Humor
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
Re: Humor
Jeden facet był kiedyś tak załamany, że postanowił się zabić. Poszedł nad
rzekę, gdzie było wielkie drzewo. Chciał się powiesić na jednej z gałęzi,
ale zauważył, że na tej gałęzi siedzi jakiś facet. Pyta się go:
- Coś ty za jeden?
- Święty Mikołaj. Co tu robisz? Chcesz się zabić? Dlaczego?
- Miałem długi. musiałem sprzedać dom. Żona ode mnie odeszła. teraz to już nie mam po co żyć...
- No to ja ci pomogę. Dam ci prezent. Dom jest już twój.
- A co z żoną?
- Czeka na ciebie w domu.
- Naprawdę?! Jak mogę ci się odwdzięczyć?
- Hmm... obciągnij mi.
- Co? W sumie tu nikogo nie ma. A co mi tam.
Facet obciąga Mikołajowi. W pewnym momencie Mikołaj głaszcze faceta po
głowie i pyta:
- Ile ty masz lat?
- 40
- I ty jeszcze w świętego Mikołaja wierzysz?
-------------------------------------------------------------------------
Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu, a one same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie dawne czasy. Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane.
W drodze powrotnej obie nachodzi nagła potrzeba, może, dlatego ze dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, jedna mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie. Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca...
Widząc to, druga od razu sobie przypomina, ze ma na sobie drogą markową bieliznę od męża i szkoda by ją tak wyrzucić. Ściąga, więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz, co się stało! To koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek! Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz, co wykombinowała moja! Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwoną kokardę z napisem:
"NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY, ŁUKASZ, IGNAŚ, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI"
rzekę, gdzie było wielkie drzewo. Chciał się powiesić na jednej z gałęzi,
ale zauważył, że na tej gałęzi siedzi jakiś facet. Pyta się go:
- Coś ty za jeden?
- Święty Mikołaj. Co tu robisz? Chcesz się zabić? Dlaczego?
- Miałem długi. musiałem sprzedać dom. Żona ode mnie odeszła. teraz to już nie mam po co żyć...
- No to ja ci pomogę. Dam ci prezent. Dom jest już twój.
- A co z żoną?
- Czeka na ciebie w domu.
- Naprawdę?! Jak mogę ci się odwdzięczyć?
- Hmm... obciągnij mi.
- Co? W sumie tu nikogo nie ma. A co mi tam.
Facet obciąga Mikołajowi. W pewnym momencie Mikołaj głaszcze faceta po
głowie i pyta:
- Ile ty masz lat?
- 40
- I ty jeszcze w świętego Mikołaja wierzysz?
-------------------------------------------------------------------------
Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu, a one same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie dawne czasy. Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane.
W drodze powrotnej obie nachodzi nagła potrzeba, może, dlatego ze dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, jedna mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie będzie. Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca...
Widząc to, druga od razu sobie przypomina, ze ma na sobie drogą markową bieliznę od męża i szkoda by ją tak wyrzucić. Ściąga, więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz, co się stało! To koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek! Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz, co wykombinowała moja! Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwoną kokardę z napisem:
"NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY, ŁUKASZ, IGNAŚ, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI"
-
pafko
- Posty: 176
- Rejestracja: 20 sie 2006 20:57
- Lokalizacja: skadinad
Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta sie w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż wola:
- Stara! Chodz na chwilę!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...
:bouncy:
:bouncy:
- Stara! Chodz na chwilę!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...
:bouncy:
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
Mąż przychodzi do domu i siada na kibelku. Żona krząta
się po mieszkaniu i słyszy, że z kibla dochodzą jakieś postękiwania.
Myśli sobie: - Zrobię mu kawał - i gasi światło.
Po chwili z kibla słychać krzyk: - O k*****!
Przerażona żona otwiera drzwi i zapala światło.
Mąż z ulgą: - K***! Już myślałem, że mi oczy pękły!
umarłam :bouncy:
się po mieszkaniu i słyszy, że z kibla dochodzą jakieś postękiwania.
Myśli sobie: - Zrobię mu kawał - i gasi światło.
Po chwili z kibla słychać krzyk: - O k*****!
Przerażona żona otwiera drzwi i zapala światło.
Mąż z ulgą: - K***! Już myślałem, że mi oczy pękły!
umarłam :bouncy:
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Ida dwa koty przez pustynie
nagle jeden gada do drugiego'
''k... nie ogarniam tej kuwety stary

nagle jeden gada do drugiego'
''k... nie ogarniam tej kuwety stary
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Biegnie pies przez pustynie i nagle widzi drzewo i mówi;
Ku...a jak to znowu fatamorgana to mi pecherz rozpier...li :bouncy:
Ku...a jak to znowu fatamorgana to mi pecherz rozpier...li :bouncy:
Ostatnio zmieniony 16 mar 2009 23:40 przez Bartini, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Hmm, niech pomyślę... nie mieści ci się w głowie, że można napisać dwa dowcipy w jednym poście?
Powód: Hmm, niech pomyślę... nie mieści ci się w głowie, że można napisać dwa dowcipy w jednym poście?
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Facet wraca do domu i znajduje syna w kiblu wciagajacego amfe
wypi...j z tąd krzyczy do syna(wkurzył sie)
syn wyszedł a facet mysli ciekawe jak to jest ,i postanowił spróbować wciągnoł ...
i nic no to znowu wciagnoł...i nic no to jeszcze raz i..... nic nagle słyszy z za drzwi łazienki zone
- ej co ty tam robisz
na to facet:
- jak to co sikam
na to żona:
-ku...watrzy dni!!!!
rozwalło mnie to

wypi...j z tąd krzyczy do syna(wkurzył sie)
syn wyszedł a facet mysli ciekawe jak to jest ,i postanowił spróbować wciągnoł ...
i nic no to znowu wciagnoł...i nic no to jeszcze raz i..... nic nagle słyszy z za drzwi łazienki zone
- ej co ty tam robisz
na to facet:
- jak to co sikam
na to żona:
-ku...watrzy dni!!!!
rozwalło mnie to
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
pafko
- Posty: 176
- Rejestracja: 20 sie 2006 20:57
- Lokalizacja: skadinad
Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod
nosem:"ku.rwa".
- Co powiedziałeś tatusiu - pyta Jasio.
- Aaaa... powiedziałem.... "duduś" - odpowiada ojciec.
- tatusiu, a co to jest duduś
- Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko
- Tato, a jak on wygląda?
- A, ma takie rączki i nóżki....
- Tatusiu, a cojedzą dudusie?
- Mmm. Jedzą warzywa owoce....
- A tato, a czy dudusie mają dzieci?
- Noo, tak
- To znaczy, że dudusie się rozmnażają?
- Tak
- A jak się nazywają dzieci dudusia?
- Eee...dudusiątka.
- A jak wyglądają dudusiątka?
- Też mają rączki i nóżki.... tak samo jak dorosłe
- A co jedzą dudusiątka?
- Eeee..... mleczko piją...
- Tato, a gdzie mieszkają dudusie?
- KU.RWA!!!!!!!! POWIEDZIAŁEM KU.RWA!!!!!!!!!
:bouncy: 
nosem:"ku.rwa".
- Co powiedziałeś tatusiu - pyta Jasio.
- Aaaa... powiedziałem.... "duduś" - odpowiada ojciec.
- tatusiu, a co to jest duduś
- Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko
- Tato, a jak on wygląda?
- A, ma takie rączki i nóżki....
- Tatusiu, a cojedzą dudusie?
- Mmm. Jedzą warzywa owoce....
- A tato, a czy dudusie mają dzieci?
- Noo, tak
- To znaczy, że dudusie się rozmnażają?
- Tak
- A jak się nazywają dzieci dudusia?
- Eee...dudusiątka.
- A jak wyglądają dudusiątka?
- Też mają rączki i nóżki.... tak samo jak dorosłe
- A co jedzą dudusiątka?
- Eeee..... mleczko piją...
- Tato, a gdzie mieszkają dudusie?
- KU.RWA!!!!!!!! POWIEDZIAŁEM KU.RWA!!!!!!!!!
-
pafko
- Posty: 176
- Rejestracja: 20 sie 2006 20:57
- Lokalizacja: skadinad
Pani prosi do odpowiedzi Jasia.
Chłopiec nie może poradzić sobie z zadaniem, więc zaczyna pluć na rękę i
wycierać ślinę w głowę.
Pani się pyta:
- Jasiu co robisz?
- Słyszałem wczoraj wieczorem jak tatuś mówił do mamusi: "Kochanie pośliń
główkę to na pewno Ci lepiej pójdzie"
zabiło mnie to
Jasio przybiega do mamy i mówi:
- Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił cos z pokojówką.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ja całował, a potem dotykał... Potem poszli do gabinetu,
rozebrał ja i wsadził....
- Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji opowiesz to, żeby
wszyscy wiedzieli.
Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi żeby
zaczal mowic. Jasio:
- No wiec tatuś całował i dotykał pokojówkę, później zabrał ja do
gabinetu, rozebrał i wsadził.... Wsadził... Mamo jak się nazywa to co ssiesz szoferowi?
:bouncy: 
Chłopiec nie może poradzić sobie z zadaniem, więc zaczyna pluć na rękę i
wycierać ślinę w głowę.
Pani się pyta:
- Jasiu co robisz?
- Słyszałem wczoraj wieczorem jak tatuś mówił do mamusi: "Kochanie pośliń
główkę to na pewno Ci lepiej pójdzie"
Jasio przybiega do mamy i mówi:
- Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił cos z pokojówką.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ja całował, a potem dotykał... Potem poszli do gabinetu,
rozebrał ja i wsadził....
- Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji opowiesz to, żeby
wszyscy wiedzieli.
Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi żeby
zaczal mowic. Jasio:
- No wiec tatuś całował i dotykał pokojówkę, później zabrał ja do
gabinetu, rozebrał i wsadził.... Wsadził... Mamo jak się nazywa to co ssiesz szoferowi?
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
Niewidomy ksiądz wybrał się na spacer. Towarzyszy mu pomocna parafianka, która relacjonuje na bieżąco to co się dzieje, opisuje miejsca, w których się znajdują i tak dalej. Krótko mówiąc- robi za "oczy" niewidomego plebana.
Tutaj dzieci grające w piłkę, tutaj kobiety siedzące na ławeczce, tutaj pani z wózkiem, tutaj kwiaty pachną, słonko świeci..
Idą, idą..
Ksiądz do parafianki:
- Co za zapach.. Ja.. czuję dziewczęta..
Parafianka stanowczo:
- Proszę księdza, przechodzimy koło sklepu rybnego...

Tutaj dzieci grające w piłkę, tutaj kobiety siedzące na ławeczce, tutaj pani z wózkiem, tutaj kwiaty pachną, słonko świeci..
Idą, idą..
Ksiądz do parafianki:
- Co za zapach.. Ja.. czuję dziewczęta..
Parafianka stanowczo:
- Proszę księdza, przechodzimy koło sklepu rybnego...
-
pafko
- Posty: 176
- Rejestracja: 20 sie 2006 20:57
- Lokalizacja: skadinad
W autobusie na jednym z krzeseł siedzi dziewczyna a obok stoi starsza pani z dzieckiem. Babcia świdruje dziewczynę wzrokiem, w końcu nie wytrzymuje i mówi:
- Może by tak pani ustąpiła miejsca?
- Nie mogę - dziewczyna na to.
- A dlaczego?
- Jestem w ciąży!
- Hmm, w ciąży, akurat. I taki plaski brzuch? A długo jest pani w ciąży?
- Pół godziny. Jeszcze mi się nogi trzęsą.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam penisa jak niemowlę.
- Niemożliwe niech pan zdejmie spodnie.
Po chwili lekarz mówi:
- Rzeczywiście 3kg i 55cm.
Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka.
- Mamo, czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie....

- Może by tak pani ustąpiła miejsca?
- Nie mogę - dziewczyna na to.
- A dlaczego?
- Jestem w ciąży!
- Hmm, w ciąży, akurat. I taki plaski brzuch? A długo jest pani w ciąży?
- Pół godziny. Jeszcze mi się nogi trzęsą.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam penisa jak niemowlę.
- Niemożliwe niech pan zdejmie spodnie.
Po chwili lekarz mówi:
- Rzeczywiście 3kg i 55cm.
Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka.
- Mamo, czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie....
-
Choin
- Posty: 2277
- Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
- Ulubiony utwór: Living On Video
- Lokalizacja: WZY
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga
/ http://www.lastfm.pl/user/choin
-
Daria The Revelator
- Posty: 3337
- Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
- Ulubiony utwór: world in my eyes
- Lokalizacja: Lądek Zdrój
oo. zamknęli basha..
-
Daria The Revelator
- Posty: 3337
- Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
- Ulubiony utwór: world in my eyes
- Lokalizacja: Lądek Zdrój
a może komuś czajnik ? 
-
puma
- Posty: 2935
- Rejestracja: 29 lip 2006 22:36
- Lokalizacja: Wrocław
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
No comments xD
bash znowu żyje xD
bash znowu żyje xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
slick
- Posty: 7023
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
<maciek> i jak tam ta miedzy narodowa imprezka? xDD
<grzesiek> całkiem spoko, 3 w nocy Szwedzi leżą , Włosi leżą,a Niemiec spi zajebany jak messersmith. tylko ja&wojtek i rusek pijemy dalej ;D
<maciek> hahaha no to niezła biba !;d;d
<grzesiek> ale teraz wyobraz sobie ze Maciek juz ledwo na nogach sie trzyma , podchodzi o Niemca ciągnie go za wlosy do góry i mowi"prostytutka jak Wy chcieliście wojne wygrac jak wy pic nie umiecie!" XDDDDD
<maciek> hahahah wariat;d
<grzesiek> no ;d do świtu go prześladował ;d
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
playboy donosi:
w barze facet zapoznaje się z niemłodą ale pociągającą kobietą grubo po 40-stce.
wypili, pogadali. ona pyta:
- uprawiałeś kiedyś seks z matką i córką jednocześnie?
- nie..
- a chciałbyś?
- kobieto, jeszcze pytasz?!
poszli do domu tejże atrakcyjnej kobiety. pani otwiera drzwi wołając:
- mamusiu! mamusia już śpi?!
-------------------------------------
przychodzi facet do baru
- whisky proszę
- z lodem? -pyta barmanka
- bez loda
------------------------------------
dwóch anglików w średnim wieku gr w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
- cóż to? przerywa pan grę? -dziwi się drugi
- bądź co bądź byliśmy małżeństwem przez 25 lat

w barze facet zapoznaje się z niemłodą ale pociągającą kobietą grubo po 40-stce.
wypili, pogadali. ona pyta:
- uprawiałeś kiedyś seks z matką i córką jednocześnie?
- nie..
- a chciałbyś?
- kobieto, jeszcze pytasz?!
poszli do domu tejże atrakcyjnej kobiety. pani otwiera drzwi wołając:
- mamusiu! mamusia już śpi?!
-------------------------------------
przychodzi facet do baru
- whisky proszę
- z lodem? -pyta barmanka
- bez loda
------------------------------------
dwóch anglików w średnim wieku gr w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
- cóż to? przerywa pan grę? -dziwi się drugi
- bądź co bądź byliśmy małżeństwem przez 25 lat
-
Choin
- Posty: 2277
- Rejestracja: 21 sie 2005 20:00
- Ulubiony utwór: Living On Video
- Lokalizacja: WZY
Jadwiga, Jadwiga, dotknij mego dźwiga
/ http://www.lastfm.pl/user/choin
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Kto to jest dyplomata ?
DYPLOMATA to taka osoba która potrafi powiedzieć Ci prosto w twarz speirdalaj w taki sposób , że poczujesz wewnetrzne podniecenie na myśl o zbliżającej sie podróży

DYPLOMATA to taka osoba która potrafi powiedzieć Ci prosto w twarz speirdalaj w taki sposób , że poczujesz wewnetrzne podniecenie na myśl o zbliżającej sie podróży
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No właśnie tego nas uczą na moich studiach 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup