Eric Brosius - South Quarter
Hien kolejny raz wrzuca muzykę z gry, tym bardziej już całkiem idąc w growy ambiencik i daje mi powody bym się wstrzymywał z wrzucaniem takich rzeczy. Ta muzyka wyjęta z kontekstu po prostu mi nie robi. Po czwartym i piątym odsłuchu stwierdzam że numer ma fajny, gesty, mroczny klimat i kojarzy mi się z pierwszym sezonem serialu True Detective, wpasowałby się. Jednak muzyka z gier ma przewagę u graczy samą ilością mimowolnych nieświadomych odsłuchów podczas rozgrywki.
Television - Guiding Light
Prosiłem Dragona o zmianę klimatu to mam za swoje. Wlecze się ten numer nieubłaganie, niehlujny wokal nieco przypomina Micka Jaggera ale kawałek mnie męczy. O jakieś dwie minuty za długi. Po czwartym odsłuchu brzmi to nieco lepiej, muzycznie jest spoko choć nadal męczy mnie maniera wokalna. Kapeli nieznam, wydaje mi się być trochę obskjur a klimatem kojarzy mi się z serialem Vinyl, końcówką lat 70. i ówczesnym wypaleniem w muzyce rockowej. Nie wiem, nie wiem, może jakiś album musiałbym cały sprawdzić żeby w to wsiąknąć.
Oren Lavie - Her Morning Elegance
Jestem przekonany że już raz kiedyś widziałem ten wideoklip, chyba w telewizji nawet. Cieplutki chilloutowy numer, bardzo czuć 00s, wpasowałbym na playlistę obok jakiejś Katie Melua itp.
Jest ok, nie przeszkadza, relaksuje, choć klip lepszy od samego numeru moim zdaniem i pewnie ludzie tak go kojarzą ale kto i jak się nazywa to już nie bardzo i kończą takie utwory na składankach na których potem je Musiał znajduje xd youtube daje im potem drugie życie bo 35 mln wyświetleń jest, taka muzyczna zupa pomidorowa trochę bo niby nie ma się do czego przyczepić ale szału też nie ma.
Wracam z czwartym odsłuchem.. Ogólnie numer za mną chodził przez chwilę wczoraj więc ma earworm value jakieś. Nie przepadam za takimi wokalami, Musiał je lubi najwyraźniej i w tej kwestii gdzieś się różnimy. Dla mnie numer z kategorii ciekawostek do których sam raczej nie wracam ale wielu osobom się spodoba.
Julia Marcell - Andrew
Jak shodan wspomniał że będzie melancholia itd. to w głowie mignął mi mem "Aw shit, here we go again". Julii Marcel znam jedynie jeden fajny numer i to jest Cincina. Ten to taki smęcik ale w miarę to łykam, to jest Mystic Production, te same klimaty trochę co Maria Peszek czy Czesław Mozil których w pewnych ilościach trawię. Z 10 lat temu bardziej mnie kręciła taka muza, dziś do tego utworu nie wrócę już raczej. Takie toto ładne, smutne, nowopolskie, ale IMO słabo się ta muza starzeje. Nadal czekam na polski hip hop, elo.
P.S. no ale wraca i gra mi ten numer w głowie też trochę i będę na niego wrzucał odpowiedź swoją na pewno. shodan to w ogóle nieszczęście na siebie sprowadza tą wrzutką ale cicho tam xd
Peacock Palace - Like A Snake
Pisałeś że grało to w napisach do ZChDCP a dla mnie to brzmi jak z programu "Maszyna Czasu mintaja vel Mentosa". Śmierdzi stęchlizną i kasetami vhs na kilometr ale to wrażenie narzucone nieco przez jakość tego klipu. Brakowało mi tylko zamiast loga MTV w rogu słynnej grubej dwójki. Muzycznie tu się zbyt wiele nie dzieje i ta gitarowa zagrywka nieskończenie się zapętla aż mam wrażenie że słucham w kółko refrenu. Jest źle, na tą chwilę już tylko Melki może uratować tą kolejkę w moich oczach na co w sumie nie liczę nawet.
P.S. no i mamy odsłuch czwarty ale zanim co to poszukałem tej płyty nad ktorej braku mentos ubolewał, znalazłem (również na youtube bo jest cała) i posłuchałem w dobrej jakości. No i jest dzień do nocy, bez szumiącego VHS odbiór jest inny. Fajny zapomniany przebój z 90sów, przyjemnie buja, i z dna wychodzi ten numer na czołówkę kolejki momentalnie. Ale może znaczenie ma też fakt że pospałem jakieś 8-9h dzisiaj w końcu

niemniej jeśli będzie dalej taki zamuł panował w naszych grach zdążę pewnie jeszcze porządnie przesłuchać album Peacock Palace a kto wie może jeszcze zdąży wbić do bestki albumów
Enya - Only Time
Nie skojarzyłem po tytule ale gdy włączyłem od razu było "Aaaaa, ten numer". Trochę beka bo całe życie byłem pewien że Enya ma jeden znany numer i to jest Orinoco Flow a drugi jaki znam to ten samplowany przez Fugees w Ready Or Not. Ten numer słyszałem tylko powiedz mi Melki GDZIE? Film jakiś, Titanic czy co? Swoją drogą wiadomo pasowałoby do elfowych klimatów z Tolkiena ale oni takiej muzy nie używali tylko chyba film score. Kurczę spoko jest ten numer, przyjemny, relaksujący i cieszę się że mi go przypomniałeś, razem z Mentosem wygrywacie ex equo tą kolejkę u mnie.
Ale najlepsze na koniec...
Bo kiedy odpaliłem ten numer na głośniku w domu mój młody podłapał, spodobało mu się chyba nawet po czym rzucił takim oto skojarzeniem:
"Ta piosenka wygląda jakby ktoś pił wodę"
i dorzucił "słychać butelkę"
Po pierwszym mindfucku pytam go, rozumiejąc że chodzi o ten dźwięk smyczka - "brzmi jak kapiąca woda tak?"
Pokiwał głową - "No, kapie coś".
Tym większa beka kiedy przy drugim odsłuchu dopiero spojrzałem na teledysk i pierwsze co w nim widać to kapiąca wodę xdddddd ZŁOTO!