Przeszłam przez kilkanaście fascynacji rozmaitymi gatunkami muzycznymi - od black metalu po kalifornijski punk rock. I z całą pewnością musiałam wtedy słyszeć niejedną piosenkę DM, ale, ponieważ ich muzyka nie ma nic wspólnego z Vaderem/Slayerem/KATem, tudzież Blinkami/Green Dayem/Sum 41, nieszczególnie zapadło mi się to w pamięć. Oczywiście, że znałam "Enjoy The Silence" - to były jeszcze stare, dobre czasy starego, dobrego MTV Classic kiedy ów teledysk leciał jeszcze dość często; pamiętam, że czasem napadały mnie myśli, że mogliby wreszcie przestać to cholerstwo nadawać, bo to już dwudziesty raz w tym miesiącu, kiedy to słyszę, bo już mi się to nudzi. I takie właśnie było moje nastawienie do Depeche Mode tak długo, jak długo moim ulubionym zespołem był Slayer, potem Green Day, potem Alice In Chains, a potem właściwie już nie pamiętam, co.
"Dlaczego słuchasz Depeche Mode?" - na to akurat pytanie w moim przypadku odpowiedź jest oczywista, chociaż wymaga eseju na kilkadziesiąt słów
Zaczęło się od New Model Army. Może ktoś się zdziwi, co wspólnego ma NMA z DM - a ja odpowiem, że całkiem dużo. Przede wszystkim ten zespół stanowił przełom w moim życiu i zapoczątkował moje fascynacje wszystkim, czego teraz słucham. Swoją drogą, od New Model Army - zwłaszcza albumu "No Rest For The Wicked" - można przecież nakreślić prostą linię do Joy Division, a od Joy Division do Depeche Mode jest już całkiem blisko. Tak też nowy rozdział w moim życiu zaczął się właśnie od New Model Army, nigdy nie zapomnę dnia, w którym dowiedziałam się o tym zespole - chociaż przyznam, że na początku ich muzyka trochę mnie... denerwowała. Po jakimś miesiącu jednak zaczęłam ich słuchać, a po dwóch stali się moją obsesją. Wówczas zaczęłam przesłuchiwać wszystko, co muzycznie w jakikolwiek sposób przypominało NMA i tak w ręce wpadło mi Cure, Levellers, aż wreszcie Joy Division. Do słuchania Joy Division też musiałam wewnętrznie dojrzeć i też z początku nie byłam w stanie przesłuchać całej płyty za jednym podejściem - ale i na JDV przyszedł w końcu czas.
A jaka jest wypadkowa Joy Division, The Cure, New Model Army...? Odpowiedź jest oczywista. I to właśnie jest to.