Pozwolę sobie na zachętę, to mi przyszło do głowy tak najbardziej (starałem się brać pod uwagę różnorodność). Link do playlisty a poniżej lista z komentarzami:
https://www.youtube.com/playlist?list=P ... ag9mTEURTf
2010:
J.Views "Salty Air" - w przemijającej dekadzie swoje 5 minut miała fala słonecznej, relaksującej elektronicznej muzyki nazywanej "chillwave" i to jeden z pierwszych takich numerów jakie znałem w tym stylu
Baths "Lovely Bloodflow" - glitch-hopowy przebój, świeże brzmienie wtedy
Duck Sauce "Barbra Streisand" - nie dało się uciec od Barbary w 2010 roku i dla mnie był jednym z miłych wyjątków spośród tych "mega zaraźliwych wychodzących z lodówki przebojów", wersja z teledysku moja ulubiona
2011:
Chase & Status "Blind Faith" - w muzyce króluje dubstep a w teledysku powrót do lat 90. i kręcenie VHSem - dubstep z mainstreamu przeminął ale lata 90. i VHSy zdominowały mijającą dekadę wizualnie dość mocno
Flight Facilities "Foreign Language" - początek tej dekady przyniósł też nową falę nu-disco, przez niektórych nazywaną "daytime disco", bazującą na słonecznym brzmieniu boogie początku lat 80 - jeszcze zanim Daft Punk wyskoczyło z Get Lucky
SBTRKT feat. Little Dragon "Wildfire" - kiedy dubstep stał się post-dubstepem czyli dzieje szybkiego przemijania i ewoluowania trendów w elektronice
2012:
Chonabibe "Z muzyką być" - nie mogło zabraknąć tego numeru w moim zestawieniu, gatunkowo ni to rap ni r&b ani reggae, po prostu dobra muzyka i świetny refren, jeden z moich ulubieńców dekady i musiałem o nim wspomnieć choć mało kto zna
M.I.A. "Bad Girls" - jej najlepszy kawałek i teledysk
Major Lazer "Get Free" - jeszcze zanim Diplo i spółka poszli w full mainstream nagrali ten przyjemny lekki numer który chyba przysporzył artyście sporej popularności
2013:
Flume & Chet Faker "Drop The Game" - w 2013 roku poznałem mnóstwo świeżej muzyki, m. in. odkryłem elektroniczną scenę muzyki wonky z Australii i tych dwóch zajebistych kolesi (producent i wokalista)
Disclosure feat. Sam Smith "Latch" - 2013 rok to czas debiutanckiego longplaya Disclosure i początek nowej fali muzyki house atakującej listy przebojów, również jeden z pierwszych przebojów Sama Smitha, tutaj tandem doskonały
2014:
Katy B "Crying For No Reason" - trochę się zgapiłem z Katy B kiedy debiutowała w 2011 roku ale na jej drugi album czekałem niecierpliwie i okazał się mniej klubowy a bardziej popowy i przyniósł ten kawałek - cukierkową klubową balladę (?), mi kojarzył się z Precious wtedy
Route 94 "My Love" - numer roku, 2014 był rokiem wielkiego powrotu muzyki house, zwłaszcza deep house królował na listach a ten numer to magnum opus tamtej sceny klubowej
2015:
Kendrick Lamar "Alright" - ten Pan stopniowo rósł w siłę by w 2015 wypuścić wg mnie swój najlepszy album po którym stał się pierwszoligową gwiazdą
Major Lazer "Lean On" - nie będę udawał że tego nie było bo był to wielki przebój tamtego roku i z braku ciekawych albumów lukę wypełnił mi wtedy trochę longplay "Peace Is The Mission"
2016:
Gregory Porter "Holding On" - usłyszałem ten utwór rok wcześniej najpierw w wersji klubowej na albumie Disclosure, był hitem i jakież było moje zaskoczenie gdy usłyszałem oryginalną jazzową wersję która jest o ligę wyżej! Jeden z najlepszych numerów dekady
Childish Gambino "Redbone" - wielka zaskoczka co ten koleżka potrafi, piękny soulowy numer i dobry album po którym tylko podnosi wciąż poprzeczkę
Lady Gaga "Million Reasons" - pierwszy raz ta artystka mi czymś zaimponowała, świetna ballada, mam przy tym ciary
Jaden Smith "Fallen" - pierwszy jego numer jaki poznałem i w sumie niewiele więcej lubię ale był obiecujący i mocno wrył mi się w pamięć - a kowbojska stylówka jego ziomka w klipie przypomina mi Personal Jesus
2017:
Mrozu "Szerokie Wody" - kolejna spora zaskoczka dla mnie, mam album "Zew" na półce a ten numer to jego szczytowa forma, nie sądziłem usłyszeć jeszcze w radiu taki rasowy blues i to z PL
Otsochodzi feat. Taco Hemingway "Nowy Kolor" - mocne wejście Młodego Jana w mainstream i najbardziej wypasiony teledysk w historii polskiego rapu. A przy okazji ukoronowanie kariery Taco H.
The Weeknd feat. Daft Punk "I Feel It Coming" - Starboy tak jak i te dwa roboty mocno odcisnął swoje piętno na mainstreamie tej dekady a ta kolaboracja była tego ukoronowaniem
2018:
Mac Miller "Self Care" - w roku 2018 poznałem mnóstwo nowej muzyki i paradoksalnie niewiele takiej którą uznałbym za wyjątkową, wg mnie słaby rok w muzyce i ten przygnębiający trochę numer (zwłaszcza w kontekście pozniejszego samobójstwa/przedawkowania autora) oddaje na swój sposób tą muzyczną depresję
Childish Gambino "Feels Like Summer" - w tym roku wydał również mocne ale przygnębiające "This Is America" ale zdecydowanie wolę wracać do letniaczka FLS trochę zalatującego klimatami "What's Going On" Marvina Gaye'a (słuchać w zestawieniu z wideoklipem koniecznie!)
2019:
Jungle "Casio" - Michael Jackson wiecznie żywy w popkulturze, świetny numer i choreografia w teledysku
Miley Cyrus "Mother's Daughter" - dobra produkcja, uzależniający hicik
Taco Hemingway feat. Dawid Podsiadło "W piątki leżę w wannie" - spotkanie na szczycie, królowie Torwaru w lekkim popowym wakacyjnym kawałku