Best of Forum (Edycja albumowa)

Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Re: Best of Forum (Edycja albumowa)

Post 22 lut 2022 14:19

Przecież wypowiedziałem się o Pezecie bardzo dyplomatycznie i elegancko .😇
A na serio potwierdziłem po raz kolejny, że polski rap to coś nie dla mnie, ale jednocześnie wskazałem jakieś pozytywy, które nawet ja zauważyłem. Jak na mnie ta recka to była wręcz pochwalna laurka.
Hien pisze:
22 lut 2022 13:43
Wyluzuj.
Spokojnie, nic mi nie jest.
Jak zrobię najazd na Carpentera, to dopiero zobaczysz. :P
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 lut 2022 15:52

Uuuu. Rozumiem, że to spoiler? No nic. Minimal nie jest dla każdego.

Kto jeszcze wisi recke? Mentos?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 22 lut 2022 16:00

Tradycyjnie :)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 22 lut 2022 16:03

Shodan docenia płyty, które są klimatyczne. CW jest klimatyczne. Shodan dostrzega ten klimat. Shodan nie lubi CW, bo to nie klimat dla niego. Streszczenie przebiegu zdarzeń. No i po 10 minutach już się poddał... :(

Ja bym nie powiedział, że Speak jest bardziej bogaty od CW. Na pewno jest mniej spójny, ale to też wynika z tego, że S&S nie zawiera w sobie choćby grama konceptu. U Niemców od czasów Radioactivity wszystkie utwory na płytach trzymają się za ręce, razem pracują na określony odbiór całości, a przy tym nie tracą na swojej indywidualności. Tekstów o prymitywnym brzmieniu to już w ogóle nie rozumiem, no ale to prawo shodana do swojego zdania.
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 22 lut 2022 18:44

Shodan, luzik, tak jak mowisz, kazdy wyraza opinie. Twoja jest taka jaka jest i o to wlasnie chodzi 🍻🍻
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 22 lut 2022 19:44

Przesłuchałem dzisiaj Computer World jeszcze raz, no ale nic się od wczoraj nie zmieniło, więc i ja zdania nie zmienię. Tak naprawdę tylko w ostatnim utworze na płycie jest dla mnie troszkę ciekawiej.
Dragon pisze:
22 lut 2022 16:03
Shodan docenia płyty, które są klimatyczne. CW jest klimatyczne. Shodan dostrzega ten klimat. Shodan nie lubi CW, bo to nie klimat dla niego. Streszczenie przebiegu zdarzeń. No i po 10 minutach już się poddał... :(
Pięknie to ująłeś Dragon. Większość płyt ma jakiś klimat. Ale mimo tego nie wszystkie się lubi.
Ja naprawdę nie lubię pisać negatywnych recek, bo to oznacza tylko, że straciło się czas na coś, co się nie podobało. A ja chcę poznawać jak najwięcej dobrej muzyki. Poszerzać swoją muzyczną bibliotekę. Ta biblioteka jeszcze dekadę temu była naprawdę bardzo skromna. Z 80% czasu pochłaniał mi DM. Tkwiłem przez lata w jakimś swoim hermetycznym świecie muzyki nie dopuszczając do niego prawie nic z zewnątrz. Bardzo się to zmieniło w ostatnich latach i bardzo duża w tym zasługa Was i tego forum. W porównaniu choćby do Dragona i tak jestem na tym polu cienki bolek, ale jestem pewien, że dzięki temu tematowi moja biblioteka znacząco się powiększy.
Czezowi z Kraftwerk się póki co nie udało, ale Computer World z dysku nie usuwam. Nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Może w przypadku tego zespołu jedna płyta to za mało. Może 2-3 przesłuchy to za mało. A może jednak to naprawdę nie moja bajka.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 lut 2022 20:01

shodan pisze:
22 lut 2022 19:44
Ja naprawdę nie lubię pisać negatywnych recek, bo to oznacza tylko, że straciło się czas na coś, co się nie podobało. A ja chcę poznawać jak najwięcej dobrej muzyki. Poszerzać swoją muzyczną bibliotekę.
Trochę źle do tego podchodzisz Shodan. W zgłębianiu muzyki, podstawą jest nie nastawianie się, że wszystko będzie wchodziło 1) od razu, czy 2) w ogóle, i że przesłuchanie jakiegoś albumu, to strata czasu. Nawet jeśli się nie spodoba. To jest budowanie, ale też przewartościowywanie preferencji. W skali mikro, masz to w DM. Są utwory, które przez lata Cie nie ruszały, ale konsekwentnie dawałeś im szanse i teraz, np. Higher Love cenisz bardzo. Własny gust należy czasami weryfikować, bo on ewoluuje. Słuchanie muzyki, to nigdy nie jest stratą czasu.

Z Kraftwerk jest trochę jak z DM, pomimo wspólnych mianowników, jednemu bardziej podejdzie Violator, innemu Ultra, a jeszcze innemu Speak & Spell. Myślę, że powinieneś zaryzykować i sprawdzić więcej płyt Kraftwerk. Ten zespół nie jest tak legendarny dla picu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 22 lut 2022 20:03

Nie zdziw się jak pewnego dnia obudzisz się nucąc Pocket Calculator i stwierdzisz że jaki to jest fajny numer. Teraz wydaje Ci się to niemożliwe ale są płyty do których przekonywałem się wielokrotnymi odsłuchami.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 22 lut 2022 20:21

Panowie macie rację, dlatego napisałem, że nie usuwam Computer World z dysku. Może w tej chwili nie mam ochoty na taką muzykę, ale nie wiadomo co będzie kiedyś. W tej chwili nie mam też ochoty na inne płyty Kraftwerk, ale na pewno kiedyś spróbuję. Znam przecież Das Model i na pewno brzmi to jednak dużo lepiej.
Hien pisze:
22 lut 2022 20:01
Trochę źle do tego podchodzisz Shodan. W zgłębianiu muzyki, podstawą jest nie nastawianie się, że wszystko będzie wchodziło 1) od razu, czy 2) w ogóle
Wiem to doskonale, ale tutaj opisujemy wrażenia po 2-3 odsłuchach z uwagi na ograniczenia czasowe. No chyba, że ktoś się ślimaczy, to wtedy można posłuchać więcej. Szczególnie jak się podoba.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 lut 2022 20:22

No jeden tu się ekstremalnie ślimaczy, a szkoda, bo jestem ciekaw jego opinii xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 22 lut 2022 20:55

Kraftwerk - Computer World

prostytutka, ale to jest dojebana płyta.
Mam bardzo specyficzną relację z Kraftwerk, znam ich odkąd traktuje słuchanie muzyki nieco poważniej niż aaa leci se w tle to fajnie jest, w sumie to znam ich praktycznie tak długo jak tu na tym forum siedzę i zawsze szanowałem, zawsze ceniłem, ale jednocześnie nigdy nie był to jakiś zespół, na który miałbym megafazę ani jako całość, ani na poszczególne albumy. Nie wiem skąd ten taki "dystans", może gdzieś z tyłu głowy czułem, że głupio byłoby zakatować ten zespół?
Nie żałuję tak czy siak, bo dzięki temu moje powroty do tej muzy zawsze kończą się dobrze.
I tu nie było inaczej, dla mnie to po prostu płyta genialna i kropka. Pierwszy plus - jest krótka jak na album DŁUGOGRAJĄCY, trwa tyle ile trzeba, nie ma tu ani jednej niepotrzebnej nuty, ani jednego przeciągniętego dźwięku, ani jednego naciąganego fragmentu. Chyba Hien tu pisał o tym, że nie lubi zbyt długich płyt? Jestem przedstawicielem tej szkoły, bawi mnie swoją drogą to, że optymalną długość albumu muzycznego udało się przeforsować dzięki ograniczeniom technicznym winyli, ale to tak na marginesie.
Może określenie płyta z duszą brzmi porcysowato oraz nie powinno pasować do jednak zdehumanizowanego albumu z Computer w tytule i z utworami o komputerach, kalkulatorach i innych bezdusznych maszynach, ale... jednak mi pasuje i h00y xd Bo ja nie umiem w inny sposób wyjaśnić tego, że te wszystkie piosenki brzmiące właśnie tak jakby wykonywano je na pierwszych kalkulatorach i owczesnych elektronicznych zabawkach, które niewiele potrafiły poza świeceniem i piszczeniem, brzmią tak dobrze. I zestarzały się dobrze, bo taki Jean Michel Jari, którego wrzucał Czez do zabawy o utworach brzmi teraz jak zabawy piwniczaka we Fruity Loops, a ta płyta nadal brzmi nowatorsko i świeżo.
Kraftwerk wielkim poetą był i basta.

Moja ocena: WILDER BY TO ZROBIŁ LEPIEJ/10
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 22 lut 2022 21:10

Czyli wyszło na to, że albo ja się nie znam, albo Wy wszyscy. Co obstawiacie? :D
Myślę, że o CW już podyskutowaliśmy, więc chyba czas zabrać się za Carpentera? :mrgreen:
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 22 lut 2022 22:23

W rzeczy samej. Zwłaszcza że właśnie skończyłem oglądać film :) reckę wrzucę jutro ale Wy możecie już teraz.

John Carpenter/Alan Howarth - Escape From New York
https://www.youtube.com/watch?v=YHRKAjb ... qZZLet5dSZ

Tangerine Dream - Rubycon
https://www.youtube.com/watch?v=jd6XL_IOS3I

no-man - Schoolyard Ghosts
https://www.youtube.com/watch?v=wXdtfXc ... WMH-1VhDKw

Stan Ridgway - Black Diamond
https://youtube.com/playlist?list=OLAK5 ... GgtOyKnh78
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 22 lut 2022 23:00

Hien pisze:
22 lut 2022 15:52
Uuuu. Rozumiem, że to spoiler? No nic. Minimal nie jest dla każdego.
Widzę, że Hien dał się nabrać. :D Ale bez obawy - nie będzie tak źle, bo lubię minimalizm. O ile nie jest to grający kalkulator. ;)

John Carpenter/Alan Howarth - Escape From New York

Nie jestem pewien, ale chyba nie oglądałem tego filmu. Albo było to tak dawno, że nie pamiętam nawet, o czym on był. Kojarzę tylko, że grał tam Kurt Rusel. Samego reżysera dla odmiany kojarzę choćby ze wspaniałego filmu „Coś”. To głośne nazwisko w świecie filmu.
Hien pisze w swojej notce, że to muzyka bardzo minimalistyczna i tak rzeczywiście jest. Po pierwszym odsłuchu odczucia były takie sobie. Ani dobre, ani złe. Rzeczywiście wydawało mi się to nazbyt ascetyczne. Ale z każdym kolejnym odsłuchem coraz bardziej łapałem ten klimat. Hien pisał, że Carpenter wypracował swój własny styl. I tak rzeczywiście jest. Kojarzę strzępki soundtracku z filmu Coś i było to coś w podobnym stylu.
Escape From New York to zestaw bardzo fajnych utworów, które mają swój niepowtarzalny klimat. Proste to, a naprawdę fajne. I nawet jakbym nie wiedział, że to soundtrack z filmu, to pewnie napisałbym, że brzmi to jak soundtrack z jakiegoś fajnego filmu lub gry.
Bardzo podoba mi się Main Title, czyli motyw przewodni. Ale super klimatyczne jest też Police State/Romero and the President.
No i jest jeszcze dziwoląg Everyone's Coming to New York. Hien napisał, że to na albumie taki utwór z dupy. Może i tak, ale jest super. Wkręca się w mózg nieźle. Jak tylko tego posłucham, to potem łazi za mną do końca dnia. Chodzę i podśpiewuję jak nawiedzony.
Album mam już w swoich zasobach i pewnie nie raz do niego wrócę. Ba, pewnie nawet spróbuję innych soundtracków Carpentera.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 lut 2022 23:22

Najlepiej obejrzyj film ;)

Jeśli chodzi o "Coś" to tam większość muzyki skomponował Ennio Morricone, ale zrobił to w stylu Carpentera.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 23 lut 2022 00:09

Ej, ale porównanie Magnetic Fields do Computer World było brutalne xD to lepiej już z koncertami chińskimi, tu już Kraftwerk ma prze.sra.ne ;)
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 23 lut 2022 08:39

John Carpenter/Alan Howarth - Escape From New York

Hien wrzucając ten soundtrack uprzedzał że bez filmu może nie zrobić wrażenia i muszę przyznać że po dwóch odsłuchach trudno mi było się z tym nie zgodzić. Dlatego trzeci odsłuch to był już odsłuch podczas seansu filmowego bo i tak Ucieczkę z Nowego Jorku chciałem obejrzeć już dawno, widziałem go przed wieloma laty i to chyba nie w całości nawet ale chętnie wróciłem. Film był spoko a trzeci odsłuch w sumie niewiele mi zmienił bo miałem później wrażenie że niektórych kawałków nie było w filmie a wyszło że zwyczajnie ich jakoś nie wyłapałem. Jedyne co zyskało na seansie to czołówka która nie zrobiła początkowo wrażenia a potem podczas filmu wprawiła mnie w nastrój i ekscytację, widzisz napisy, słyszysz ten numer i czujesz że za moment czeka Cię niezwykła przygoda w futurystycznej wizji Nowego Jorku. Co do reszty soundtracku to pierwsza jego połowa przeszła mi dość obojętnie aż do tego kabaretowego numeru, który był ok ale zyskuje z filmem. Później dopiero zrobiło się ciekawiej, najbardziej spodobał mi się oczywiście numer The Duke Arrives, fajne disco dobrze pasowało jako podkład do wejścia Isaaca Hayesa w filmie. Całkiem ok też kolejne 3 kawałki na soundtracku czyli Police State/Romero and the President, The President at the Train (obydwa nie wiem kiedy były w filmie, umknęło mi) oraz The President is Gone.
Carpenter ma swój minimalistyczny styl, który bardziej po prostu opiera się na brzmieniu synthów niż na melodiach, numery raczej są krótkie, skrojone pod film i mało co tu zapada w pamięć poza ogólnymi feelsami, atmosferą soundtracku który tworzy z kolei atmosferę filmu, od tego jest, gra sobie w tle i buduje atmosferę i sprawdza się z filmem ale osobno już tak sobie. Nie jestem chyba aż takim retromaniakiem by się podjarać nim jakoś bardziej.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 lut 2022 10:33

Ja filmu nie muszę oglądać bo wystarczy mi że w gothica grałem
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 lut 2022 10:36

A co ma Gothic do tego xDDD To jest chyba najbardziej z dupy crossover jaki widziałem xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 23 lut 2022 12:17

Obiło mi się kiedyś że ten pomysł kolonii karnej z G1 był inspirowany tym filmem
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA