Post
26 maja 2023 10:29
Wolność Słowa
Zastanawiałem się, czy na jakimś etapie nie wrzucić tego klipu, ale też przyszło mi do głowy, że ktoś może to zrobić pierwszy. Tbh obstawiałbym Mentosa gdyby był częścią tej gry, bądź będzie od następnej kolejki. Jakoś mi to do niego pasuje xD Ale proszę, oto Dragon. Klip znam bardzo dobrze, pamiętam jego premierę, to chyba był w ogóle pierwszy numer Pudelsów, jaki w życiu usłyszałem. Latał po TV ostro, również stacjach krajowych, robił wtedy wrażenie na mnie. No i mocno bawił tekst, którego nie sposób pominąć, choć niby jedyne, co tu recenzujemy, to samo wideo. Za bardzo to ze sobą spięte. Ja już wtedy sporo wiedziałem na temat polityki krajowej, interesowałem się mocno, rodzice też się interesowali więc często leciały jakieś tam Wiadomości, Fakty, Teleekspres, programy publicystyczne blablabla. Poza tym umówmy się, wtedy działo się sporo - środek Afery Rywina, spadające sondaże niezniszczalnego SLD, cyrki na opozycji (w koalicji zresztą też), tekst ładnie nawiązuje do tego i owego, wyciąga też różne zdarzenia z lat wcześniejszych (np. dziwne akcje w wykonaniu posła Janowskiego, blokady Leppera, wielkie reformy rządu Buzka etc), a stylizowany na wydanie dziennika teledysk stanowi do tego doskonałą wizualizację. Maleńczuk generalnie jest mocno demoniczny w wyglądzie, także zrobienie z niego diabła (w zamyśle ZŁE WIADOMOŚCI) właściwie nie wywołuje wielkiego efektu xD Dobra to rzecz jest, lubię ją, fajnie jest wrócić, moim zdaniem jeden z lepszych polskich wideoklipów tak w ogóle, choć niewiele w nim odkrywczych rzeczy (przy okazji, w tym samym czasie jakoś miało premierę video do Bad Day REM, które przecież jedzie z podobnym schematem). Pudelsi umieli w dobre rzeczy, Maleńczuk też. Znów, 20 lat wstecz, ehh. Gdzie jesteś, stara telewizjo xD
Love of My Life (An Ode to Hip Hop)
Murzyn atakuje murzyńsko i w myśl poprzedniej kolejki, zgrywa się to w jakiś sensowny ciąg, tutaj - co ciekawe, ale bardziej przez tekst chyba - bardziej czuję tę metaforę, gdzie miłością (utraconą, zyskaną, no matter) jest właśnie hip hop. Chyba jednak znów więcej miałbym do powiedzenia o samym numerze, niż o teledysku. Mam w ogóle wrażenie, że Murzyn serwuje nam te klipy bo chce po prostu przemycić muzykę, która mu jakoś do bestek nie pasuje xD Mówię tak, gdyż klip to znów trochę zlepek dla mnie randomowych (choć apetycznych wizualnie) ujęć. Najfajniej robi się na koniec, gdzie Erykah staje przy konsolecie, zachowuje się tak, jakby nie do końca wiedziała, co robić, jest trochę beki, potem ląduje w tłumie, ciekawe zagrywki. No i to nawiązanie do poprzedniej jackowej wrzutki, jest jakaś klamra. Sam utwór przyjemny, wideo w sumie też, ale nic wyróżniającego się dla mnie. Czyli jak w poprzednim przypadku. No trudno, jest spoko, mojej uwagi ekstremalnie nie przykuwa ale czasu przed ekranem nie marnuję.
What You Waiting For
Pamiętam, jak swego czasu byłem nieco zszokowany "przemianą" Gwen Stefani z wokalistki zespołu stricte rockowego (chociaż No Doubt znam całe 3 piosenki lol) w wokalistkę pop (i to taniego pop z mojego punktu widzenia), taką wannabe Christinę Aguilerę. Pamiętam i piosenkę, i wideo. Widziałem parę razy i muszę przyznać, jest ono lavish, lush i posh i jeszcze parę innych fancy określeń z angielskiego. Znajdzie się w nim trochę tandetnych - nawet w tamtym już czasie - rozwiązań, vide te CGI łzy, które mnie poskręcały nieco, albo tekst pojawiający się sam na kartce. Nawiązania do Alicji momentami nazbyt oczywiste, ale z drugiej strony klimat kawałka nie wymaga zabawy w subtelności. Dopiero teraz, jak oglądam to w całości bardziej świadomie, że tak to ujmę, widzę bekowość tegoż w nawiązaniu do ostatnich scen. Może tak powinienem od początku. Feeling podobny, jak z Murzynem, tylko muzyka to jeszcze mniej moja bajka. Albo znowu nie mam nostalgicznego paliwa.
Take It Easy Chicken
To pierwszy numer Mansun, do któego widzę jakiekolwiek wideo. W ogóle był czas, kiedy obligatoryjnym dla mnie było, aby obejrzeć teledyski wykonawcy, który zaczął mnie interesować, nawet, jeśli te tyczyły się numerów, jakich nie znałem (np. nie promowały żadnego z singli z akurat tego albumu, który kupiłem lub ściągnąłem). A potem zacząłem mieć to gdzieś, nie wiem, czy to dobrze xD To wideo mi się podoba, w kolejce ustawiam go zaraz za Pudelsami. Jest oszczędnie, minimalistycznie, ale robi to klimat, pasuje do utworu i jego energii. Nawet zagrywki slow motion nie wychodzą krindżowo (w ogóle nabieram wrażenia, że i tutaj nie wszystko jest do końca na poważnie). Fajny zamysł z tym, że nie wszyscy członkowie zespołu są pokazani (abstrahuję nawet od sesyjnego pałkera), przechadzający się w półmroku wioślarze, rzucający się po pustych przestrzeniach Draper, w ogóle te przejścia pod koniec są fajne, łączą się ładnie z użyciem czerwonego światła. Nie wiem, czy to złota era MTV, bo akurat tego na MTV nigdy nie widziałem, ale wierzę na słowo. Dobry klip, reżyser zdecydowanie wiedział, co robić. Chyba poszukam od nich czegoś jeszcze xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl