Best of Forum (Edycja albumowa)
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Energetyk? Chyba jedna z bardziej usypiających płyt w tej grze.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Eric Prydz to to nie jest.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Erica bardzo szanuję.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
A po co się skupiać do muzyki słuchanej w tle Melki?
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Usypiających płyt to Ty jeszcze nie słyszałeś chyba. Ale na pewno usłyszysz.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Jak ja kocham te groźby Shodana xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Myślałem, że po GASie temat zakończyłem.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Miałem taką nadzieję...
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Melkiemu chodziło chyba o to że do gry w szachy Foxx mu nie pasuje
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Jak tak mówicie to mogę zdradzić, że OCZYWIŚCIE mam coś sennego jeszcze w zestawie.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A Mentos by dodał, że będziemy kompletnie zaskoczeni.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
To nie groźba, to obietnica.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ale to zawsze brzmi jak groźba xD Kilka best of groźby Shodana
srebro dla Gołegoshodan pisze:26 sie 2021 21:13spróbuj nazwać jakiegoś piłkarza piłkarzykiem, to zobaczysz na własnej skórze, co będzie
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Nie wiedziałem, że mamy tu do czynienia z takimi kibolami.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
O tym piłkarzu to wyrwane z kontekstu.
Swoją drogą nie wiedziałem, że Hien kolekcjonuje moje groźby.
Swoją drogą nie wiedziałem, że Hien kolekcjonuje moje groźby.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Chwilę przed napisaniem posta przejrzałem i wybrałem, nie było trudno xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Dla prokuraturyshodan pisze:12 maja 2022 15:37O tym piłkarzu to wyrwane z kontekstu.
Swoją drogą nie wiedziałem, że Hien kolekcjonuje moje groźby.![]()
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dobra, możemy uznać, że jedziemy z Melkim? Bo ja mam już recenzję gotową.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No dobra, niech będzie, ja jestem niecierpliwy w utworach, Ty możesz być w albumach 
Omawiajmy zatem The Sky Moves Sideways od Porcupine Tree:
https://youtube.com/playlist?list=PL9wm ... PIkPJv5SFW
Omawiajmy zatem The Sky Moves Sideways od Porcupine Tree:
https://youtube.com/playlist?list=PL9wm ... PIkPJv5SFW
Malkolit pisze:07 kwie 2022 15:01Widzę, że jest grubo, Wyatt, Jarre, Pet Shop Boys... To ja też dorzucę znaną nazwę:
Porcupine Tree - The Sky Moves Sideways
Z nazwą "Porcupine Tree" zetknąłem się po raz pierwszy tu, na forum, 11 lat temu, a więc już po tym, jak zespół zawiesił działalność. Kilku użytkowników (Hien, Rajca) tak mocno propagowali muzykę grupy, że zdecydowałem się sprawdzić, co takiego ludzie spod dziwnego szyldu zagrali. Jedną z pierwszych płyt, z którymi się zapoznałem była ta z budką telefoniczną na pustyni. Nie wiedziałem wtedy, że od tego zacznie się wielka, muzyczna przygoda. Zespół po raz pierwszy był zespołem. Nie zwracałem wtedy zbytnio uwagi na zarzuty, że album układem przypomina Wish You Were Pink Floyd (czy też brzmieniem - mnie tam Wilsonowi nie jest aż tak blisko do Gilmoura, w każdym razie rzadko mam ochotę na obu w tym samym czasie). Bo co my tu mamy? Dwa monumentalne utwory tytułowe na początku i na końcu, dwie piosenki, Prepare Yourself, które jest, jak sama nazwa wskazuje, preludium do czegoś większego i improwizowanego, a potem przyciętego Moonloopa.
Pierwsza sprawa: płyta ma świetne, dość klarowne brzmienie, dużo ciekawsze niż kolejne albumy Jeżozwierzy. Pamiętam, że słuchałem jej jeszcze na starym komputerze mamy, to były czasy! Phase One od razu mnie chwycił: najpierw delikatne wprowadzenie, potem spokojna piosenka, której refren na długo wrył się w mózgownicę, a potem szaleńczy, transowy odjazd, to było to, czego (nieświadomie) było mi trzeba. W sumie to nie wiem, czy na początku nie poznałem wersji alternatywnej, tej, w której TSMS tworzyło jedną całość. Nieczęsto już tego słucham, ale kiedyś odsłuchów było bardzo dużo.
Następnie dynamiczny, odlotowy, budzący niepokój Dislocated Day i nocny, księżycowy, również podskórnie bardzo niespokojny The Moon Touches Your Shoulder i takaż miniaturka Prepare Yourself.
Potem mamy Moonloopa z jego słynną codą. Aż sobie muszę znów puścić, żeby wyłapać trzy momenty, które mnie zawsze zachwycają i wprowadzają zmianę nastroju. Aż dziw, że nie grał tam Barbieri, bo ma to klimat zbliżony do płyt z nastrojową muzyką elektroniczną. Jedno z najfajniejszych, najbardziej uspokajających nagrań, jakie znam, to Dislocated Day z tym mocnym brzmieniem i tą charakterystyczną melodią po refrenie jest dużo ostrzejszy, można przy tym zasypiać. Aha, mam te momenty: 1:11, około 2:20 i 7:59.
Na koniec leniwie rozkręcająca się Phase Two, która następnie narasta i wchodzi motyw, który sugeruje, że to już koniec, kapitalny gitarowy riff, a potem wokalizy... ale nie, mamy jeszcze jedno uspokojenie i fantastyczną gitarową solówkę na koniec, po czym następuje cisza, fale uderzają o brzeg coraz ciszej i ciszej...
Niedawno wrzuciłem sobie znowu całe TSMS na telefon i sobie słucham w drodze, mam wielki sentyment do tych nagrań. Do dziś zdecydowanie ulubiona płyta Jeżozwierza (pewnie właśnie dlatego, że pierwsza tak dobrze poznana).
The Sky Moves Sideways otworzyła mi bramę do świata muzyki starszej, rockowej, ale i elektronicznej, do świata Pink Floyd (choć tu swoje zrobiły też Clean i One of These Days) i Tangerine Dream (te wszystkie transowe partie > Ricochet), świata Steve'a Hillage'a, Gonga i Ozric Tentacles (tu też dużo zrobiło Up The Downstair), za Floydami poszedł Jethro Tull, a dalej było już z górki, generalnie masa świetnej, ciekawej, różnorodnej muzyki. Trochę czasu musiało minąć od pierwszego odsłuchu Jeżozwierzy do pierwszego odsłuchu Tulla, ale podglebie zostało położone przez Wilsona.
Tu powiem jeszcze jedno: nigdy nie fascynowała mnie ideologia proga, zacząłem go słuchać w momencie, w którym chciałem poszukać bardziej złożonych form w muzyce popularnej. Nadal mam poważny zgryz, jeśli chodzi o bożyszcza tego nurtu, zwłaszcza te z czasów późniejszych. Jakiś zgryz mam w tym, że oni promują poglądy, z którymi w dużej mierze się nie zgadzam (a już w ogóle nie cierpię polskich dziennikarzy piszących o progu, jak tyle razy usłyszy się, że pop/bigbit/elektronika/co tam jeszcze chcecie to jest gówno, to się potem ma bardzo złe zdanie o tym środowisku; tej pogardy, agresji, bezczelności nie potrafię im zapomnieć; dotąd nie rozumiem, czemu ci ludzie przy każdej okazji muszą się odnosić do tego, czego nienawidzą; myślę, że tak naprawdę to prog nie może istnieć bez Royów Orbisonów i Karin Stanek, bez Modern Talking i bez Kraftwerku, to niejako legitymizuje, uzasadnia ich istnienie).
Tyle mojej dygresji, płyta naprawdę świetna!
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup