Co Devotees maja w planach na najblizsze dni?
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Re: Co Devotees maja w planach na najblizsze dni?
To trochę ci współczuję. W technikach z reguły 3 klasa jest najgorsza. Przynajmniej z tego co się orientuję po opowieściach moich znajomych.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
tak, tak, wiem, wszyscy nauczyciele o tym trąbili na koniec drugiej klasy. No cóż, będę w książkach zamulać, zresztą jak co roku.
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Ja nie mam zamiaru. Oczywiście na jakiś trudniejszy test czy coś przysiądę do książek, ale generalnie się będę opierdzielał i liczył na ściągi, lub na Operę Mini. 
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
niestety u mnie nie ma tak. Zakuwasz albo giniesz.
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
To u mnie poziom jest stosunkowo niski. 4 osoby mają komis, ale to tak ekstremalne przypadki, że wszędzie indziej by nie zdali ("najlepszy" miał 4 zagrożenia).
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
i tak trzymaćmintaj pisze:Ja nie mam zamiaru. Oczywiście na jakiś trudniejszy test czy coś przysiądę do książek, ale generalnie się będę opierdzielał i liczył na ściągi, lub na Operę Mini.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
u mnie 3 komisy na ponad 30 osób. Ogólnie poziom jest bardzo wysoki i trzeba się natrudzić by zdać, już w pierwszej klasie mimo tego, że bardzo dużo czasu poświęcałam na naukę ledwo zdałam, w tym już bez problemów, zobaczymy co przyniesie kolejny rok. Najgorzej z matematyką gdyby nie ona byłoby dużo łatwiej... no i ci nauczyciele. ;@ cholernie niesprawiedliwi.
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Na pewno nie zawiodę.Hien pisze:i tak trzymaćmintaj pisze:Ja nie mam zamiaru. Oczywiście na jakiś trudniejszy test czy coś przysiądę do książek, ale generalnie się będę opierdzielał i liczył na ściągi, lub na Operę Mini.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Z matematyką się zgodzę, ale co do sprawiedliwości nauczycieli... temat rzeka. Z reguły nauczyciele są niesprawiedliwi, gdy ktoś dostaje dużo jedynek.Kesja42 pisze:u mnie 3 komisy na ponad 30 osób. Ogólnie poziom jest bardzo wysoki i trzeba się natrudzić by zdać, już w pierwszej klasie mimo tego, że bardzo dużo czasu poświęcałam na naukę ledwo zdałam, w tym już bez problemów, zobaczymy co przyniesie kolejny rok. Najgorzej z matematyką gdyby nie ona byłoby dużo łatwiej... no i ci nauczyciele. ;@ cholernie niesprawiedliwi.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
Fakt, o nauczycielach można by było gadać i gadać. A matematyka to moja zmora życiowa, ale w średniej to osiągnęło stopień najwyższy ;@
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja w trzeciej klasie liceum nie robiłem dosłownie nic.
Mało tego, ciągle uciekałem z zajęć i przez to miałem nieodpowiednie z zachowania
Ugadałem się z niektórymi nauczycielami żeby od razu wystawili mi ocenę, niby żebym mógł się uczyć do matury.
Ale generalnie to liceum jest chyba najgorszym okresem na edukacyjnym szlaku, fajnie robi się dopiero na studiach. Jakoś ten szajs trzeba przetrwać ale uczyć się tych wszystkich rzeczy, które wyparują z głowy razem z końcem szkoły?
Mało tego, ciągle uciekałem z zajęć i przez to miałem nieodpowiednie z zachowania
Ugadałem się z niektórymi nauczycielami żeby od razu wystawili mi ocenę, niby żebym mógł się uczyć do matury.
Ale generalnie to liceum jest chyba najgorszym okresem na edukacyjnym szlaku, fajnie robi się dopiero na studiach. Jakoś ten szajs trzeba przetrwać ale uczyć się tych wszystkich rzeczy, które wyparują z głowy razem z końcem szkoły?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
polski system szkolnictwa jest beznadziejny, bezsensowny, nie wiem czemu służy.
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Liceum i tak w porównianiu z gimnazjum to niebo a ziemia. Na jaką cholerę wprowadzili to ustrojstwo, to nie wiem. Niemal wszystkie gimnazja to banda głupich dzieciaków, którzy myślą, że są dorośli, bo piją i palą. Mało było szczęśliwszych dni w moim życiu, niż ten w którym opuściłem tą chorą instytucję.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Jak ja się ciesze, że mam to już dawno za sobą.
Pamiętam, że jak się zbliżał koniec wakacji to miałem ochotę biec do lasu i krzyczeć. A co do gimnazjów, liceów, techników to rzeczywiście w większości uczą tam nieprzydatnych pierdół. Szkoda czasu i nerwów żeby mieć stu procentową frekwencje. 
-
mintaj
- Posty: 6858
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
W pierwszej klasie miałem niemal 100%, bo nigdy nie byłem na wagarach. Ale spróbowałem raz w drugiej i już uciekałem tak często, że o niektórych ocenach dowiadywałem się dopiero na świadectwie (np. z religii). 
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
PACZKA
PACZKA
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
ja robię tak - totalnie nie mam ochoty siedzieć w szkole - idę do domu. Chociaż nie zawsze mogę sobie na to pozwolić bo więcej by mnie nie było niż było.
pozwalam sobie z 3 razy w miesiącu 
-
Hien
- Posty: 24626
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja byłem pierwszym rocznikiem, który musiał iść do gimnazjum. Było o tyle lepiej, że jeszcze nikt nie wiedział jak się za to zabrać i te lata upłynęły szybko (swoją drogą, trafiłem na dobrą szkołę, fajnych ludzi i nauczycieli, zwyczajnie miałem szczęście). Liceum, do którego chodziłem, mizerniało na moich oczach.
Jedyne co z niego wyniosłem to przyjaciela, z którym założyłem zespół i wspomnienia takie jak niszczenie kukły świętego mikołaja, bieganie i krzyczenie "Szatan!", uciekanie przez dziure w siatce, itd.
A studia to już materiał na ksiązkę
Jedyne co z niego wyniosłem to przyjaciela, z którym założyłem zespół i wspomnienia takie jak niszczenie kukły świętego mikołaja, bieganie i krzyczenie "Szatan!", uciekanie przez dziure w siatce, itd.
A studia to już materiał na ksiązkę
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18317
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Dla mnie technikum to były świetne beztroskie czasy.
-
walking
- Posty: 1281
- Rejestracja: 17 sty 2010 13:41
Dla każdego inaczej.
-
Fen.
- Posty: 1682
- Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
- Lokalizacja: Wrocław
Ja miałam 4 klasy, ale to w 3 ciągle mnie nie byłoHien pisze:Ja w trzeciej klasie liceum nie robiłem dosłownie nic.
Mało tego, ciągle uciekałem z zajęć i przez to miałem nieodpowiednie z zachowania![]()
Nie chciało mi się siedzieć na lekcjach i marnować czasu skoro i tak trzeba było uczyć się wszystkiego samemu w domu. I miałam czas na czytanie literatury, np. Dostojewskiego
Po 8 klasach podstawówki na poziomie, liceum to było totalne dno
Here's where the fun begins.