Malzenstwo 90latkow wybralo sie do doktora. Najpierw wchodzi facet. Lekarz pyta go jak minal mu dzis dzien. On na to:
- Wspaniale Bog jak zwykle byl dla mnie dobry. Gdy wszedlem dzis do lazienki zapalil mi swiatlo, a jak skonczylem to zgasil.
Doktor pokiwal glowa, dal tabletki i kazal wejsc zonie. Powiedzial co przed chwila uslyszal od jej meza, a ta momentalnie zerwala sie z miejsca i biegnie w kierunku drzwi.
Lekarz:
- Zaraz nie skonczylem z pania jeszcze, co sie stalo?
Na to kobieta:
Ten sku......... znowu nasral do lodowki!
Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!
(to jest tak idiotyczne, że aż spadłam z krzesła

) :
wchodzi mucha do baru i mówi do barmana:
- kupe raz prosze
- co?
- gówno