To teraz ja mam okazje wypowiedzieć się o zespole ,którego nie lubie

Kiedyś, kiedy przechodziłem fascynacje wszytkim co leciało na imprezach DM a co DM nie było, słuchałem DVD Nation.
Wtedy mi się to podobało ale też wtedy lubiłem Colony 5 do czego teraz się nie przyznaje

Byłem na 2 koncertach tego zespołu, słuchałem dyskografii i po latach stwierdzam - to nie jest muzyka dla mnie. Panowie strasznie na....ają, że az głowa boli.
Muzyka tak sztuczna ,że aż się płakać chce, wszystko robione na laptopie.
Wiecie co mieli VNV na koncercie w Łodzi? Odłączone klawisze, wszystko szło z laptopów (wiem, świnia jestem). W momencie kiedy tak na prawdę lwia cześć powinna iść z klawisza to sytuacja jest żenująca. Nie mniej koncert był swietny, Roman

to dobry frontman, pokazuje ,ze nie tylko w "kwadransie dla grubasów" mozna zaistnieć

Do teraz podobają mi się 3 utwory - "Tempest" - zdecydowanie najlepszy i w tym wypadku nie wsytydze się powiedziec ,ze to swietny utwór, dobra muzyka i kapitalny wokal - klasa.
Drugi to "Chrome" bo to bardzo pozytywny utwór, zwłaszcza na koncertach daje rade.
I ostatni, tak z doskoku, "Legion" w wersji "orkiestrowej".
Reszta dyskografi obchodzi mnie tyle co kupa słonia sprzatnięta w zeszły wtorek.
Nie dla mnie takie manieczki ale dla fanów "Oh Well"

Go for it!