Slick pytał swego czasu o zasady głosowania ale my w amoku polecieliśmy dalej i szło tradycyjnie - kto zakładał temat ten ustalał zasady ale koniec końców z różnych względów tu i ówdzie dochodzi do większych lub mniejszych wypaczeń które nijak nie oddają realiów potem. A trzeba było na początku parę rzeczy ustalić:
1) ile rund ma dany temat - jeśli wziąć by pod uwagę rozstrzygnięcie w jednym tylko głosowaniu wówczas każdy w dowolnym momencie mógłby przystąpić do głosowania i mieć wpływ na wyniki, z drugiej strony co każdy chyba przyzna zabawa kilkuetapowa jest chyba przyjemniejsza i ma więcej emocji, pozwala na powolniejsze odsiewanie utworów / albumów / okładek itd.
2) jaką ilością głosów awansuje się dalej - tu moim zdaniem powinniśmy to byli ujednolicić do prostej zasady - większość bezwzględna decyduje, czyli ponad połowa glosujących musi być na TAK
3) na jakich zasadach odbywają się dogrywki w sytuacjach ex equo - można to robić różnorako, można po prostu głosować sortując utwory o tej samej liczbie głosów albo można robić większą dogrywkę jak zrobiłem w utworach Gahanowych i coś widzę że to całkiem zmieni wyniki
4) które utwory dopuszczone są do głosowania - to też należałoby przedyskutować najpierw bo potem są niesnaski (jak w Instrumentalach gdzie Hien uznał że cześć interludiów zasługuje na głos a część nie warto brać pod uwagę)
Itp, itd. Jak coś mi przyjdzie do głowy do dopiszę.