szajajabo... ty jednak masz inny guścik

lilian to jest coś nieziemskiego. Nie ma tego czegoś Precious które jest po prostu PERFEKCYJNE. Natomiast lilian jest wg mnie przeprawione tym boskim pierwiastkiem, który oprócz perfekcyjnej muzyki tworzy nieprawdopodobny klimat..................... ten najlepszy klimat który czułem gdy moje fanostwo przeżywało absolutne apogeum (2001r)... mam nawet odwagę stwierdzić, że w tym nawiązaniu do przeszłości wynaleźli coś nowego... bo to nie jest ani nawiązanie do lat 80 (jak Precious) ani coś nowego (jak Exciter) tylko połączenie tych dwóch przymiotów.. Zresztą nie mam tu zamiaru deprecjonować Precious. Boże co ten zespół z nami robi! Dali piękną piosenkę i zaraz człowiek układa w głowie jakieś rankingi co jest lepsze! Lilith nie bój się.... jest dobrze. Nie wiem czy to już słyszałaś ale mam wrażenie, że się nie zawiedziesz

. A Twoje "przeżyję wszystko" może się nie spełnić...

ale - że tak powiem - z "drugiej strony"...........
Zakończę prosto... Po "przespaniu się z tym" stwierdzam że...... Nothing Impossible jest chyba JESZCZE LEPSZE............................................... Wiktorem Hugo nie jestem, więc tego już nie opiszę bo nie wiem jak....... mogę tylko przeklinać..