uwielbiam zasypiać. i miałem sen... że dyskografię DM widzę jako linię czasu wyskalowaną najprzeróżniejszymi datami związanymi z tą formacją. takimi jakie tylko uda się znaleźć, z wytłuszczeniami tych najważniejszych zdarzeń i widocznymi na kolejnych przybliżeniach szczegółami, typu narodziny dziecka Gahana, złamana ręka teściowej sąsiada Andy'ego, przyszłoroczny koncert w Włoszczowej - wszystko co uda się nam znaleźć w pamięci, sieci, mediach. tak, by było tym i trochę statystyki, suchych informacji oraz mnóstwo naszych emocji (np. nasze komentarze do wpisu o dacie urodzin Martina - może ktoś się również wtedy pojawił na świecie, albo wybuchła gdzieś bomba atomowa). taki GoogleMap planety DM opisany w blogu
ale potem znalazłem dzięki tutejszej dyskografii stronę
http://www.depmod.com, zajrzałem na dół strony głównej i sen się skończył.... nie ma to jak wymyślić koło.
cała ta chęć zorganizowania losów DM w czasie, wzięła się z mojego obecnie najsilniej przeżywanego okresu ich istnienia, czyli czasów Devotional Tour. chciałem po prostu wiedzieć kiedy to się zaczęło, gdzie się rozpełzło i kiedy zakończyło - łatwiej byłoby ogarnąć ogrom tego "szaleństwa" zamknięty w fioletowych klamrach na takiej właśnie "linijce".
cholerka, a taki fajny pomysł miałem
