Best of Forum II

Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Re:

Post 08 sie 2022 12:57

stripped pisze:
08 sie 2022 12:05
(choć nie spodziewam się że będzie prejzował moją Beatę akurat).
ekhm... NO NIE WIEM XD

Bajm Dwa serca dwa smutki '97

No dobra, Bajmu to bym się nigdy w życiu tutaj nie spodziewał. Szczególnie od Mudżyna, ale PRZECZYTAŁEM i wszystko rozumiem. Zaskoczenie niemałe, bo Bajm to do dziś jeden z ulubionych zespołów mojej mamy. Szczególnie właśnie w wydaniu balladowym... U stóp szklanych gór, Dwa serca dwa smutki, było tego tam sporo. Od zawsze pamiętam, że parę piosenek sobie podśpiewywała, a że wiele z nich ma melodie całkiem nawet to i ja polubiłem. Dlatego zawsze do Beatki będę miał sentyment, coś tam od niej wisi w mojej liście rezerwowej, choć to już propozycja z etapu własnych odkryć. Nie ukrywam, że jak Bajm to raczej w mocno ograniczonym wyborze (i studyjnie, koncertowo raczej jako ciekawostka, choć Beata śpiwać umi), po 1990 roku to już właściwie 1-2 utwory, poza Modlitwą o złoty deszcz właściwie nic nie przychodzi mi do głowy. Wkurzające są te ciągoty do rockowego tuningu utworów, które na to zupełnie nie zasługują, nie potrzebują tego. W ich twórczości czasem trafisz na atakującą po czasie balladę albo rzeczy, które w tym wymiarze nie miały prawa się pojawić w wykonaniu takiego zespołu (Jezioro szczęścia ^^) i one są dobre. Jednocześnie jest masa rockowego pitolenia, pazur niemożliwie sztuczny, przesadnie pompatyczny, źle kiczowaty. Muszę kiedyś zrobić sobie popołudnie z lekturą tekstów o Bajmie (a na pewno są), bo to temat zbyt intrygujący, żeby tak o go pominąć.

Ale co o tych Dwóch sercach, smutkach dwóch? Oryginał też sobie odświeżyłem i jest o niebo lepszy. Tylko te gitarki pod koniec... i tak brzmienie mają lepsze niż Kombi. Gdyby to wyszło na winylu razem z Jeziorem na drugiej stronie to byłoby jedno z lepszych wydawnictw polskiego pop rocka. Nowsza wersja cierpi na kompleks krótkiego penisa producenta i wychodzi przynajmniej Van Halen w domu. Beata też śpiewa w mniej zaangażowany sposób, są dodatkowe okrzyki, krótkie zaśpiewy, nie przepadam za czymś takim. Oryginał jest ich pozbawiony. Zaczyna się rewelacyjnie, to przesłodzone pianinko wcale nie zapowiada późniejszej rockowej ekspresji, spokojnie taka akustyczna wersja by przeszła. To tak jakby Piosence księżycowej zrobić podobną krzywdę. Pierwsze półtorej minuty cudne, potem niestety bigos. Gdybym kiedyś miał zespół i mógł wybrać coś do zagrania ten jeden raz (honorowo lub ku pamięci czy coś) to jednym z poważnych kandydatów byłby ten początek. Koniecznie z zawieszeniem przed startem refrenu, a po pół minuty koniec.

Drugiej wrzutki odbieranej w tak różny sposób może nie być dość długo.

Odpowiadając na zapytanie - nowszą wersję kojarzę znacznie lepiej, niestety. Starszą najprędzej można znaleźć się w programach z klasykami polskiej muzyki. Może kiedyś na Offie zaproszą Bajm do odegrania Chroń mnie po bożemu w 40. rocznicę wydania, hihhi

Rosa Walton I Really Want to Stay at Your House

Zaskakujemy się z Mentosem w sposób niesamowicie błyskotliwy, przenikliwy i porywający. LEG znam dość dobrze i zaskoczyło mnie, że po 2020 coś nowego się pojawiło, ale nawet na Jutube jest podane, że to solowy numer jednej z duetu, a nazwa zespołu jest tylko, żeby przyciągnąć trochę więcej Ludu. W ramach wspominanego projektu jest ciekawsza muzyka, znacznie ciekawsza. O Cybersrunku można było nie usłyszeć siedząc pewnie w Bhutanie czy opuszczonej chacie w Kotlinie Kłodzkiej, więc kontekst kojarzę, ale bez doświadczenia gry to taki zwyczajny, właśnie generyczny dream pop xD Nawet trochę słychać, że to do gry pasuje, gwałtowne przejścia, dzieje się dużo, ale zmienia się za szybko. Oczywiście musi być z jakimś takim ironicznym zabiegiem kompozycyjnym, ten refren ma coś w sobie zdystansowanego, a te przerobione wokale są po prostu cienkie. Nie będzie nawet pół gwiazdki Michelin.

Nine Horses The Librarian

Hien wraca do wrzutek przepełnionych hienowatością i munlupizmem. Jesteśmy na tym etapie, że pewnie niedługo sam coś wrzucę z Sylvianem na wokalu, ale Nine Horses nie kojarzyłem do tej pory i to się zmieni. Mogę się tylko domyślać wrażenia, jakie Librarian zrobił na końcu i myślę, że u mnie może być porównywalne, ale właśnie po przesłuchaniu całej Snow Borne Sorrow. Maksymalni w minimalizmie, to lubię. Dużo różnych dźwięków, ale dla stworzenia klimatu, a nie gwałtownej serii solówek czy męczenia buły zwyczajnie. Za pierwszym razem wydawało mi się za długie, ale to była tylko kwestia osłuchania, a nie jakiegoś nieudanego fragmentu. Całość płynnie sennie, ma charakter dobrze zmęczonego człowieka, któremu z dnia zostało tylko już tylko rozmyślać nad czymś. Tak sobie to wyobrażam. Kiedy piszę pierwsze recenzje to jestem po 3-4 godzinach snu i pewnie nie sięgnę po całość od razu, ale mam ją na oku, może trochę później po prostu? Wrzuty typu Milli Vannilli są spoko, ale to nie ten poziom. Czekam z największą ciekawością na takie rewelacje jak to czy Living Proof. Nawet la la la tutaj wyszło w punkt.

Lato z Radiem (Main Theme)

Tutaj niestety czezowy kontekst nie pomaga, to dla mnie muzyczna archeologia, a i kontekst niby kojarzony, ale zupełnie obcy. Przez komunikaty typu sygnał wywoławczy nie idzie się skupić na właściwej muzyce. Trudno, żeby dżingiel brzmi inaczej, ale skoro Czez wrzuca dżingiel właśnie... Odpaliłem sobie jakąś czystą wersję i chyba poza wrażeniem ciekawostki i odczucia jakiegoś pokoleniowego odkrycia nic więcej z siebie nie wyduszę. Nigdy mnie nie ciągnęło do folkloru w takim wydaniu, na tego typu potańcówki nie chadzam. Klarnet chodzi zacnie.

CTwinks Heaven or Las Vegas

Druga wizyta w świecie Cocteau Twins i tym razem bardzo dobrze wymierzony strzał. Na Treasure potrzebuję jakiegoś bardziej doomerskiego klimatu i podobnej emocji w sobie. Co innego w przypadku HoLV. Jak mało gdzie tekst nie ma dla mnie większego znaczenia - jak wyłapię pojedyncze linijki to super, ale nie zmienia to nigdy mojego podejścia do tej muzyki. Jest tu odrobinę lżej albo to zasługa trochę bogatszego brzmienia, lepiej rozplanowanego, ciekawiej rozchodzącego się na głośnikach/słuchawkach? Podoba mi się to kanoniczne wejście gitarki, rozbudowane refreny, jest bardzo rzewnie, ale przesadnie nie muli. Klawiszowe My Bloody Valentine rewelacyjnie uzupełnia resztę, choć czasami nie mam ochoty wysłuchać tego do końca xD Od HoLV wolę tylko Pitch the Baby, tam nie ma ani jednego słabszego momentu, a i perkusja nie umyka niezauważalnie.

PSY Right Now

U shodana to trochę jak z deszczu pod rynnę. Z Gangnam Style się oswoiłem, ale to zasługa niesłuchania przez parę lat - jak nie mam z tym regularnego kontaktu to bardziej przymykam oczy i uszy. Co innego Gentleman - mój brat w swoim czasie słuchał tego tak często (madafaka dżentelmen będę miał z tyłu głowy do końca moich dni), że kiedy przypomniałem sobie o tym utworze to wszystko wróciło do głowy i zrobiło się nieprzyjemnie na chwilę xD Przy okazji RN wróciłem tylko do tego drugiego i po prostu ta bardzo wesoła i komiczna otoczka mi nie wchodzi. Kiedyś Gargamel zrobił śmieszny filmik nt. PPAP, kolejnego wesołego tworu azjatyckiego pochodzenia, który zyskał porównywalną (choć nie tak dużą) popularność co Gangnam Style. Wobec PSYa (psaja?) odczuwam podobne emocje co ten sympatyczny jutuber w przytaczanym przeze mnie filmiku. Right Now nie znałem, a przynajmniej nie pamiętam żebym gdzieś to kiedyś wczęsniej usłyszał. W porównaniu do GS i Madafaka Dżentylmen jest najbardziej słuchalne. Złapałbym wczutę jedynie gdybym to usłyszał w jakiejś grze, nawet któremuś Tekkenowi to by nie zaszkodziło. Poziomem produkcji nie różni się w ogóle od zachodnich rzeczy, nie jest specjalnie gorsze lub lepsze. Najciekawszy moment to fragment z krótkimi chórkami w refrenie. Nic mnie po prostu nie chwyta, taki PSY to było zjawisko początku zeszłej dekady i wolę go zostawić tam, gdzie i kiedy się pojawił. Chciałbym poznać faktyczną skalę popularności gościa na Dalekim Wschodzie.

Dzisiaj przesłuchałem sobie Nine Horses jeszcze raz i naprawdę o włos, ale znajdzie się za Heaven or Las Vegas. W ciągu najbliższych 2-3 dni na pewno cała płyta dostanie ode mnie szansę, taki ambient pop to jest w ostatnich paru miesiącach najlepsza metoda żeby mnie sprowokować do poszukiwań i odkryć.

Reszta w różnym stopniu i z różnych powodów średniawa, ale podesłanie jingla to totalny surrealizm. Sorry Czez xD
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 sie 2022 13:19

Dragon pisze:
08 sie 2022 12:57
Wrzuty typu Milli Vannilli są spoko, ale to nie ten poziom. Czekam z największą ciekawością na takie rewelacje jak to czy Living Proof. Nawet la la la tutaj wyszło w punkt.
TBH dla mnie istnieje już chyba tylko poziom emocjonalnego odbioru, więc Milli Vanilli może sobie stać koło Nine Horses (na przykład) i mnie to w żaden sposób nie razi, nie ma jakiejś przepaści dopóki jedno i drugie w równym stopniu uderza w emocje, sentymenty, itd. Może gdybym był skażony jakaś szkołą muzyczną, to bym wtedy krzywił się przy bohomazach wieszanych w towarzystwie Michała Anioła, ale nie xD
To nie jest jakaś dopierdolka, ale takie spostrzeżenie bardziej.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 08 sie 2022 14:52

Biedaki, no przeszkadza Wam ze z radio? To nie jest, ze jungiel. To jest po prostu utwor muzyczny, a wersja z lata z radiem jest po prostu najbardziej rozpoznawslna.
Zal mi sie Was zrobilo, wiec podrzucam inne wykonanie 😎

https://youtu.be/PhyGqcTfX2o
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 sie 2022 15:46

Czy ja tam widzę akordeon? A daj Pan spokój.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 sie 2022 19:05

Bajm - Dwa serca, dwa smutki

Na wstępie muszę zaznaczyć, że Bajm to jeden z najbardziej działających mi na nerwy zespołów polskich. 20-30 lat temu mi jakoś nie przeszkadzali. Ale jak po raz milionowy widzę i słyszę ich w prawie każdej imprezie transmitowanej przez TV, to robi mi się naprawdę niedobrze. Niemniej jednak zespół ma jeden naprawdę piękny utwór, czyli Dwa serca, dwa smutki. Sęk w tym, że stripped akurat tego… nie zapodał. :|
Jak zacząłem słuchać tej propozycji, to byłem naprawdę rozanielony. Ale tylko przez 1,5 minuty. Bo potem zaczyna się koszmar. Jest to najlepszy przykład na to, jak spier.dolić dokumentnie świetny numer. A potem jeszcze skopać i sponiewierać. No niestety. Przez 1,5 minuty jest przepiękna balladka z rewelacyjnym wokalem. Potem przeistacza się to w typowo polską rockową napieprza.nkę. I cały czar pryska. Nie dość, że kompletnie nie mam ochoty słuchać tych zarzynanych gitar, to jeszcze Kozidrak ze zmysłowej wokalistki przeistacza się w jakiegoś wydzierającego się demona. Nie, nie i jeszcze raz nie.
Na początku byłem trochę skonsternowany. Myślę sobie „przecież pamiętam ten utwór z dużo przyjemniejszej strony”. Dopiero potem załapałem, że to jakaś nowsza wersja. Umieścili ją jeszcze na jakimś albumie opatrzonym tytułem „Ballady”. Tylko że ta wersja z 1997r. z balladą nie ma już nic wspólnego oprócz samego początku.
Trochę mnie rozbawił stripped wpisem „stary się robię i sentymentalny po prostu i zaczynam się rozczulać nad prostymi rzeczami czasem, miękka struna się obudziła we mnie”. Po pierwsze Golas i sentymentalizm? No nie wiem. :roll: Po drugie, gdzie w tej wersji sentymentalizm jakiś?
Ja wiem, że utwory się wrzuca nie pod kogoś, tylko wg własnego sumienia. Ale i tak trochę szkoda, że Mudżyn nie wrzucił jednak wersji z 1985r. bo wtedy sam bym się rozpłynął i tylko chwalił i chwalił. A tak musiałem wylać wiadro pomyj.
Za samą kompozycję dałbym zieleń, ale za aranż może być już tylko krwistoczerwona czerwień. ;(

Let's Eat Grandma - I Really Want to Stay at Your Home

Przykład nr 2, jak wzorcowo zepsuć utwór. Choć tu jest sytuacja trochę inna, niż w przypadku Bajm. Tam kompozycja była naprawdę przepiękna, tylko schrzaniona przez aranż. Tutaj kompozycyjnie jest tak pół na pół. I aranżacyjnie też pół na pół. Początek i zwrotki całkiem spoko. Niby nic wielkiego, ale jednak przyjemnie i obiecująco. Ale jak wchodzi refren, to chce mi się wyć. Nie dość, że melodia w refrenie jest katastrofalnie słaba i nijaka, to jeszcze ten vocoder doprowadza mnie do szału. Po co to pytam się? Przecież w zwrotkach laska ma całkiem miły i przyjemny głos. Po co to było rujnować w refrenie? Brzmienie syntezatorów w tymże refrenie też jest po prostu koszmarne.
No szkoda. Mogło być dużo lepiej, a przez te niewytłumaczalne zabiegi wyszło po prostu źle.
Zjechałem wrzutkę nieco, ale chyba nie powinienem mieć wyrzutów, bo widzę, że w sumie sam Mentos lubi ten utwór głównie dlatego, że pochodzi z gry, której nie lubi, choć jednak trochę lubi. I gdyby nie ta mało grywalna gra, to pewnie samego utworu też by nie lubił. :mrgreen:

Nine Horses – The Librar

Hien uderza znowu w sentymentalną strunę, choć już nie tak precyzyjnie, jak w większości wcześniejszych wrzutek. Po pierwsze utwór jako kompozycja jest taka sobie. Nic mnie w niej niestety zbytnio nie rusza. Czegoś jej po prostu brakuje. Nie mam nic do utworów tylko i wyłącznie zwrotkowych, ale tu jakoś mi to nie robi. Wokal też taki sobie średniawy. Ale chociaż już wiem, jak śpiewa David Sylvian.
Z dobrych rzeczy, to na pewno wyróżnić trzeba brzmienie. Wszystko tu gra jak trzeba. Mnóstwo dobrze zgranych ze sobą instrumentów robi robotę. Lubię i cenię sobie takie klimaty bardzo. Tak więc dałbym temu utworowi w skali szkolnej mocną czwórkę. Byłoby wyżej, jakby melodia była ciut ciekawsza jednak i wokalista inny. No ale zobaczymy za jakiś czas, jak się utwór bardziej osłucha, bo sama warstwa dźwiękowa zasługuje na to, żeby dać utworowi dużo więcej szans. Zresztą Hien wspominał coś o całej płycie, więc będzie okazja do pogłębienia znajomości. Na razie te 9 minut, też troszkę mi się dłuży.
Szkoda, że najpierw posłuchałem utworu, a dopiero potem przeczytałem opis Hiena, bo może dlatego straciłem tę szansę na właściwy pierwszy odbiór, o której kolega Hien mówił. :|

George Michael – Fastlove

No i zaskoczenie dla mnie jednak – Dragon i George Michael. Nieczęsto Dragon robi tak egzotyczne wycieczki.
Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem George’a Michaela, choć zawsze go jednak ceniłem i szanowałem. To coś podobnie jak z Michaelem Jacksonem. Cała dyskografia to dla mnie stanowczo za dużo, ale wybrane utwory, to zawsze chętnie. Fastlove znałem i zawsze lubiłem. Nie jest to dla mnie może utwór z rodzaju tych wyjątkowych i najbardziej pożądanych, ale jednak bardzo solidny, bardzo dobrze brzmiący, z fajną linią melodyczną. Tym bardziej, że naprawdę lubię głos George’a Michaela, który zawsze przenosi mnie w piękne czasy, kiedy byłem jeszcze tak młodziutki i gładki jak Wy złociutcy.

Polka Dziadek

A to figlarz Czeziu zapodał folklorka! :D
Ja generalnie coraz częściej łapię się na tym, że lubię w muzyce dobrze wykorzystane folkowe naleciałości. W wielu przypadkach robią świetny klimat. Ale ta Polka od dziadków to trochę za duży jednak hardkor jak dla mnie. Doskonale pamiętam tą muzyczkę z radiowych wakacyjnych poranków. I nic do niej nie mam. Ale jednocześnie nie potrafię traktować tego poważnie jako muzykę do słuchania. Czez uwielbia folklor i tańczył w zespołach folklorystycznych, więc inaczej na to patrzy. Ja jak już mówiłem lubię folkowe naleciałości, no ale właśnie – naleciałośc. Nie przepadam za to za takim folklorem w czystej postaci. Nie byłbym w stanie czegoś takiego słuchać, nawet będąc w bardzo rozrywkowym nastroju.

Cocteau Twins - Heaven or Las Vegas

No tak, okazuje się, że gitarzysta CT ma cokolwiek wspólnego z Foxxem, więc znów wiadomo, skąd ten zespół tu się znalazł. ;)
A na poważnie jest to drugi utwór tego zespołu, który słyszę w życiu (po wrzutce Malkolita). I drugi raz Cocteau Twins nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia. Nie jest to jakaś zła muzyka, tu i ówdzie przebijają się dobre dźwięki, np. jedna z gitar. Ale generalnie nie kupuje mnie to. Nie jest to styl muzyczny dla mnie. To taka chaotyczna głośna ściana dźwięku, do której nie mam ochoty wracać. Ten jeden utwór poważnie potrafił mnie wynudzić, więc strach co by było, gdybym musiał słuchać całej płyty.
Często bywa, że nawet jak mi coś od razu nie podchodzi, ale widzę jakiś potencjał, jakąś iskrę nadziei na załapanie klimatu, to drążę temat i łatwo nie odpuszczam. Ale bywają i takie przypadki, że z góry wiem, iż coś jest nie dla mnie i żadne dodatkowe odsłuchy tego nie zmienią. I to jest właśnie taki przypadek niestety.

Podsumowując – to chyba naprawdę najgorsza kolejka ever. I myślę, że poprzednia kolejka nie ma nic do rzeczy. Od początku słuchając propozycji przewracałem oczami, więc pomyślałem sobie, że jak mam wrzucać tego jajcarza PSY, którego jednak lubię, to teraz albo nigdy.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 sie 2022 19:24

shodan pisze:
08 sie 2022 19:05
Po drugie, gdzie w tej wersji sentymentalizm jakiś?
Nie no, to to nawet ja słyszę w tym utworze. Sentymentalizm Shodan, to nie tylko pościelówy przecież.
shodan pisze:
08 sie 2022 19:05
Szkoda, że najpierw posłuchałem utworu, a dopiero potem przeczytałem opis Hiena, bo może dlatego straciłem tę szansę na właściwy pierwszy odbiór, o której kolega Hien mówił. :|
Wydawało mi się oczywiste (może na wyrost, bo tego nie ustalaliśmy), że najpierw czytamy opisy, a potem słuchamy, inaczej to trochę bez sensu. Kontekst jest bardzo ważny. Zresztą ja specjalnie umieszczam link po opisie, a nie przed, żeby czasami komuś ręka nie zadrżała. Dałeś Pan ciała.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 08 sie 2022 19:40

Ja z kolei celowo nie dawałem linku do starej wersji tego numeru Bajmu aby nie było porównań, spodziewałem się po Dragonie akurat że napisze w stylu "gdyby to była stara wersja", ona jest ok, tylko że to ta nowsza mnie kupiła jakby nie było, najpierw tym intrem a potem i całość łyknąłem. Dla shodana najwyraźniej żwawszy aranż wyklucza sentymentalizm, a jak wiadomo on lubi sentymentalne utwory i tylko ballad słucha ;(
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 08 sie 2022 19:47

>bardzo solidny, bardzo dobrze brzmiący, z fajną linią melodyczną
>Od początku słuchając propozycji przewracałem oczami

No dopsz

Nawet odpowiednio wyprodukowane techno może być sentymentalne, mimo wszystko taki stadionowy rock też. Tekst nie pozostawia żadnych wątpliwości.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 08 sie 2022 19:51

Shodan i teksty, aha, on chyba już nawet na te po polsku nie zwraca uwagi. Sorry, Beata Kozidrak to nie JULIA MARCELL joł.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 08 sie 2022 20:01

kurde, ale wy sie nie znacie na muzyce poza murzynem jednak
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 08 sie 2022 20:06

Wszyscy siedzimy na forum Depeche Mode, nie mamy prawa się na niej znać
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 sie 2022 20:28

Ale wsiedli na mnie dziady jedne.
Ale Mudżyna boli czerwony kolor. :/
Hien pisze:
08 sie 2022 19:24
Wydawało mi się oczywiste (może na wyrost, bo tego nie ustalaliśmy), że najpierw czytamy opisy, a potem słuchamy, inaczej to trochę bez sensu. Kontekst jest bardzo ważny. Zresztą ja specjalnie umieszczam link po opisie, a nie przed, żeby czasami komuś ręka nie zadrżała. Dałeś Pan ciała.
Tak wiem i zawsze tak robię. Poważnie podchodzę do zabawy. Ale tym razem będąc w gościach nie miałem czasu na czytanie Waszych epopei, więc chciałem tak naprędce zobaczyć tylko, co zapodaliście. Już więcej tak na pewno nie zrobię.
Dragon pisze:
08 sie 2022 19:47
>bardzo solidny, bardzo dobrze brzmiący, z fajną linią melodyczną
>Od początku słuchając propozycji przewracałem oczami
Pierwsze zdanie tyczyło się utworu GM. Drugie ogólnie całej kolejki. Nie widzisz różnicy?
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 08 sie 2022 20:43

Widzę różnicę, no ale nie widzę w podsumowaniu jakiegoś zwycięzcy czy plusów, to w sumie się zeruje xd
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 08 sie 2022 20:45

shodan pisze:
08 sie 2022 20:28
Ale wsiedli na mnie dziady jedne.
Ale Mudżyna boli czerwony kolor. :/
Lol. Tu się mylisz. Prawdę mówiąc nie czepiam się odbioru, rozumiem alergię na takie granie bo mi samemu otwiera się nóż na Białą Armię, i poniekąd dlatego wrzuciłem ten numer będąc samemu w szoku na to jak mój własny odbiór się zmienił takiego grania w tym konkretnym przypadku. Ale zarzut o brak sentymentalizmu tylko dlatego że jest inny aranż jest zwyczajnie zabawny, i do tego piję. Ale chociaż oryginał kupujesz i czujesz, tyle dobrego.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 sie 2022 20:50

Shodan jest mocno niekonsekwentny. Kiedy jemu ktoś krytykuję wrzutkę, to od razu rzuca się do dyskusji i obrony. Jak Murzyn robi to samo, to już go "boli czerwony kolor".
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 sie 2022 21:21

Można bronić swojego, dyskutować, tylko że stripped zaczął się już wyzłośliwiać na Julii Marcell, która była sto kolejek temu.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 sie 2022 21:27

A Ty co, baba? xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 sie 2022 21:36

Przecież nie płaczę, tylko stwierdziłem., że strippeda boli czerwień, bo się nieco uruchomił.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 08 sie 2022 21:42

No, ale to chyba dobrze, że się uruchomił?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 08 sie 2022 21:47

Oh well, myślę że Beata ma szansę w tej kolejce zebrać prejz na miarę Marii Peszek xD
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup