Co Devotees maja w planach na najblizsze dni?

Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Re: Co Devotees maja w planach na najblizsze dni?

Post 23 sie 2010 22:35

To trochę ci współczuję. W technikach z reguły 3 klasa jest najgorsza. Przynajmniej z tego co się orientuję po opowieściach moich znajomych.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 23 sie 2010 22:44

tak, tak, wiem, wszyscy nauczyciele o tym trąbili na koniec drugiej klasy. No cóż, będę w książkach zamulać, zresztą jak co roku.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 sie 2010 22:48

Ja nie mam zamiaru. Oczywiście na jakiś trudniejszy test czy coś przysiądę do książek, ale generalnie się będę opierdzielał i liczył na ściągi, lub na Operę Mini. :)
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 23 sie 2010 22:52

niestety u mnie nie ma tak. Zakuwasz albo giniesz.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 sie 2010 22:59

To u mnie poziom jest stosunkowo niski. 4 osoby mają komis, ale to tak ekstremalne przypadki, że wszędzie indziej by nie zdali ("najlepszy" miał 4 zagrożenia).
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 sie 2010 23:02

mintaj pisze:Ja nie mam zamiaru. Oczywiście na jakiś trudniejszy test czy coś przysiądę do książek, ale generalnie się będę opierdzielał i liczył na ściągi, lub na Operę Mini. :)
i tak trzymać :D
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 23 sie 2010 23:02

u mnie 3 komisy na ponad 30 osób. Ogólnie poziom jest bardzo wysoki i trzeba się natrudzić by zdać, już w pierwszej klasie mimo tego, że bardzo dużo czasu poświęcałam na naukę ledwo zdałam, w tym już bez problemów, zobaczymy co przyniesie kolejny rok. Najgorzej z matematyką gdyby nie ona byłoby dużo łatwiej... no i ci nauczyciele. ;@ cholernie niesprawiedliwi.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 sie 2010 23:03

Hien pisze:
mintaj pisze:Ja nie mam zamiaru. Oczywiście na jakiś trudniejszy test czy coś przysiądę do książek, ale generalnie się będę opierdzielał i liczył na ściągi, lub na Operę Mini. :)
i tak trzymać :D
Na pewno nie zawiodę. :D
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 sie 2010 23:07

Kesja42 pisze:u mnie 3 komisy na ponad 30 osób. Ogólnie poziom jest bardzo wysoki i trzeba się natrudzić by zdać, już w pierwszej klasie mimo tego, że bardzo dużo czasu poświęcałam na naukę ledwo zdałam, w tym już bez problemów, zobaczymy co przyniesie kolejny rok. Najgorzej z matematyką gdyby nie ona byłoby dużo łatwiej... no i ci nauczyciele. ;@ cholernie niesprawiedliwi.
Z matematyką się zgodzę, ale co do sprawiedliwości nauczycieli... temat rzeka. Z reguły nauczyciele są niesprawiedliwi, gdy ktoś dostaje dużo jedynek.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 23 sie 2010 23:09

Fakt, o nauczycielach można by było gadać i gadać. A matematyka to moja zmora życiowa, ale w średniej to osiągnęło stopień najwyższy ;@
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 sie 2010 23:10

Ja w trzeciej klasie liceum nie robiłem dosłownie nic.
Mało tego, ciągle uciekałem z zajęć i przez to miałem nieodpowiednie z zachowania :lol:
Ugadałem się z niektórymi nauczycielami żeby od razu wystawili mi ocenę, niby żebym mógł się uczyć do matury.
Ale generalnie to liceum jest chyba najgorszym okresem na edukacyjnym szlaku, fajnie robi się dopiero na studiach. Jakoś ten szajs trzeba przetrwać ale uczyć się tych wszystkich rzeczy, które wyparują z głowy razem z końcem szkoły?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 23 sie 2010 23:12

polski system szkolnictwa jest beznadziejny, bezsensowny, nie wiem czemu służy.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 sie 2010 23:16

Liceum i tak w porównianiu z gimnazjum to niebo a ziemia. Na jaką cholerę wprowadzili to ustrojstwo, to nie wiem. Niemal wszystkie gimnazja to banda głupich dzieciaków, którzy myślą, że są dorośli, bo piją i palą. Mało było szczęśliwszych dni w moim życiu, niż ten w którym opuściłem tą chorą instytucję.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2927
Rejestracja: 20 paź 2006 15:50

Post 23 sie 2010 23:17

Jak ja się ciesze, że mam to już dawno za sobą. :D Pamiętam, że jak się zbliżał koniec wakacji to miałem ochotę biec do lasu i krzyczeć. A co do gimnazjów, liceów, techników to rzeczywiście w większości uczą tam nieprzydatnych pierdół. Szkoda czasu i nerwów żeby mieć stu procentową frekwencje. :)
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6858
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 sie 2010 23:20

W pierwszej klasie miałem niemal 100%, bo nigdy nie byłem na wagarach. Ale spróbowałem raz w drugiej i już uciekałem tak często, że o niektórych ocenach dowiadywałem się dopiero na świadectwie (np. z religii). :)
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 23 sie 2010 23:22

ja robię tak - totalnie nie mam ochoty siedzieć w szkole - idę do domu. Chociaż nie zawsze mogę sobie na to pozwolić bo więcej by mnie nie było niż było. :P pozwalam sobie z 3 razy w miesiącu :P
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24626
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 sie 2010 23:24

Ja byłem pierwszym rocznikiem, który musiał iść do gimnazjum. Było o tyle lepiej, że jeszcze nikt nie wiedział jak się za to zabrać i te lata upłynęły szybko (swoją drogą, trafiłem na dobrą szkołę, fajnych ludzi i nauczycieli, zwyczajnie miałem szczęście). Liceum, do którego chodziłem, mizerniało na moich oczach.
Jedyne co z niego wyniosłem to przyjaciela, z którym założyłem zespół i wspomnienia takie jak niszczenie kukły świętego mikołaja, bieganie i krzyczenie "Szatan!", uciekanie przez dziure w siatce, itd.
A studia to już materiał na ksiązkę :lol:
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18317
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 23 sie 2010 23:28

Dla mnie technikum to były świetne beztroskie czasy.
Awatar użytkownika
walking
Posty: 1281
Rejestracja: 17 sty 2010 13:41

Post 23 sie 2010 23:37

Dla każdego inaczej.
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1682
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 24 sie 2010 07:48

Hien pisze:Ja w trzeciej klasie liceum nie robiłem dosłownie nic.
Mało tego, ciągle uciekałem z zajęć i przez to miałem nieodpowiednie z zachowania :lol:
Ja miałam 4 klasy, ale to w 3 ciągle mnie nie było :P Nawet nie musiałam uciekać. Pisałam sobie usprawiedliwienie i podpisywałam swoim podpisem. Nikt nie pytał czy mama mi podpisała, więc nawet nie kłamałam :lol:
Nie chciało mi się siedzieć na lekcjach i marnować czasu skoro i tak trzeba było uczyć się wszystkiego samemu w domu. I miałam czas na czytanie literatury, np. Dostojewskiego :twisted:

Po 8 klasach podstawówki na poziomie, liceum to było totalne dno :x
Here's where the fun begins.