Ulubiony vs. Najlepszy

Czy Twój ulubiony utwór jest wg. Ciebie również tym najlepszym w wykonaniu Depeche Mode?

Tak
2
33%
Nie
4
67%
 
Liczba głosów 6
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Re: Ulubiony vs. Najlepszy

Post 07 mar 2021 21:45

Hien pisze:
07 mar 2021 20:30
Ta płyta jest dobra jako suma jej części składowych, ale pojedyncze utwory rzadko mają wszystko na najwyższym poziomie.
No właśnie koledzy, co znaczy mieć wszytko na najwyższym poziomie? Niby wiem o co chodzi w kwestii najlepszy utwór, ale czasem mam jednak wątpliwości. Co powinien mieć utwór tzw. najlepszy? Ile może być niedociągnięć w tym czy tamtym elemencie, aby utwór jednak nadal zasługiwał na miano najlepszy? Jakich wy używacie kryteriów, aby to określić?
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 07 mar 2021 22:08

Szczerze shodan dla mnie to raczej nieokreślone, niematematyczne. Na czuja. Mi coś robi AŁA albo nie.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 07 mar 2021 22:24

No chyba właśnie nie do końca. Coś co robi AŁA należy raczej do grupy tych ulubionych.
Ice Machine robi mi AŁA, a jednak nie wskazałem tego utworu.
Najlepszy utwór trzeba rozpatrywać na chłodno - czasem nie jest to może wcale ulubiony, ale obiektywnie trzeba przyznać, że ma klasę i jest pod wieloma względami nieprzeciętny. Tylko wg jakich kryteriów to określić?
Jest to co by nie mówić trudny temat.
Tak to poruszam, bo zaraz się jeszcze okaże, że połowa z nas i tak będzie wskazywać na ulubione i wyniki zostaną po prostu wypaczone.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 07 mar 2021 22:28

Jeszcze o Speak&Spell: Photographic w wersji albumowej; dobrze, że odeszli od Some Bizzare, to jest lepsze od takiego Boys Say Go, ale tylko trochę; także New Life to krok do przodu w porównaniu z tym cudem; nigdy w sumie nie miałem problemu z takim czystym brzmieniem.
To są w ogóle kompletnie inne nagrania od tych późniejszych.
Ice Machine i Puppets chyba nigdy nie robiły na mnie tak dużego wrażenia.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 07 mar 2021 22:38

Puppets lubiłem zawsze. Fajny utwór. A Ice Machine już u mnie dosłownie puka do mojego top 10. Może jeszcze nie wersja albumowa, ale live z SGR Tour dzięki genialnemu, niesamowitemu wokalowi Gahana.
To niesamowite, co może zdziałać dobry wokal!
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 07 mar 2021 23:38

Jeśli chodzi o ten najwyższy poziom, to oczywiście jadnak poruszamy się trochę po omacku i, mimo wszystko, według subiektywnej opinii na temat tego, co jest dobre. Ale ujmę to tak. W przypadku ABF, wiedzą powszechną jest to, że zespół był trochę w dupie po odejściu Vinsa, a Martina wrzucono na głęboką wodę. I kiedy słucha się np Monument, czy Photograph Of You, czy SHDT, to to słychać. Myślisz sobie - no faktycznie, to brzmi jak jakiś szkic Martina, na który nie do końca był pomysł. I to są kawałki dobre. Ale potem Leave In Silence - i tego nie słyszysz. To jest ten utwór, przy którego powstawaniu wyobrażasz sobie jak Depeche Mode skaczą podjarani i drą się "mamy to!". Mogę ten kawałek puścić każdemu, wiedząc że to jest po prostu dobre i koniec. Komuś może nie podejść, bo to kwestia gustu, ale kawałek jest dobry i naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Inna sprawa, że pewne numery z ABF otwarcie alienują pewną rzesze słuchaczy, ale to już inny czynnik. Jeśli chodzi o The Sun and The Rainfall, mimo wszystko uważam, że kawałek jest przesłodzony, a tekst jest wręcz słaby. No i wokale, co nawet Goły zauważył, szału nie robią. Oni sami nie mieli wiary w ten kawałek, jeśli wykonali go w studiu wręcz na odpie.rdol. Najbliżej ideału, zaraz po LiS byłoby chyba dla mnie See You, ale są tam pewne rzeczy, które mi się gryzą. Tu już bym nie miał takiej pewności siebie. Fajna piosenka, ale raczej dla fanów.

Zabawnie się to analizuje, bo tym kawałkom z ABF tak naprawdę niczego nie brakuje w moich uszach i nie wiem, jak miałyby zabrzmieć lepiej. Jednocześnie po prostu wiem, że Leave In Silence to poziom, któremu reszta po prostu nie sięga.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 07 mar 2021 23:46

Ja raczej nie przepadam za wokalami Gahana z Some Great Reward Tour. Ciekawe, bo wokal Gahana w sumie wiele utworów jest w stanie wynieść wysoko, jego po prostu chce się słuchać.

A Broken Frame ma wspaniały klimat, do którego najbliżej Ultrze (w sumie i tu, i tu odszedł członek zespołu). Ale chyba żaden utwór nie zrobił na mnie na początku wielkiego wrażenia. Płyta jest niespójna, a mimo to nieźle jej się słucha jako całości. Dobrze, sądzę, że pierwszym singlem zostało wtedy See You (w sumie płyty jeszcze nie było). Nawet nie wiem, co tu wskazać. Trzy typy: Leave In Silence, See You, The Sun & The Rainfall (spokojna zwrotka, mocniejszy refren, ale zgadzam się ze Strippedem, że czegoś brakuje; może pewności siebie?), ale jakoś bez przekonania. Bo nikt mi nie powie, że Nothing To Fear należy do tych najlepszych, nawet, jeśli ma ciekawy klimat. Monument jest dość niemrawy, w My Secret Garden Gahanowi chyba znów brakuje pewności siebie, Satellite i Shouldn't Have Done That to eksperymenty, które nigdy nie zostały do końca dopracowane.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 07 mar 2021 23:55

To jest też to, o czym pisałem wcześniej. Niektóre kawałki wcale nie muszą być wizytówką zespołu, nie muszą być najlepsze, nie muszą mieć tego "czegoś" żeby były dobre. Żaden zespół nie strzela gromami z jasnego nieba przy każdej próbie napisania piosenki. Myślę, że nawet nie trzeba usprawiedliwiać pewnych kawałków, bo to żadna ujma. Są po prostu takie kawałki, który im spadły z nieba i my je tu wyławiamy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 mar 2021 00:40

No cóż, Wasze wyjaśnienia tylko mi uzmysłowiły, jak bardzo działamy po omacku.
Malkolit pisze:
07 mar 2021 23:46
Ja raczej nie przepadam za wokalami Gahana z Some Great Reward Tour. Ciekawe, bo wokal Gahana w sumie wiele utworów jest w stanie wynieść wysoko, jego po prostu chce się słuchać.
Ja naprawdę nie wiem, czy my słuchamy innych tras , czy co? Mamy inne źródła czy co?
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 08 mar 2021 01:21

shodan pisze:
08 mar 2021 00:40
No cóż, Wasze wyjaśnienia tylko mi uzmysłowiły, jak bardzo działamy po omacku.
Malkolit pisze:
07 mar 2021 23:46
Ja raczej nie przepadam za wokalami Gahana z Some Great Reward Tour. Ciekawe, bo wokal Gahana w sumie wiele utworów jest w stanie wynieść wysoko, jego po prostu chce się słuchać.
Ja naprawdę nie wiem, czy my słuchamy innych tras , czy co? Mamy inne źródła czy co?
Myślę, shoddy, że próbujemy po prostu nakreślić, co dla nas znaczy "najlepszy". Zgadzam się przy tym, że trochę działamy po omacku.
Myślę też, że mamy inne wrażenia po odsłuchaniu tego materiału. Jak pamiętam nasze głosowania, to wersjom z SGRT zwykle obniżałem ocenę właśnie m.in. za wokal. Ale chyba to dobrze, że się różnimy; jest o czym pisać ;)
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 08 mar 2021 05:43

Co do tego jak głosować shodan - u mnie liczy się instynkt, pierwsze typy które przychodzą do głowy bo to swiadczy o tym czy utwór mocno zapadł w pamięć i chętnie po niego wracam. Jak analizuję album i patrzę na tracklistę to są numery przy których już jak widzę tytuł to serce mocniej zabije, wyzwalają jakieś silniejsze emocje.

No dobra, mamy zatem Photographic i Leave In Silence, możemy chyba omawiać CTA?

Ja obstawiam Everything Counts, chyba nic poza tym nie wejdzie, no ewentualnie Get The Balance Right.

Lubię bardzo Fools i jest chwytliwy i nawet mógł być ich singlem a nke b-sidem ale wiem że nie będzie to popularna opinia więc raczej będzie w moich ulubionych po prostu :D
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 mar 2021 08:18

stripped, te objawy o których piszesz to wciąż są dla mnie jednak typowe przy utworach ulubionych.
No ale nic, jedziemy dalej.
CTA - tu chyba rzeczywiście EC najciekawszy. To dobry utwór, chociaż po wersji z Devotional ta albumowa już mnie mało interesuje.
Bardzo lubię też Shame i Two minute warning, ale zostawię to raczej na temat o utworach ulubionych.
Wracając jeszcze do wokali z trasy SGR. To dla mnie naprawdę zastanawiające, jak niektórzy im coś zarzucają. Wg mnie Gahan nigdy na żywo nie brzmiał aż tak dobrze. Jego głos nigdy nie był tak mocny i dźwięczny jak wtedy.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 mar 2021 08:59

stripped pisze:
08 mar 2021 05:43
Jak analizuję album i patrzę na tracklistę to są numery przy których już jak widzę tytuł to serce mocniej zabije, wyzwalają jakieś silniejsze emocje.
Zgadzam się z Shodanem, że ewidentnie opisujesz tu utwory ulubione. Te najlepsze wybiera się bardziej na chłodno, ale z jednym się zgodzę, to nadal jest dosyć instynktowne. Dlatego zaproponowałem dyskusję przy każdym albumie, bo inaczej te typy kompletnie będą dla nas niezrozumiałe. Ja uważam, że najlepsze to te, w których faktycznie wszystko pasuje i zahaczają o czysty geniusz. I myślę, że ostatecznie będziemy zgodni, co do tych utworów, ale musimy wyjść poza grono płyt, które zwyczajnie się zestarzały i trudniej je ocenić. Potem będzie łatwiej. Lub nie xd

Jeśli chodzi o wokal Gahana na SGR Tour, to rzeczywiście był wyjątkowo słaby. Dave harczał, dużo fałszował, itd. Wiadomo, to się może podobać, tak jak zryty głos Gahana z 1994 r.

BTW wstrzymajcie się z tym CTA, bo Dragon nawet się nie wypowiedział o ABF, a wy już wiśta wio.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 08 mar 2021 09:33

No nie Hien, Blue Dress np. jest z tych słabszych jak na Violka ale to jeden z ulubionych dla mnie przykładowo. Nie mam od niego takiego AŁA, to jeden z tych co to chętniej słucham bo właśnie nie są takie doskonałe i och ach.

Jak myślę o danym albumie to wiem od razu co jest mega i perfekcyjne a co nie ale zasługuje na wyróżnienie (to są te ulubione nienajlepsze). Zdziwiłem się że TS&TR nie ma jednak takiego poparcia tutaj, myślałem że to pewniak.

No niech się toczy dyskusja, o numery z S&S czy ABF nie będę kruszył kopii bo to i tak numery do odstrzału w ostatecznym rozrachunku 🤷‍♂️
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 mar 2021 09:59

Ja uważam, że Blue Dress jak najbardziej się łapie, a do odstrzału jest prędzej Waiting For The Night. Ale dojdziemy do tego.

TS&R to typowy fan favorite, znany i szanowany wśród fanów, ale nikt inny o nim nie wie. Takich utworów jest dużo, ale kiedy zdejmie się fanowskie okulary, to jednak nie są to kawałki idealne.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 mar 2021 11:04

Hien pisze:
08 mar 2021 08:59
Dave harczał
Ja to charczenie Dave'a w live odbieram jako wielką zaletę. Np. Ice Machine z tej trasy charakterny wokal Gahana wynosi na zupełnie nowy poziom. Podobnie jak OWILM i It's no good na The Singles Tour.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 08 mar 2021 18:47

shodan pisze:
07 mar 2021 21:45
No właśnie koledzy, co znaczy mieć wszytko na najwyższym poziomie? Niby wiem o co chodzi w kwestii najlepszy utwór, ale czasem mam jednak wątpliwości. Co powinien mieć utwór tzw. najlepszy? Ile może być niedociągnięć w tym czy tamtym elemencie, aby utwór jednak nadal zasługiwał na miano najlepszy? Jakich wy używacie kryteriów, aby to określić?
A może najlepszość danego utworu to po prostu odpowiednie połączenie wielu elementów? Coś, co sprawia, że rzeczywiście zaczynają się problemy z odkryciem co tak naprawdę wzbudza taki zachwyt, bo to zasługa bardzo zmyślnego połączenia wielu elementów - melodii, rytmu, ogólnego klimatu, użytych brzmień, oddziaływania na nas?

A Broken Frame to właściwy punkt odniesienia do późniejszego DM, pierwsza płyta, na której wykazują się później rozwijane liryczne i kompozycyjne patenty, które można uważać za typowe dla zespołu. Leave In Silence bez wątpienia to najlepszy numer, łączy w sobie ciekawą linię melodyczną, ma coś w sobie z ballady, a przy tym jest dość żwawy rytmicznie. The Sun & The Rainfall jest świetny, ale... właściwie kończy się w trzeciej minucie. Dla dużych dzieci to najbardziej oczywiste skojarzenie, bo wydaje się taki mhoczny, ale to po prostu zasługa bardzo dobrej selekcji brzmień, jest w takim taka duża konwencjonalność i teatralność, bardzo dobrze oddaje tekst.

Problem z szukaniem czegoś więcej na ABF kończy się chyba na See You, bo reszta jest albo zbyt jarmarczna albo jest dużo jeszcze takiej młodzieńczej, może lekko naiwnej energii, która nie musi się równie mocno każdemu udzielić. Na pewno problemem nie jest sama szkicowość, jak dla mnie jak najbardziej celowa i wynikająca z tego, co potem będzie Gore'a też cechować, czyli ostry minimalizm. Counterfeit, szczególnie dwójka, nie jest tak skromny i ascetyczny brzmieniowo, bo Martin zrobił go w dwa dni np. ;)

...a wokal na SGR Tour to w ogóle nie jest problem, gdy się ktoś zapozna z tym co robi Gahan na następnej trasie. Tego Leave In Silence nie da się słuchać przez niego :D
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 08 mar 2021 19:36

Leave In Silence jak był tak zostaje.

Wiśta wio.

Construction Time Again.

Everything Counts.

Get The Balance Right?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 08 mar 2021 19:50

Get The Balance Right to pierwszy numer oficjalnie z Alanem, ale to nie powód do specjalnej gloryfikacji. Na pierwszych koncertach brzmiał rodem z ABF, więc to taka wariacja czegoś w stylu tych wszystkich Meaning of Love i Photograph of You.

Everything Counts w pewnością, zastanawiałem się nad Pipeline ze względu na efektywne wykorzystanie dość eksperymentalnej wtedy metody aranżacji. Reszta mniej lub bardziej równa, bez jakichś ogromnych kleksów, ale też bez szału.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 mar 2021 19:55

Mimo, że uwielbiam EC, to nie jestem do końca przekonany, czy to rzeczywiście takie najlepszy numer. Na czysto obiektywnym polu, wskazałbym Pipeline. Doskonały kawałek, na swój sposób rewolucyjne użycie found-dzwięków, pod spodem dobra piosenka (co poniekąd uwolniła aranżacja z 88 roku) i świetny wokal Martina. Tekst również dobry. Ostrożnie zaryzykowałbym też z And Then, ale to bardzo ostrożnie. Love In Itself (jak i wiele utworów z tej i kolejnej płyty) ginie trochę pod natłokiem tego walenia po rurach i, jak na DM, awangardowych zabaw trąbkami. I to jest spoko, ale zatrzymało kawałek w czasie. Bardzo dobry kawałek. CTA to dobry album, ale industialne elementy, kiedyś wywołujące effect wow, dziś już narzucają charakter retro. To działa tylko w tych numerach gdzie DM poszli na całość (Pipeline).
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn