Przemyślenia poimprezowe
-
Lircze
- Posty: 93
- Rejestracja: 06 sie 2025 16:47
- Ulubiony utwór: kapcie
Przemyślenia poimprezowe
Udało mi się wrócić wśrdó żywych po depotece i mam pewne przemyślenia...
Kiedyś częściej chodziłam na tego typu imprezy, jednak zauważyłam kilka rzeczy, które są dla mnie dziwne. Może nie odkryję tym Ameryki, pewnie o tym wiecie ale dopiero wczoraj byłam na depotece u innego organizatora.
1. Spory między fanclubami. Nie rozumiem do końca tych podziałów. Mam wrażenie że pomiędzy niektórymi fanclubami jest gęsta atmosfera. Osoby z jednego fanclubu nie pójdą na depotekę organizatora drugiego fanclubu. Jeśli dany DJ grał u jednego a potem u drugiego to ten pierwszy się obraża...
Wczoraj widziałam tylko jedną osobę poznaną ze wcześniejszych depotek z innego fanclubu. Reszta to całkiem inni ludzie. Może się coś wydarzyło 30 lat temu ale po co to rozpamiętywać?
2.Kilka depotek w krótkim odstępie czasu. Teraz imprezy są co tydzień w innych miastach. Niektóre są nawet w tym samych dniach. Jeszcze inne nie są wpisane do celebratora... "Po co jechać do np. Łodzi skoro za tydzień depe mam u siebie?"
3.Grupki starych depeszowców, którzy siedzą przy stole, piją i gapią się na ludzi na parkiecie a sami na niego nie wejdą bo "trzeba zapłacić"... Bilet nie był drogi, serio. Niektóre imprezy są o wiele droższe.
4.Spóźnianie się. Impreza zaczyna się o 21 a ludzie przychodzą dopiero po 23. Z koleżanką byłyśmy na parkiecie od początku czyli od 21 i dopiero właśnie po 23 dołączyło jeszcze kilka osób. Trochę to było słabe bo DJ już wyhitował się z utworów a tylko powiedzmy 5 osób jest na parkiecie...
No i "najlepsze" na koniec...
5. Dziwni ludzie, którzy nagrywają z przyczajki jak młode dziewczyny sobie tańczą po czym są wielce uhahani. To było mega obrzydliwe. Były takie 3 dziewczyny na oko 20-22 lata. Był tam taki starszy gościu, który tylko stał i się na nie gapił. Potem jak były w wirze tańców, to ten wyciągnął telefon i je zaczął nagrywać... Na pewno nie były tego świadome.
Chyba odpuszczę na jakiś czas takie imprezy... co nie znaczy że mi się nie podobało bo zakwasy o czymś świadczą. Tylko z tyłu głowy miałam te myśli, że coś jest nie tak....
Kiedyś częściej chodziłam na tego typu imprezy, jednak zauważyłam kilka rzeczy, które są dla mnie dziwne. Może nie odkryję tym Ameryki, pewnie o tym wiecie ale dopiero wczoraj byłam na depotece u innego organizatora.
1. Spory między fanclubami. Nie rozumiem do końca tych podziałów. Mam wrażenie że pomiędzy niektórymi fanclubami jest gęsta atmosfera. Osoby z jednego fanclubu nie pójdą na depotekę organizatora drugiego fanclubu. Jeśli dany DJ grał u jednego a potem u drugiego to ten pierwszy się obraża...
Wczoraj widziałam tylko jedną osobę poznaną ze wcześniejszych depotek z innego fanclubu. Reszta to całkiem inni ludzie. Może się coś wydarzyło 30 lat temu ale po co to rozpamiętywać?
2.Kilka depotek w krótkim odstępie czasu. Teraz imprezy są co tydzień w innych miastach. Niektóre są nawet w tym samych dniach. Jeszcze inne nie są wpisane do celebratora... "Po co jechać do np. Łodzi skoro za tydzień depe mam u siebie?"
3.Grupki starych depeszowców, którzy siedzą przy stole, piją i gapią się na ludzi na parkiecie a sami na niego nie wejdą bo "trzeba zapłacić"... Bilet nie był drogi, serio. Niektóre imprezy są o wiele droższe.
4.Spóźnianie się. Impreza zaczyna się o 21 a ludzie przychodzą dopiero po 23. Z koleżanką byłyśmy na parkiecie od początku czyli od 21 i dopiero właśnie po 23 dołączyło jeszcze kilka osób. Trochę to było słabe bo DJ już wyhitował się z utworów a tylko powiedzmy 5 osób jest na parkiecie...
No i "najlepsze" na koniec...
5. Dziwni ludzie, którzy nagrywają z przyczajki jak młode dziewczyny sobie tańczą po czym są wielce uhahani. To było mega obrzydliwe. Były takie 3 dziewczyny na oko 20-22 lata. Był tam taki starszy gościu, który tylko stał i się na nie gapił. Potem jak były w wirze tańców, to ten wyciągnął telefon i je zaczął nagrywać... Na pewno nie były tego świadome.
Chyba odpuszczę na jakiś czas takie imprezy... co nie znaczy że mi się nie podobało bo zakwasy o czymś świadczą. Tylko z tyłu głowy miałam te myśli, że coś jest nie tak....
-
mintaj
- Posty: 6943
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Wszystko rozumiem i w sumie większość argumentów sensowna, ale... Spóźnianie? Na całonocna imprezę? Xd
DEPESZWIZJA 123: EDYCJA NOWOFALOWA
FINAŁ 21:15
FINAŁ 21:15
-
Hien
- Posty: 24709
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Widzę, że się nic nie zmieniło xd Dorzucę, że swego czasu bywały też dresiarskie bójki, regularne przypadki molestowania kobiet, itd. Krótko mówiąc, nie warto.
Co do spóźniania, to od zawsze imprezy rozkręcały się dopiero koło 23, i każdy DJ o tym wiedział.
Co do spóźniania, to od zawsze imprezy rozkręcały się dopiero koło 23, i każdy DJ o tym wiedział.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6943
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Z molestowaniem to akurat też nic się nie zmieniło
DEPESZWIZJA 123: EDYCJA NOWOFALOWA
FINAŁ 21:15
FINAŁ 21:15
-
Hien
- Posty: 24709
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ostatni raz byłem na takiej imprezie w 2007 r., myślałem, że razem z nową generacją fanów, coś się zmieni, ale widzę, że jest jeszcze gorzej, bo za moich czasów, depeszowcy nie robili creep shotòw młodych lasek na parkiecie xddd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Lircze
- Posty: 93
- Rejestracja: 06 sie 2025 16:47
- Ulubiony utwór: kapcie
Impreza była do 2.
-
Hien
- Posty: 24709
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Co xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Lircze
- Posty: 93
- Rejestracja: 06 sie 2025 16:47
- Ulubiony utwór: kapcie
Impreza była do określonej godziny, tak jest zazwyczaj. Właściciel klubu chyba ustala godzinę końca więc DJ musiał się zbierać o tej 2:30... To chyba zależy od klubu. Raz byłam na takiej imprezie że była do 2 a raz że do 3. Nie wiem jak w innych miastach jest.
-
Hien
- Posty: 24709
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
20 lat temu lokal zamykał się z ostatnią osobą, czyli koło 6. Dobra, nie ważne, wypowiedziałem się i nie chcę już więcej gadać o tych imprezach xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Lircze
- Posty: 93
- Rejestracja: 06 sie 2025 16:47
- Ulubiony utwór: kapcie
Aż tak były złe? Chyba lepiej zrobić sobie imprezę depeszową w domu, puścić spotify, płytę, telewizję stars.tv i tak zrobić czarną celebrację. Zaprosić znajomych i tyle.
-
Hien
- Posty: 24709
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja po latach doszedłem do wniosku, że Depeche Mode to nie jest podkład pod imprezę i picie alkoholu, tylko muzyka do słuchania w domu, na słuchawkach. I tyle.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Lircze
- Posty: 93
- Rejestracja: 06 sie 2025 16:47
- Ulubiony utwór: kapcie
Może coś w tym jest.
-
Dragon
- Posty: 10366
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Nawet na pewno, ordynarne uchlejmordy 40+ drące japę depesz mołt pod jakieś remiksy lub tanie stylistyczne podróbki to jest karykatura, mnie wystarczy kontakt z tym na koncertach
Chyba że raz pójdę z czystej ciekawości jako antropolog huehue
Chyba że raz pójdę z czystej ciekawości jako antropolog huehue
-
Czez
- Posty: 9735
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Cos glupoty pleciecie. 30, czy 20 lat temu nie bylo fanow DM 40+. Do tego jakies smartfony, na ktorych mozna by nagrac sensowny filmik, to maks 15 lat temu. Ale w praktyce nawet nie tyle. Pierwszy smartfon na polski rynek wszedl w roku 2009. A z cameraman VHS na zloty nikt nie chodzil. Pisze o tym z wlasnego doswiadczenia. Od roku 92 bylem na bardzo wielu zlotach w roznych miastach, wiec mam jakies pojecie o tym, jak to wygladalo. Takze skoro ktos nie chodzi na imprezy od 2007 roku, bo m.in 40+ dziady nagrywali mode laski... argument totalnie z doopy. Powiem wiecej, na zadnej innej imprezie nie bylo tak spokojnie i wszyscy dobrze sie bawili, niz na zlotach DM. Owszem, zdarzaly sie bojki, ale to raczej jesli wpadali skini, punki czy inne matoly.
DM tworza muzyke tylko do duchania w domu na sluchaekach... to po co wogole robia koncerty? Tylko ludzie antysocjalni nastawieni wrogo do innych ludzi moga tak myslec. Bo impreza to muzyka, zabawa i rozmowy z ludzmi.
Jednakze doskonale rozumie o czym piszesz Recoil i zgadzam sie z Toba w 101%
Z tymi dj ami to cos nowego dla mnie. Zainteresowalas mnie, wiec zasiegne jezyka u zrodel.
DM tworza muzyke tylko do duchania w domu na sluchaekach... to po co wogole robia koncerty? Tylko ludzie antysocjalni nastawieni wrogo do innych ludzi moga tak myslec. Bo impreza to muzyka, zabawa i rozmowy z ludzmi.
Jednakze doskonale rozumie o czym piszesz Recoil i zgadzam sie z Toba w 101%
Z tymi dj ami to cos nowego dla mnie. Zainteresowalas mnie, wiec zasiegne jezyka u zrodel.
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24709
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Czezu Ty umiesz czytać, czy w szkole spałeś? Kto napisał, że nie chodzi na złoty od 2007 bo ktoś nagrywa laski na telefon? W którym miejscu?
Napisałem wręcz, że za tamtych czasów tego NIE ROBIONO, proszę oto cytat gdybyś nie mógł znaleźć
Napisałem wręcz, że za tamtych czasów tego NIE ROBIONO, proszę oto cytat gdybyś nie mógł znaleźć
Czytaj uważnie zanim się odpalisz.Hien pisze:21 wrz 2025 12:56Ostatni raz byłem na takiej imprezie w 2007 r., myślałem, że razem z nową generacją fanów, coś się zmieni, ale widzę, że jest jeszcze gorzej, bo za moich czasów, depeszowcy nie robili creep shotòw młodych lasek na parkiecie xddd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Czez
- Posty: 9735
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
A to sorki, zle doczytalem
Enjoy The Silence
-
Lircze
- Posty: 93
- Rejestracja: 06 sie 2025 16:47
- Ulubiony utwór: kapcie
Napisałam jak to wygląda z perspektywy młodych kobiet, jeśli chodzi o ten problem jakim jest nagrywanie z przyczajki tańczących dziewczyn. Dodam też, że niektórzy totalnie nagrzani depesze proszą do tańca np. mnie i powiem tak... czasami taniec jest serio kulturalny i nie mam nic do tego, ale jak taki koleś przekracza granicę to już nie jest fajnie. Nagle uwaga tych depeszy skupia się na kobietach poniżej trzydziestki.
"Uuuu jaka młoda dziewczyna mająca dobry gust muzyczny, uuu jak się fajnie rusza to albo ją nagram, pokażę potem kolegom albo może uda mi się z nią zatańczyć i pomacać co nieco"... totalna żenada...
Na szczęście jest to margines. Powinna być może jakaś ochrona czy coś, żeby pilnować imprezy, cholera wie...
Jest dużo fajnych gości, z którymi nawet fajnie się rozmawia o DM i nie tylko, tańczy bez żadnych dziwnych zamiarów, mogę się czegoś nowego dowiedzieć ze świata depeszowego... po prostu trzeba uważać.
"Uuuu jaka młoda dziewczyna mająca dobry gust muzyczny, uuu jak się fajnie rusza to albo ją nagram, pokażę potem kolegom albo może uda mi się z nią zatańczyć i pomacać co nieco"... totalna żenada...
Na szczęście jest to margines. Powinna być może jakaś ochrona czy coś, żeby pilnować imprezy, cholera wie...
Jest dużo fajnych gości, z którymi nawet fajnie się rozmawia o DM i nie tylko, tańczy bez żadnych dziwnych zamiarów, mogę się czegoś nowego dowiedzieć ze świata depeszowego... po prostu trzeba uważać.
-
Czez
- Posty: 9735
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Jakbym zobaczyl takiego palanta, to uslyszalby ode mnie pare slow.
Enjoy The Silence
-
devotional
- Posty: 7403
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Śliwa, śliwa i śliwa? A tak zupełnie serio, to niestety moje wspomnienia z depotekami są równie takie se. Ostatnia W MIARĘ dobra na jakiej byłem miała miejsce o dziwo nie tak dawno temu (z mojej perspektywy), albowiem w roku 2016 w stołęcznym Voodoo. Tyle tylko, że byłem tam bardziej dla towarzystwa ówczesnej partnerki i niespecjalnie przejmowałem się klimatem bądź jego brakiem.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Czez
- Posty: 9735
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Bylem kiedys w voodoo, to byl rok 2023 i bylo fajnie 
Enjoy The Silence