Hmmm no i tak... zaczne od tego, ze mamy tu do czynienia z remiksem. Oryginalny utwor mozna przeciez tak zmiksowac, ze prawie

nie pozna sie pierwowzoru (np. Are People People czy Something To Do Metal Mix
(notabene uwielbialem tym budzic Bartiniego w akademiku - jego wkurw byl wtedy rozbrajajacy)

).
No i coz, ocenic miks moge, ale to nie ma zadnego punktu odniesienia w momencie kiedy sie nie zna oryginalnej wersji Oh Well. Sam miks mocno elektroniczny, w sumie upchane tam tych efektow troche za duzo - no i znowu, nie znam oryginalu, nie wiem czy te dzwieki (i w jakim stopniu) pochodza z wersji oryginalej a ile (z tego co slychac) wyszlo spod reki tych co miks tworzyli.

Ciezko cos powiedziec...
Co do wokalu, nie powala choc nie jest zle. Ze wszystkich dotychczasowych kup z etykietka "Made for SOTU", Oh Well (Black Light Odyssey Dub) prezentuje sie nawet srednio. Nawet nie jest najgorzej... choc to miks i tylko w stosunku do niego wystawiam ta ocenke.