DM track by track #1: Speak & Spell

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

DM track by track #1: Speak & Spell

Post 11 maja 2022 18:45

To co, zaczynamy. Mamy w miarę ustaloną ekipę, ale jeszcze można dołączać, więc zwłaszcza liczę na to, że Czez potwierdzi udział xD W każdym razie, przypomnę „zasady”. Bierzemy po albumie DM i jedziemy wg tracklisty, a potem dodatkowe utwory z ery. W tym wypadku wygląda to tak:

01. New Life
02. I Sometimes Wish I Was Dead
03. Puppets
04. Boys Say Go!
05. Nodisco
06. What’s Your Name?
07. Photographic
08. Tora! Tora! Tora!
09. Big Muff
10. Any Second Now
11. Just Can’t Get Enough

12. Ice Machine
13. Shout!
14. Dreaming of Me

(nie pominąłem niczego?)

Jeśli chcecie, to możemy jeszcze na końcu pogadać o numerach DM, które powstały przed S&S, ale istnieją tylko w formie demo lub koncertówek.

Na wstępie, zanim zaczniemy o New Life, chcę napisać parę słów o samym Speak & Spell. Ze wszystkich albumów DM, ten właśnie będzie najtrudniejszy w ocenie/analizie/przemyśleniu. Czy da się go ocenić obiektywnie? Czy da się być wobec niego sprawiedliwym? Jak się do niego odnieść? Z jednej strony, stawianie go w szeregu z resztą dyskografii wydaje się być niesprawiedliwe. Gdyby DM wydali tylko ten jeden album, to inaczej by się dziś o nim mówiło. Z drugiej strony, nie da się i tak naprawdę nie powinno tego zestawienia unikać. Będę walczył ze sobą, próbując jednocześnie, uzasadniony sposób, docenić ten album w jego mikrokosmosie 80/81, a z drugiej strony ganiąc się za usprawiedliwianie wszystkiego bo zespół młody, bo pierwszy album, bo słabsze syntezatory, bo Vince Clarke, itd. A wszystko to należy pod uwagę wziąć. Ja Speak & Spell uwielbiam, ale czy będę potrafił tak napisać o tych kawałkach, żeby nie wyszło z tego „lubię, bo lubię”, to nie wiem, okaże się. Myślę, że z w/w powodów, temu albumowi należy się więcej uwagi. Nie mówię, że więcej wyrozumiałości, ale spróbujmy wyciągnąć z tej sytuacji ile się da. Zadanie nie jest łatwe, będzie niektórych korciło żeby zjechać What’s Your Name? w jednym zdaniu, ale wnoszę o trochę więcej insajtu, choćby po to żeby innym czytało się lepiej. Oczywiście, zachęcam do nie tylko suchej analizy i oceny, ale też do dzielenia się osobistymi wspomnieniami i przeżyciami związanymi z kawałkami (jeśli takie są). Potraktujmy to w podobny sposób, co „best of forum”. Nie wymagam od Was odsłuchów, ale myślę, że każdemu przyda się odświeżenie, zwłaszcza jeśli będziemy słuchać pod kątem późniejszych recenzji. Jeśli ktoś chce się odnieść do tego, co napisałem wyżej to śmiało. Jeśli nie, to możemy jechać z New Life.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 11 maja 2022 18:53

Hmm... Ja bym powalczył przynajmniej o Television Set, to był ich banger w tamtym czasie.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18356
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 11 maja 2022 18:55

Kiedyś z ciekawości włączyłem te starocie i miałem potem koszmary. ;(
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 11 maja 2022 18:59

Już nie przesadzajmy, trzeba trochę wyrozumiałości, a można potem coś tam wyłuskać. Nawet wtedy, kiedy brzmi to jak grane spod kibla.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 11 maja 2022 19:03

Ja bym też był za tym żeby się tym kawałkom się przyjrzeć, jak wszystko to wszystko.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 12 maja 2022 09:40

No to lecim.

New Life

Niu lajf, jeden z singli z pierwszej płyty depeszy, od początku poznawania S&S jeden z wyróżniających się numerów a z drugiej strony jakoś długo nie przykładałem do niego należnej mu wagi. Wszystko zmieniło się w 2007 roku kiedy będąc na wakacjach u brata w Londynie za pierwsze zarobione pieniądze pierwszy raz w życiu kupiłem płytę - kompilację The Best of Depeche Mode. Tam właśnie ponownie natrafiłem na ten numer i początkowo chyba nawet czułem lekkie rozczarowanie że nie zamieścili czegoś innego w jego miejsce (brak Stripped na tej składance to jednak skandal!). Ale z biegiem odsłuchów dopiero wówczas naprawdę doceniłem ten utwór, jego przebojowość i do dziś to dla mnie ścisła topka debiutu o ile nie ulubiony z niego numer. Z jego powodu poniekąd nabyłem też swego czasu inną składankę na winylu - Modern Dance - od wytwórni K-Tel (której posiadałem już inne składanki winylowe i wiedziałem że są w tym nieźli). Jest to bardzo fajna składanka utworów w stylistyce new romantic/synth pop, dla zainteresowanych podsyłam link do tracklisty:

https://www.discogs.com/release/504872- ... dern-Dance

Po ponownym zastanowieniu potwierdzam, tak, gdybym miał wybrać jeden numer DM z 1981 roku i słuchać tylko jego z tamtej ery do końca życia to byłoby to właśnie New Life. Świetny opener albumu i wpadający w ucho przebój.

P.S. dopiero zauważyłem że na w/w składance Modern Dance jest też John Foxx :/ do odświeżenia zatem!
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 12 maja 2022 12:12

Nie mam czasu na natchnione opisy, ale o DM mogę nawijać makaron bez problemu.

New Crap

RZETELNY klawiszowy synthpop. Jak wreszcie po latach przysłuchałem się dokładnie temu, co idzie w tle, to zaskoczyła mnie wielość tych zagrywek. Odczuwam wrażenie typu wchodzimy, nagrywamy to co mamy i wypuszczamy. Nawet barwy tych synthów nie sprawiają wrażenie wybitnie wyszukanych. To nie była nigdy piosenka, która w moich oczach zyskała więcej niż oględną sympatię bez fascynacji. Mój ulubiony fragment to wejście najbardziej rozwiniętej partii wokalnej Marta.

Po Dreaming of Me jakby mocniejsze uderzenie, ale dalej na tyle rozmyte, że bez wsłuchiwania się w rzeczy z epoki nie wracam za często. Najlepsze wydanie to ostatni aranż koncertowy, Gahan jest znacznie mocniejszy, klawisze dodają wyrazistości. Najlepiej im to wyszło w Lund, gdzie generalnie spora część aranży poszła wybrakowana - tam tu surowe wrażenie się potęguje, a jednocześnie jest lekko, bo to dalej bardziej skoczny numer niż z przekazem.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1984 ... CD1/08.m4a

Mimo tego dość średniego stosunku pod koniec 2013 roku, kiedy dłubałem sobie w FLu to zająłem się projektem o nazwie... New Life właśnie. Z depeszowym numerem łączył go na pewno rozpędzony rytm na początku. Nie wiem, czy ta demówka zachowała się do dziś, jak wrócę z Wrocławia to sprawdzę dokładnie.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 maja 2022 13:35

New Life

„New Life” poznałem przez kompilację „Singles 81 – 85”, bo w tamtym czasie i przy ograniczonym budżecie, to była najrozsądniejsza decyzja, na pewno rozsądniejsza niż zakup „Speak & Spell”. Z początku te wczesne utwory nie robiły na mnie zbyt dużego wrażenia, lubiłem „Just Can’t Get Enough”, ale reszta dopiero układała się w uszach. „New Life” nie był jednym z tych kawałków, które przegryzły się najszybciej. Po latach mogę jednak spokojnie powiedzieć, że bardzo lubię ten kawałek. To jest prosty numer, z nie tak oczywistym tekstem, ale generalnie jest to materiał do zabawy, do tańca, do bujania. Trudno powiedzieć kto tutaj odpowiada za ten kolarz melodii, ale zakładam, że Vince, bo wszystko tu brzmi w jego stylu. Nie wiem kto tu na czym gra, pamiętam, że Martin miał wtedy w studiu Yamahę (CS-5, sprawdziłem), a Vince grał na Rolandzie Jupiter 4. Te syntezatory są bardzo podobne do siebie na pierwszy rzut ucha, ale jak się człowiek przysłucha, to Yamaha jest taka bardziej, nie wiem, Oxygenowa? Takie skojarzenia budzi, bo to takie przeciągnięte dźwięki, tymczasem Roland Vince’a jest bardziej do tych pikających dźwięków (np. główny motyw). Pooglądałem sobie filmiki na YT i takie są moje wnioski, ale mogę się mylić i szkoda, że nie ma jakiegoś naprawdę rigczowego źródła na ten temat. Na DM Live nie ma informacji na temat tego, czego DM używało wtedy na koncertach (albo źle szukam). W każdym razie, fajnie sobie wyobrazić tych młodych chłopaków (młodszych nawet od Dragona), jak siedzą w studiu z tym sprzętem i po prostu mają fun. Naprawdę warto zwrócić uwagę na to, że melodie na syntezatorach w tym kawałków są dosyć kompleksowe, a jednocześnie totalnie proste, go figure, ale ich mnogość, to jak współgrają i współbrzmią, potrafi umknąć przy pobieżnym, a nawet nie tak pobieżnym przesłuchaniu, bo to wszystko dzieje się za wokalem Gahana i reszty. To jest jednak sztuka nie przeciążyć prostego numeru pop. Wczesny, bardzo brytolski Gahan pasuje do tego brzmienia i do tych piosenek, jest bardzo chłopięcy, przez co pasuje do zabawowego vibe’u. Jakkolwiek byłbym ciekaw 60-letniego Gaha biorącego na warsztat ten numer, tak myślę, że jednak dobrze, że tego nie robi xD Podobają mi się też te boysbandowe chórki, coś co na S&S było powszechnym zabiegiem, a potem kompletnie zniknęło z tego zespołu. Nie stawiam „New Life” na jakiś piedestale w dyskografii zespołu, ale to pierwszy kawałek na pierwszej płycie i myślę, że nawet dziś DM robią dobre pierwsze wrażenie.

Jeśli chodzi o wersje live, to dla mnie im wcześniejsze, tym lepsze, choćby z tego względu, ze z biegiem czasu odpływali coraz bardziej od oryginalnego sprzętu, oryginalnego mindsetu i oryginalnego składu, co powoduje, że te późniejsze New Life”y mają taki coverbandowy charakter i (co wydaje się niemożliwe) brzmią jeszcze bardziej sztucznie. Mam też wrażenie, że sam zespół nie wiedział już co z tymi kawałkami robić i z ulgą zaczął wywalać je z setu na kolejnych trasach. Bardzo podoba mi się np. to wykonanie z 1981

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1981 ... 644/04.m4a
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18356
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 12 maja 2022 14:46

New Life

New Life to wg mnie naprawdę całkiem dobry otwieracz debiutanckiej płyty. Wiadomo, że utwór nie ma zbytnio szans z wieloma późniejszymi, dużo poważniejszymi utworami w dyskografii DM. Ale nie zapominajmy, że to był rok 1981 i pierwsza płyta zespołu. Na dodatek silne piętno na ówczesnym brzmieniu odcisnął Clarke, co i w New Life słychać. Hien i Dragon mają rację, że jest tam w tle sporo prostych, ale dobrze współgrających ze sobą syntezatorowych zagrywek. Wg mnie to jest bardzo charakterystyczna cecha DM. Często na późniejszych płytach te zagrywki są tak proste, że na koncertach Gore wystukuje je jednym palcem. Czasami są to wręcz pojedyncze akordy, ale wespół z innymi dźwiękami, zagrywkami tworzą coś naprawdę fajnego. Rzuciłem okiem do dawno nie uaktualnianego przez nas Rate The Discography Challenge i okazuje się, że oceniłem ten utwór najwyżej (na 8, Hien, stripped i Melki na 7, a Dragon na 6). Może to 8 to jednak nieco na wyrost, ale bardziej skupiałem się na ocenianiu utworów w skali S&S. Gdyby to zrobić w odniesieniu do całej dyskografii, to byłoby z pewnością niżej. Pokazała to również liga, bo wcale nie byłem najczęściej głosującym na NL uczestnikiem.
Ale na pewno New Life to jeden z najlepszych utworów na S&S i jeden z fajniejszych w pierwszej połowie lat 80'.
Pomyślałem sobie jeszcze, że przy okazji omawiania utworów mógłbym krótko opisać dla przypomnienia, jak dany utwór radził sobie w naszych 3 sezonach ligowych
Sezon 1 - 8 liga, 8 miejsce
Sezon 2 - 8 liga, 4 miejsce i awans
Sezon 3 - 7 liga, 22 miejsce i spadek
Myślę, że ta 8 liga to taki wykładnik prawdziwych możliwości utworu.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 maja 2022 14:50

Szkoda, że New Life się zaciął w lidze i teraz będzie pewnie tak awansował i spadał. Zobaczymy co będzie po wymieszaniu utworów w kolejnych sezonach, mam nadzieję, że nie zacznie spadać do 9 ligi, tylko zostanie gdzie jest, lub awansuje.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 17 maja 2022 22:48

Dragon pisze:
12 maja 2022 12:12
Mimo tego dość średniego stosunku pod koniec 2013 roku, kiedy dłubałem sobie w FLu to zająłem się projektem o nazwie... New Life właśnie. Z depeszowym numerem łączył go na pewno rozpędzony rytm na początku. Nie wiem, czy ta demówka zachowała się do dziś, jak wrócę z Wrocławia to sprawdzę dokładnie.
Dziury w pamięci. New Life, który się zachował, przerodził się w mój pierwszy utwór zrobiony na notebooku pod nazwą Back to Game, a New Life oparty na depeszowej piosence musiał już we wspominanym czasie wylecieć z FLa.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18356
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 17 maja 2022 22:57

Taki młody i już ma dziury. Mój rocznik nie ma jeszcze w ogóle żadnych dziur.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 17 maja 2022 23:00

Shodan to taki nasz forumowy "dziadziodosramci" xD "TY TAKI MŁODY MASZ PROBLEM X i Y? BO JA NIE MAM XD"
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 17 maja 2022 23:04

shodan pisze:
17 maja 2022 22:57
Taki młody i już ma dziury. Mój rocznik nie ma jeszcze w ogóle żadnych dziur.
Na lapku przez osiem lat narobiło się ok. 500 mniej lub bardziej rozwiniętych projektów w FLu, trudno czegoś nie zgubić.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18356
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 17 maja 2022 23:16

Ja mam 100k projektów na lapku i się nie gubię.
Chociaż czasami po zejściu z piętra na parter nie pamiętam, po co zszedłem. :roll:
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 17 maja 2022 23:28

Płodny z ciebie artysta, shodan!
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18356
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 17 maja 2022 23:36

Z tych 100k projektów 99364 stanowią tabelki z naszej ligi. :D
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 17 maja 2022 23:47

Dobra, koniec tego mydła. Mentos, Melki, Czez, produkować się o New Life.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7404
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 19 maja 2022 10:32

Nie wierzyliście, ale oto wpadam.

New Life

Kawałek, od którego niemal dokładnie 18 lat temu zaczynałem drugi krążek DM jaki wówczas zakupiłem, czyli The Singles 81-85. Dlaczego tak? Bo przeskakiwałem Dreaming of Me które... doceniłem dopiero po czasie. Było dla mnie trochę zbyt płaskie, mało interesujące, niewiele się działo a ja wtedy potrzebowałem większego "udźwiękowienia". New Life nie tylko to miało, ma to nadal. S&S pochwyciłem dopiero w grudniu tego samego roku (tj. 2004) i byłem jakoś zaskoczony, że albumu nie otwiera w/w Dreaming of Me. Generalnie nie miałem wtedy za bardzo pojęcia o wydawaniu singli (tzn. jak to się robi, żeby miało ręce i nogi, czym są strony B nawet etc.). Jeszcze aby było weselej, to moja nauczycielka od francuskiego, która mi ten album pożyczyła miała go wyłącznie na kasecie magnetofonowej, przez co nie było tam bonus tracków (była to naprawdę stara kaseta, kupiona jeszcze jakoś w latach 80., więc czułem się jakbym dotykał historii), ergo Dreaming of Me nie było tam w ogóle (nawet znalazłem tę wersję na discogs, to na 90% było to - https://www.discogs.com/release/2281320 ... peak-Spell). Nie, żeby mi to jakoś bardzo przeszkadzało, ale czułem dziwaczny dysonans. Tak czy inaczej - New Life. Naprawdę fantastyczny numer, jeden z moich ulubionych na płycie, i energetyczny, i odpowiednio rozbudowany (choć przecież w sumie to dość prosty synthpopowy kawałek) i barwy brzmień do siebie pasują. Jest Clarke jest impreza chciałoby się powiedzieć, czuć, że nagrywały to dzieciaki, ale co z tego? Ja w wieku 19 lat potrafiłem nagrać tylko Burzę Nad Miastem. Chyba wolałbym to. Dobry otwieracz płyty, dobry numer sam w sobie i fajny singiel z fajną stroną B (wersja Rio do dziś jest jedną z moich ulubionych). Już nie przewijam przy The Singles 81-85, ale New Life jest dla mnie dopiero startem tej kompilacji.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 19 maja 2022 10:38

devotional pisze:
19 maja 2022 10:32
Nie, żeby mi to jakoś bardzo przeszkadzało, ale czułem dziwaczny dysonans
A to już coś, bo Dev to człowiek, który dissował numery kiedy w tekście nie znajdował się tytuł, albo wycinał trzaski z ripów winylowych xDDDD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn