenty, które naprawdę robią robotę i wpływają znacząco na plus jeśli chodzi o atmosferę, którą numer roztacza. Tutaj jest chyba najbardziej hip-hopowo w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, są skrecze i tradycyjny, bardzo ciepły rap. „I Luv When U” jest dobre, ale tak jak Murzyn zauważył, The Doug Pound wzięli z oryginału najlepsze, najbardziej wyróżniające się fragmenty, czym imo poszli trochę na łatwiznę, chociaż nie można powiedzieć, że zrobili coś źle, i że to brzmi źle. Ja lubię czasami kiedy wykonawcy biorą z utworu jakiś niepozorny, nietypowy fragment, który w oryginale nie stanowi jakiegoś punktu zapalnego, ale w nowym i odpowiednim kontekście, staje się czymś z miejsca przykuwającym uwagę, czy po prostu stanowiącym o klimacie numeru. Od razu nasuwa mi się Nas i jego wykorzystanie „In the Air of Night”. Myślę, że to się udało Black Moon, przy czym bit oczywiście jest tam na pierwszym planie i grzechem było jednak z niego nie skorzystać. Kawałek Jewell plasuje się gdzieś na drugim biegunie. Pomijając sample, świetny kawałek, bardzo bujający, bardzo 90sowy i wkręca się. Pokombinowano tutaj, wzięto nieoczywisty fragment i potraktowano go w nieoczywisty sposób tym spowolnieniem, co daje niesamowity efekt. Bardzo podoba mi się tez bit w tym kawałku, ale nie udało mi się ustalić co to jest. Chyba mój ulubieniec w tym zestawieniu, i jeśli chodzi o użycia sampla z „Wind Parade”, i ze względu na sam kawałek, który zawiera chyba wszystko to, co lubię w r’n’b z tamtych czasów. Zaraz obok, z oczywistych względów trochę poza głównym zestawieniem – oryginał Byrda, którego nie znałem wcześniej, a jest naprawdę bardzo dobry i uderza w klimaty, które Murzyn czasami (może w lekko innej, bardziej soulowej formie, ale jednak) przemyca w bestce utworów, reprezentantami „sceny” GTA.

Tym samym, dostałem za jednym zamachem dawkę naprawdę dobrych, bardzo różnorodnych (mimo, że w większość z tego samego uber-gatunku) utworów. Murzyn wchodzi głębiej w analizę, wskazuje na więcej sampli „Wind Parade” powtykanych w różnych miejscach tych nowszych utworów, ja tego wszystkiego jeszcze nie wyłapuję do końca, ale tym lepiej, bo to oznacza, że przygoda z tymi kawałkami, w kontekście sampli, jeszcze się nie kończy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 01 lut 2023 12:26

Yay ten temat żyje :D

Drobna uwaga - nie wiem czy to przejęzyczenie czy nie ale Black Moon wykorzystali zasadniczo bas, basowe tony z samplowanej pętli, bit konkretnie to już dorzucone bębny które nie mają nic wspólnego z Byrdem ale baaaardzo mi wpadły w ucho przed laty.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 lut 2023 12:45

Kurde, faktycznie. Zmyliło mnie to, że oba bity mają taki charakterystyczny przejazd po talerzu, ale jak się wsłuchałem to w innym miejscu i w inny sposób. Nadal ciekawe podobieństwo, zastanawiam się czy celowe.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 01 lut 2023 12:56

Nie wiem ale właśnie ten open hi hat to jest właśnie to co czyni ten perkusyjny loop świetnym, a to przecież taki prosty dodatek.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 06 lut 2023 16:02

Murzyn #2

Coraz głębiej przenikamy Świat według Jacka. Wrzutki mudżyńskie trafiają do mnie najczęściej charakterystycznym elementem aranżu lub groovem całości, jeśli można to tak nazwać. Lubię, kiedy raper płynie razem z bitem i to wcale nie musi być jakiś jeden wybrany sposób nawijania. Tutaj wszystko się zgadza, ale nie ma takiego elementu, który mnie zbliża do całości. Bezpieczna okejka w tym przypadku. Zresztą Mudżyn powołuje nas do tego zadania w trochę innym celu. Buck 'Em Down wykorzystuje ciekawy fragment Wind Parade. Kiedy mam więcej czasu to sam lubię podążać za określonym dźwiękami w poszukiwaniu źródła, więc siłą rzeczy nawet po tylu dniach przerwy chętnie sprawdzam. Źródłowy kawałek to dość radiowy dżezik, łatwo przyswajalny. Trąbka to przyjemny, ale jednak ozdobnik dla dość lekkiego, przestrzennego aranżu. Perka subtelnie dudni, smyki nadają głębi i poświaty rodem z Hollywood, wokale porządkują całość. Popisowego instrumentu byrdowego trochę za mało, ale w tej konwencji zrobiłoby się za dużo bigosu, gdyby było inaczej. Pod względem wyboru sampli do Buck 'Em Down dość nieoczywista decyzja, sam bym się tak szybko nie połapał, dlatego szacunek, jeśli Murzynowski własnymi uszami to wyłapał kiedyś.

Wskakuje Jewell i ja, podjarany skojarzeniami z SWV czy Aaliyah, zacieram rączki, ale szybko weryfikuję podnietkę. Dobry kawałek, choć tutaj wykorzystany loop perkusyjny jest bardziej gęsty i wcale aż tak mi się nie kojarzy z przywoływanymi paniami. Średnio wolne tempo numeru też oddala porównanie. Poza tym to solidny przedstawiciel swojego gatunku. Wykorzystywane sample jeszcze wymagają jeszcze większej uwagi, by je usłyszeć (poza basem ofc). Całość stoi na specyficznym połączeniu wszystkich elementów i kiedy z całym impetem wszystko wjeżdża, to wtedy robi się najciekawiej. I Luv When U faktycznie bardziej sterylne. Jednocześnie podstawa perki dość drewniana... ale reszta robi robotę, udało się wytworzyć soczysty klimat. Rapsy i śpiewany refren - każda rzecz z innej parafii. Po zaproponowanym przebiegu, który ułatwia wyłapanie źródła, chętniej sięgnąłbym po instrumental. Dziwna proporcja nawijki i r&b, tak jakby rapu w rapie było za mało, a do tego średnio technicznie.

Tak na dzień dobry to z niczym się nie zaprzyjaźniłem, ale dawajcie mi więcej takich historii! One potem w losowych momentach we fragmentach wracają i po latach doświadczeń wiem, że to reguła, a nie wyjątek. Chyba Jewell siadło mi najbardziej.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 06 lut 2023 21:00

Dziękuję pięknie za panów wypowiedzi, myślę że to była dobra wrzuta na start tych rapowych wycieczek jakie będę tu pewnie nieraz serwował, obiecuję jednakże i w inne gatunki pouciekać tu i ówdzie dla urozmaicenia :) możemy ruszać zatem z wrzutą munlupową, sam może postaram się i jutro coś skrobnąć
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 07 lut 2023 08:24

Podrzucam jeszcze dla przypomnienia wrzutę Hiena i sam siadam do pisania:
Hien pisze:
12 sty 2023 14:02
Bomb the Bass – The Air You Breathe

Tym razem podejdę do tematu w trochę inny sposób. Wybrałem trudny utwór, ale przy jego okazji chciałbym zwrócić uwagę na to, jak rozwijały się zespoły od narodzin związane z samplingiem. Z dyskografii BTB mógłbym zaczerpnąć wiele kawałków, w których łatwiej by było zaprezentować jakieś bardziej konkretne źródła, w większych ilościach. W związku z wczesnym Bomb The Bass nieraz miałem mieszane uczucia, bo kiedy słucham np. „Megablast”, to dla mnie to jest cover Carpentera i tyle. Tim Simenon bardzo szybko rozwinął się jako producent i widać to na drugiej płycie „Unknown Territory”. Nadal wykorzystywano duże ilości samplowanych loopów, brzmień i dźwięków, ale sporo też wyszło spod ręki muzyków, których zaproszono do studia, a w wielu przypadkach, Simenon samplował fragmenty jamów, które powstawały z myślą o nagrywanych utworach. Później, w podobny sposób operował Geoff Barrow z Portishead, który nagrywał partie perkusisty Clive’a Deamera, zgrywał je na winyla, tarł nim o ziemię, po czym samplował niczym z płyty wykopanej na kiermaszu. Tim chyba nie poszedł aż tak daleko, ale na pewno było dużo dłubania, wycinania, i tworzenia kolażu ze wszystkiego co powstało w studiu.

https://www.youtube.com/watch?v=b6dzrLdGxZg

„The Air You Breathe”, poza tym, że jest jednym z moich ulubionych kawałków BTB, jest też dobry pokazem tego, jak łatwo na tym albumie zgubić się między samplami kradzionymi, samplami stworzonymi, a kompletnie niesamplowanym graniem. Robiąc research, zdałem sobie sprawę z tego, ile tutaj nie pochodzi z zewnątrz. Najpierw rzucę jednak kilkoma przykładami „kradzionymi”.

Główny bit na pewno jest miksem loopa (na moje ucho to tam gra przynajmniej kilka sampli) i gry Keitha LeBlanca (głównie talerze i cymbały), ale zawiera też fragmenty „Parade Strut”

https://www.youtube.com/watch?v=8bBMlPkB20k (np. 8 sekunda)

na pewno słyszę to w brejku na wstępie, ale pewne fragmenty są też wykorzystane później. Sampl jest dosyć znany w kręgu, bo korzystali z niego Massive Attack w „Unfinished Symphaty”. Płyta BTB wyszła dosłownie parę miesięcy po „Blue Lines”, więc obstawiam, że po prostu panowie wymieniali się niektórymi samplami, bo się znali. Oprócz tego w intrze wersji albumowej można usłyszeć fragment wykonania „Ogi no Mato”

https://www.youtube.com/watch?v=yxBYvbWbLGo

ale idę o zakład, że to sampl sampla i Tim wziął to z bootlegowej wersji soundtracku Vangelisa do „Blade Runnera”, gdzie występuje to jako „Blimpvert”, o ile nie zgrywał tego bezpośrednio z filmu (ale wątpię, za dużo tam się dzieje w tle). Słowa „tell me that you have never been one of them”, które pojawiają się na początku i w kilku innych miejscach kawałka, pochodzą z kultowego, ejtisowego horroru „Scanners”

https://www.youtube.com/watch?v=W2ZYTANTHWk&t=140s

I tutaj napotkałem na ścianę. W komentarzach na YT, ktoś wskazywał, że Tim sampluje gdzieś w tym kawałku „Hey Ladies” Beastie Boys, ale ja tego nie słyszę. Co natomiast przykuło moją uwagę, to np. fragment gitary z 3:45. To jest ewidentnie samplowane i próbowałem dojść do tego, jakie było źródło. Okazało się, że to gitarzysta Kenji Suzuki, który pracował nad tym albumem z Simenonem. Tak jak pisałem wcześniej, Tim wyciął ten fragment z dłuższego jamu nagranego w studiu i wlepił. W wersji singlowej, której nie będę już tutaj wklejał żeby nie robić śmietnika, użyto innych zagrywek z tych sesji.

Przeszukałem internet wszerz i wzdłuż i nie znalazłem więcej informacji na temat sampli przez Tima ukradzionych, a coś tam jeszcze musi siedzieć. O ile na „Into the Dragon” byłoby znacznie łatwiej, tak na tym etapie Tim kombinował już znacznie bardziej i kulminacją tego hybrydowego podejścia było wydane 4 lata później „Clear”. W tamtym czasie, próbowano zrobić z Bomb the Bass normalny, koncertujący zespół, wiem że były plany full-bandowej trasy, ale czy to wypaliło, to już nie mam pojęcia. Na pewno udało im się w jakimś stopniu ogarnąć to na scenie, bo tamten skład kilka razy wystąpił live w tv, tutaj jest jeden z nielicznych przykładów:

https://www.youtube.com/watch?v=z1ejyRXplIc

Tim ostro masakruje tam pady. W kolejnych latach już z tego zrezygnowano i BTB występowało w formie DJ setów z elementami live. Uwielbiam ten numer, to taka piękna wypadkowa unikalnego okresu na przełomie dekad. Plus Loretta Heywood na wokalu robi robotę, jak nikt inny. Wrzutka trochę innego rodzaju, bardziej jako pokaz niuansów w ewolucji grup bazujących na samplach, ale z czasem głodnych, aby popchnąć sprawy do przodu.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 07 lut 2023 09:22

munloops

Fajne w tej bestce jest to jak różnie można do tego tematu podejść - można ukazać rożne sposoby samplowania jednego numeru jak ja, a można też ukazać jeden numer samplujący kilka innych i tworzący wspaniały kolaż. Twórczości Bomb The Bass nie znam w ogóle ale Hienałcze zrobił mi tu fajne intro tą wrzutką. The Air You Breathe korzysta z kilku fajnych sampli tworząc unikatową atmosferę, zwłaszcza ten klimatyczny wstęp z samplem wokalnym z filmu oraz drugim z nagrań z tradycyjną muzyką japońską. Potem gdy wchodzi samplowany loop z Parade Strut podświadomie czekam na wokal Shary Nelson i charakterystyczne dzwoneczki ale to nie Massive Attack, ten numer brzmi trochę jak demo Unfinished Sympathy albo jakaś alternatywna wersja ale to tylko pozytywne skojarzenia, sam całkiem broni się i bez nich. Podoba mi się i gitarowe solo i ta gitara rytmiczna (czy to wysoko grany bas, nie wiem), bardzo fajnie buczy elektroniczny bas i grają synthy, cudowny kawałek i kolejne zajebiste odkrycie tej bestki dla mnie. W zachwycie nawet zerkałem na aledrogo ale jednak ponad 4 dychy za singiel na winylu nie wiem czy chciałbym wydawać, ale zajebiście byłoby mieć to w kolekcji. Fantastyczna wrzuta, fajnie było dowiedzieć się skąd ten perkusyjny loop pochodzi i że ktoś jeszcze go używał tak fajnie. Świetny kolaż sampli, ciekawe co jeszcze nam umknęło.

Rzutem na taśmę odpalam jeszcze Parade Strut, choć ten numer źródłowy nie jest pewnie czymś do czego bym wracał i czytając komentarze dostaję po pysku... I to dwukrotnie. Bo okazuje się że znam dwa numery które samplują Parade Strut i nie miałem nawet o tym pojęcia.

Pierwszy z nich - bez wiekszego znaczenia dla mnie - to numer Wu-Tang Clan - Uzi (Pinky Ring), sampluje on trochę dalszy fragment Parade Strut ok 53 sekundy w utworze gdzie wjeżdżają dęciaki:

https://youtu.be/CUwH1i5wRx0

W sumie spoko, ale ja akurat prawdę mówiąc nigdy nie wgryzłem się w ten późniejszy Wu-Tang i nigdy mi to jakoś nie robiło po prostu.

Natomiast drugi sampel sugerowany w komentarzach pod Parade Strut trochę mi zrył czachę bo prowadzi do numeru który jest mi dość bliski a którego jednocześnie nie byłbym w stanie zmieścić w żadnej z innych bestek. Okazuje się że ten drum break jest też wykorzystany w numerze Kanye Westa - Blame Game:

https://youtu.be/6mp72xUirfs

Tu jednak te bębny są tak spowolnione że w sumie nic dziwnego że się nie kapnąłem bo nie znając wcześniej Parade Strut to i podobieństwa do Unfinished Sympathy bym się tu nie doszukiwał. Rzecz w tym że Blame Game to numer mi dość bliski, myślałem go do bestki utworowej wrzucać ale będzie coś innego. Numer ten kojarzy mi się mocno z końcówką 2010 roku kiedy to po krótkim epizodzie zbliżenia do mojej dziś-już-żony stwierdziłem że niestety nic do niej nie czuję i że to nie ma sensu. W sumie pierwszy raz w życiu mając szansę na prawdziwy związek z kobietą chyba zwyczajnie stchórzyłem i oczekiwałem nie wiem czego tak naprawdę. Dziś tylko robię facepalm na samą myśl o tym, wiedząc że kiedy ostatecznie się zeszliśmy to to nasze docieranie się i wykluwanie uczuć też trochę potrwało, a wtedy przed laty chyba chciałem wszystko za szybko i równie szybko zrezygnowałem zamiast dać sobie czas. Kiedy więc się wtedy rozstaliśmy ten numer był soundtrackiem tamtych dni, bo mówi o poczuciu winy, o rozstaniu, o tym całym chaosie w głowie. Numer jest naprawdę spoko (może z wyjątkiem tego pseudo komediowego skitu z Chrisem Rockiem na końcu), a co najlepsze z czasem dowiedziałem się że ta piękna melodia fortepianu w tym utworze pochodzi z jeszcze innego kawałka, została ona wysamplowana z numeru...

Aphex Twin - Avril 14th

https://youtu.be/-LgYzva-xq8

I właśnie to było dla mnie naprawdę zajebiste odkrycie po latach że tak piękny instrumental wyszedł spod ręki Richarda D. Jamesa. Jest to właśnie ten numer Aphex Twin który planowałem wrzucić nawet do bestki utworowej (ale już tego nie będę robił bo o wiele lepiej mi z tym że mogę go prezentować w duecie z Blame Game). Nie wykluczam że może robił bym wrzutę o tych numerach tutaj i tak a skoro łączy się to z Parade Strut i wrzutką Hienałcze to równie dobrze robię to teraz rozciągając dyskusję na nowe horyzonty, bo w gruncie rzeczy taki zamysł tej bestki był.

I to była właśnie zajebista podróż po samplach dla mnie i fajnie widzieć potencjał tego tematu w takich wrzutkach które odbijają nas ku innym samplom niczym grzybki w pinballu xD

Słowem podsumowania - wielkie dzięki za tę wrzutkę, The Air You Breathe na propsie i zapisuję sobie za pamięci licząc jednocześnie na głębsze zapoznanie się z Bomb The Bass w pozostałych bestkach!
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 10 lut 2023 15:24

Hienowski

Simenon jako producent dla Depeszów to zjawisko dobrze znane i lubiane. Gorzej z Bomb the Bass, bo nigdy nie byłem specjalnie zainteresowany jego właściwymi projektami. Kompletnie czysta głowa na starcie. Po odsłuchu wcale nie jestem zdziwiony takim wyborem. Zestaw użytych brzmień jest tak eklektyczny, że siłą rzeczy prowokuje skojarzenia i dalsze poszukiwania. Loop od razu przywiódł na myśl Unfinished Sympathy. Jeśli całość miałbym do czegoś porównać, to w warstwie instrumentalnej echa podobnego grania słychać zarówno w FSoL jak i The Orb, takie klasyczne, trochę houseowe, trochę downtempo po prostu granie. Po Blue Lines wiadomo też, że ślad trip hopowy wydaje się oczywisty. Dodatkowo numer potraktowany wokalem, więc sieczka w mózgu jeszcze większa. W tym bogactwie jest metoda, podoba mi się przede wszystkim charakterny groove.

Numer zachęca do grzebania dźwięk po dźwięku, ale w moim przypadku to nie są nigdy jakoś szeroko zakrojone akcje. Jeśli już coś takiego dostaniecie ode mnie, to prędzej w stylu Blank Banshee, czyli bez większych przetworzeń, a bardziej kolaż. Nie wiem trochę od czego to zależy, na pewno nie jest ze mnie aż tak natchniony poszukiwacz. Często wystarcza mi efekt końcowy i sama świadomość, że korzysta się, w przesadnym uproszczeniu, z gotowego materiału.

Podrzucane Parade Strut to ot funky dudnienie na marszowo, które służy jako kopalnia brzmień dla wielu bardziej współczesnych wykonawców. Muszę przyjąć taką zasadę, że z kontekstami czy materiałami źródłowymi to będzie kontakt czysto poznawczy. Trochę jazz, trochę funk krzyżuje się z tradycyjną muzyką japońską i dochodzimy do ściany. Ogromna wyobraźnia Simenona, lekkość w korzystaniu z dźwięków, ale też w podejściu do praw autorskich. Sympatycznie będzie sprawdzić wreszcie którąś całą płytę Bomb the Bass. Zostanę przy efekcie wow w wyniku kontaktu z tymi gęściutkimi, tłustymi kolażami. Wersja live soczysta, pod tym względem nie ma żadnego dystansu w porównaniu do najbardziej rozpoznawalnych trip hop projektów. Zapewne też kwaśny długi dźwięk basowy został skądś zajumany, chyba, że po prostu Simenon miał pod ręką któregoś popularnego wtedy Rolanda i sam go wykręcił, co wcale nie wydaje się takie trudne xD
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 11 lut 2023 13:21

Czekamy zatem na jakieś podsumowanie ze strony Hiena i ewentualne pociągnięcie dyskusji (nie wiem czy Dragon będzie chciał coś dorzucić w kwestii tego co dorzuciłem do tematu)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 11 lut 2023 15:11

Podzielam miłość do pianinowych miniatur Ryśka Aphexa, kolejny dowód geniuszu i żadnego przypadku ^^
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 11 lut 2023 15:24

Dobre i to Panie Robercie. Fakt, jest geniusz i to zarówno w dziele Richarda jak i zgrabnym wykorzystaniu tego przez Ye moim zdaniem. Takie przykłady lubię najbardziej kiedy od jednego świetnego numeru prowadzą do drugiego równie zajebistego
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 11 lut 2023 15:35

Z Kanye to ja teraz przeżywam związek na dystans, nie jest aż tak dobry by pomimo ośmieszania się publicznie do niego wracać
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 lut 2023 23:56

Odniosę się w tygodniu do wszystkiego, przyznam że zapomniałem porządnie nawiązać do muzycznych odpowiedzi Murzyna, ale ogarnę to i będziemy mogli lecieć z Dragonem (co fajnie nawet brzmi).
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 lut 2023 19:21

Halko prosimy nie blokować
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 lut 2023 19:47

Każdy musi mieć moment Mentosa. Jutro nadrobię.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 lut 2023 13:15

Sorry Panowie za to podsumowywanie wrzutki jakbym podsumowywał 5 lat studiów + praktyka zawodowa, ale musiałem mieć moment na dokładne obadanie kontrwrzutek Murzyna, tak więc jest to wszystko jego wina :)
W każdym razie, ja się średnio znam na Wu-Tang Clan, tzn. wiadomo, że nazwę znam, bo każdy, przynajmniej z mojego pokolenia, ją zna. To jest grupa tak kultowa, jak tylko hip-hopowy zespół może być kultowy i znany. Niemniej, ja nigdy nie poświęciłem czasu żeby się porządnie z nimi zaznajomić, więc jestem trochę zielony w temacie. Kawałek jest dobry i użycie sampla z omawianego utworu, całkiem spoko, chociaż z początku monotonne. Ale też słychać dlaczego Wu-Tang są tak do dziś szanowani. Liczę na jakieś korki w temacie! Lecimy dalej.
Kanye, heh. Z Kanye jest tak, że u niego te sample są albo w siusiak oczywiste, albo tak zalane kompotem, że nie idzie ich rozpoznać. Ale zawsze lubiłem ten kocioł, w zasadzie głównie dlatego podobały mi się płyty Kanye, bo muzyka była naprawdę bardzo dobra. W ogóle skisłem z komentarza na YT: „the chris rock outro is taken to a whole other level if you envision him as marty from madagascar„.Ten fragment z Rockiem zresztą jest mega creepy, ja w ogóle nie odbieram komediowego wajbu z tego.
Fajnie poczytać wspomnienia Murzyna, podoba mi się to, że w tej bestce, pewnie między innymi ze względu na skromne grono uczestników, możemy sobie pozwolić na taki wewnętrzny ping-pong dopowiedzeń i osobistych skojarzeń, czy zwyczajnie kontynuacji tematu, bez robienia jakiegoś kolosalnego śmietnika. Murzyński to by mógł naprawdę swoje życie wrzucić w piosenki i nawet odpowiednią narrację utrzymać. Ale to chyba łatwiejsze kiedy się słucha dużo hip-hopu, gdzie słowo > muzyka. Na pewno łatwiej niż kiedy się coś przeżywa z godzinnym ambientem w tle, z czym Dragon na pewno może się utożsamiać xD
I w sumie zabawne, że akurat przechodzimy do Aphexa, którego znam jakieś niezbędne minimum (o ile nie mniej) i też w sumie czekam na jakiś fajny pretekst, czyt. wrzutkę w albumach. Bardzo fajny ten fragment i w sumie sampling na podobnej zasadzie jak gitara z RHCP w „Butterfly” Crazy Town (mam nadzieję, że nikomu nie palę wrzuty w tym momencie).

EDIT: coś takiego na wiki wyczytałem: "Blame Game" uses the composition "Avril 14th" by Aphex Twin (Richard D James). According to James, after he was sent an early version of "Blame Game" with a heavily timestretched sample of "Avril 14th", he offered to rerecord the piece at a different tempo; West's team replied with "It's not yours, it's ours, and we're not even asking you any more", and tried to avoid paying for its use. The final "Blame Game" may have used a rerecorded version of "Avril 14th" rather than a sample, and James received credit. Więc wesołą sprawa xD

To jest bestka na dokształcanie się, dla ciekawskich. I jara mnie to, co tu się wyczynia. Do Dragona opinii odniosę się krócej, że uwagi dot. BTB ciekawe i fajnie się czytało konkretne słowa na temat tego zespołu, bo rzadko kiedy w polskim internecie się to dzieje. Uprzedzę, że będę zapodawał album BTB do bestki albumów, ale po pierwsze nie ten, ani żaden, w którym sampling odgrywa większa rolę, a po drugie, to będzie dopiero za rok trolololo. Tak więc zachęcam do zapoznawania się na własną rękę, ale widząc jak Ci idzie zabieranie się na 9Horses, to pewnie zdążę z tą wrzutą xD

No dobra, prawie dwa tygodnie czekania na te parę słów podsumowania, nie będę się tłumaczył, bo co Was to obchodzi czemu ja się tutaj tyle spóźniłem xD Zresztą długi czas oczekiwania, to znak rozpoznawczy tej bestki, trochę jak z umawianiem się na NFZ do lekarza.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn