*buczenie publiki*
Best of Forum VI
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja wszystko czytam. Nawet powieści Deva.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dragon ma zły dzień, to mu go nie pogarszajmy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
naprawiłemDragon pisze:09 gru 2024 15:22[cenzura]
Anna Jurksztowicz - Hej, man! (1986)
Jurksztowicz? Pierwsze skojarzenie to piosenki do filmów dla dzieci. Numery o świecie Kubusia Puchatka albo W pustyni i w puszczy. Pamiętam jak przez mgłę. Do tego jeszcze 'na dobre i na złe znajdę wreszcie', no tak! Kolejny telewizyjny klasyk pełną gębą. Po kilku latach kolejny świadomy kontakt to pierwsza lekcja z obskujrologii ejtisowej. Fenomen 'Dziękuje, nie tańczę' to jednocześnie lekki charakter i całkiem ciekawie wykombinowane popowe piosenki. Poza tercetem pościelowego badziewia na stronie B, wiadomo. Mniej więcej tutaj zaczynałem. Stan Pogody poznałem jeszcze dzięki mamie i Kino Polska Muzyka, ale cały długograj to już efekt osobistych poszukiwań. Łatwo rzucić oczywistym hitem. Oprócz najbardziej rozpoznawalnych kawałków ukłony należą się Girl Power nutce, czyli Hej, man. Prozaiczna sytuacja romansowa, ale chłop nie dowodzi i dość efektownie się błaźni... tudzież nie pasuje do wysokiego standardu bohaterki. Co chodzi o sztukę to ja czuję luz, a kurs mam nie najgorszy. Podążam więc za pastelową, pstrokatą estetyką lat 80', za mocną, pewną siebie Panią Anną, funky luzem, dobrymi melodiami. Do tej piosenki wracam najchętniej mimo upływu lat od pierwszego kontaktu.
Oczywiście jakieś świeże wersje to już zero klimatu i barowo-restauracyjne smęcenie, tylko klasyka prosto z epoki się liczy.
https://www.youtube.com/watch?v=0ZJVNkWJcxI
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Vashti Bunyan - Here Before
(2005)
Celowo pisząc opis do albumu Fever Ray nie wymieniałem po tytułach ulubionych numerów i celowo też podzieliłem się wersją z bonusami. W bonusach zawarte zostały dwa utwory o których dopiero szykując album do bestki dowiedziałem się że są coverami. Całe życie się człowiek uczy, jakoś musiałem tego nie ogarnąć gdy dostałem tę płytę przed pięcioma laty, a może zapomniałem. W każdym bądź razie istnienie tych bonusów ucieszyło mnie niezmiernie bo jeden z nich, właśnie ten drugi i ostatni bardzo przypadł mi do gustu w tamtym czasie. Jak mówiłem album FR w dużej mierze porusza tematykę rodzicielstwa i dzieciństwa i ten bonusowy cover utworu niejakiej Vashti Bunyan również nie odstaje tematycznie.
Parę słów o samej piosenkarce najpierw, Jennifer Vashti Bunyan urodziła się w Anglii w 1945 roku, swoje egzotyczne drugie imię zawdziędza przydomkowi swojej mamy nawiązującemu do perskiej księżnej o tym imieniu. W 1970 roku wydała debiutancki album Just Another Diamond Day z muzyką folkową, który przez słabą promocję nie odniósł sukcesu a zniechęcona Vashti porzuciła muzyczną karierę. Tak się jednak stało że po latach jej debiut został odkryty i wydany ponownie i zyskał przychylne recenzje. Zachęcona tym piosenkarka powróciła i nagrała jeszcze dwa albumy od tamtej pory. Utwór Here Before pochodzi z jej drugiej płyty Lookaftering wydanej 35 lat po debiucie.
Tekst utworu jest bardzo prosty ale przy tym dla mnie genialny, tak jak genialne bywają dzieci kiedy czasem potrafią zadziwić nas swoimi umiejętnościami, wiedzą i elokwencją zupełnie nieproporcjonalną do ich wieku. Każda ze zwrotek tej piosenki dedykowana jest jednemu z trojga jej dzieci, każda z grubsza sprowadza się do swoistego zachwytu nim i opowiada jak ono potrafi wszystko zrobić, widzieć lub wiedzieć, tak jakby już kiedyś było na tym świecie. Przyznam że słuchając tego po narodzinach mojego syna i widząc jak dorasta wiem dokładnie co miała na myśli i podzielam jej fascynację. O ile Fever Ray może poszła w zbytną dosłowność w swoim coverze dorzucając tam nawet odgłosy gaworzącego niemowlęcia zrobiła to po swojemu i klimatem ładnie wpasowała ten utwór - choć tylko bonusowy - do reszty albumu.
EDIT: Guzik prawda, okazuje się że to były odgłosy... fok Weddella, matek i ich młodych, sampel w ogóle pochodził z albumu z muzyką typu field recordings zawierającą dźwięki Antarktyki
Vashti Bunyan zaaranżowała ten utwór na gitarę akustyczną i wibrafon, całość jest też opracowana drobnymi efektami które nadają utworowi nieco rozmyty i usypiający klimat. To skromne ale ciepłe brzmienie wydaje mi się jeszcze lepsze od wersji Karin Dreijer, tym samym zdecydowałem się wrzucić ją tu do bestki bo utwór sam w sobie jak już mówiłem naprawdę lubię.
https://youtu.be/hLbRqaLlEEM
(2005)
Celowo pisząc opis do albumu Fever Ray nie wymieniałem po tytułach ulubionych numerów i celowo też podzieliłem się wersją z bonusami. W bonusach zawarte zostały dwa utwory o których dopiero szykując album do bestki dowiedziałem się że są coverami. Całe życie się człowiek uczy, jakoś musiałem tego nie ogarnąć gdy dostałem tę płytę przed pięcioma laty, a może zapomniałem. W każdym bądź razie istnienie tych bonusów ucieszyło mnie niezmiernie bo jeden z nich, właśnie ten drugi i ostatni bardzo przypadł mi do gustu w tamtym czasie. Jak mówiłem album FR w dużej mierze porusza tematykę rodzicielstwa i dzieciństwa i ten bonusowy cover utworu niejakiej Vashti Bunyan również nie odstaje tematycznie.
Parę słów o samej piosenkarce najpierw, Jennifer Vashti Bunyan urodziła się w Anglii w 1945 roku, swoje egzotyczne drugie imię zawdziędza przydomkowi swojej mamy nawiązującemu do perskiej księżnej o tym imieniu. W 1970 roku wydała debiutancki album Just Another Diamond Day z muzyką folkową, który przez słabą promocję nie odniósł sukcesu a zniechęcona Vashti porzuciła muzyczną karierę. Tak się jednak stało że po latach jej debiut został odkryty i wydany ponownie i zyskał przychylne recenzje. Zachęcona tym piosenkarka powróciła i nagrała jeszcze dwa albumy od tamtej pory. Utwór Here Before pochodzi z jej drugiej płyty Lookaftering wydanej 35 lat po debiucie.
Tekst utworu jest bardzo prosty ale przy tym dla mnie genialny, tak jak genialne bywają dzieci kiedy czasem potrafią zadziwić nas swoimi umiejętnościami, wiedzą i elokwencją zupełnie nieproporcjonalną do ich wieku. Każda ze zwrotek tej piosenki dedykowana jest jednemu z trojga jej dzieci, każda z grubsza sprowadza się do swoistego zachwytu nim i opowiada jak ono potrafi wszystko zrobić, widzieć lub wiedzieć, tak jakby już kiedyś było na tym świecie. Przyznam że słuchając tego po narodzinach mojego syna i widząc jak dorasta wiem dokładnie co miała na myśli i podzielam jej fascynację. O ile Fever Ray może poszła w zbytną dosłowność w swoim coverze dorzucając tam nawet odgłosy gaworzącego niemowlęcia zrobiła to po swojemu i klimatem ładnie wpasowała ten utwór - choć tylko bonusowy - do reszty albumu.
EDIT: Guzik prawda, okazuje się że to były odgłosy... fok Weddella, matek i ich młodych, sampel w ogóle pochodził z albumu z muzyką typu field recordings zawierającą dźwięki Antarktyki
Vashti Bunyan zaaranżowała ten utwór na gitarę akustyczną i wibrafon, całość jest też opracowana drobnymi efektami które nadają utworowi nieco rozmyty i usypiający klimat. To skromne ale ciepłe brzmienie wydaje mi się jeszcze lepsze od wersji Karin Dreijer, tym samym zdecydowałem się wrzucić ją tu do bestki bo utwór sam w sobie jak już mówiłem naprawdę lubię.
https://youtu.be/hLbRqaLlEEM
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Panowie, do wieczora ma tu być komplet
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No środa już, a my w polu.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Seba nie powinien się już nigdy śmiać z Musiała
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Swoją droga, jak już jesteśmy w temacie, to mam prośbę żebyśmy z następną kolejką, która powinna (hehe) zacząć się 16 grudnia, wyrobili się do piątku 20 grudnia, albowiem jeszcze następna kolejka będzie świąteczna i fajnie by było zacząć ją wcześniej niż 22 grudnia (czyt. zacząć ją 22 grudnia, a Musiał i Seba wjadą z wrzutami 27 grudnia), żeby mieć komplet kawałków do słuchania na święta i czas żeby sobie je zrecenzować.
Myślę, że to nie jest jakaś druzgocąca prośba, ale z Panami na M nigdy nie wiadomo.
Myślę, że to nie jest jakaś druzgocąca prośba, ale z Panami na M nigdy nie wiadomo.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Miałem się odnieść do recek Garbage - widzę, że czego bym nie wrzucił to murzyn będzie mehac, a do hiena pisałem wracając z tej imprezy, chociaż w sumie to na jedno wychodzi
James Blake - Overgrown
Niech ma, bo wczoraj ogłosili go na offie i chyba zastawie nerkę by pojechać w następnym roku, a poza tym ta jego płyta z 2013 była spoko. Wyjazd do Warszawy mniej, ale pisałem o nim przy wrzuceniu The Knife kiedyś tam.
Z okazji tego że nie ma okazji wrzucę tu autorski wiersz o bacy
Baca
Mieszał baca
Kijem w
Szambie
Podchodzi do niego
Przechodzień
Wędrowca
Tułacz
Zbieg
i pyta
Hej baco!
Czemu wy
w tym szambie
Grzebiecie?
No bo
Mi
Marynarka
Do
Środka
Wpadła
Rzekł
Baca
No ale po co
Wam
Ta marynarka
Jak ona
Cała w gównie?
No
Ja wiem
Ale
Kanapki
W środku
Byli...
To ten, bierzcie i słuchajcie tego
https://youtu.be/xpKF0KmuDp0?si=Nu08GvG2Zp4g5keO
James Blake - Overgrown
Niech ma, bo wczoraj ogłosili go na offie i chyba zastawie nerkę by pojechać w następnym roku, a poza tym ta jego płyta z 2013 była spoko. Wyjazd do Warszawy mniej, ale pisałem o nim przy wrzuceniu The Knife kiedyś tam.
Z okazji tego że nie ma okazji wrzucę tu autorski wiersz o bacy
Baca
Mieszał baca
Kijem w
Szambie
Podchodzi do niego
Przechodzień
Wędrowca
Tułacz
Zbieg
i pyta
Hej baco!
Czemu wy
w tym szambie
Grzebiecie?
No bo
Mi
Marynarka
Do
Środka
Wpadła
Rzekł
Baca
No ale po co
Wam
Ta marynarka
Jak ona
Cała w gównie?
No
Ja wiem
Ale
Kanapki
W środku
Byli...
To ten, bierzcie i słuchajcie tego
https://youtu.be/xpKF0KmuDp0?si=Nu08GvG2Zp4g5keO
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
O matko, istny Mickiewicz z tego Mentosa. 
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Lepiej chujem mieszać w szambie
niż z Bacą cośtamcośtam
niż z Bacą cośtamcośtam
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Doskonały opis Seby, chylę copkę
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No nie ukrywam ostatnio dochodzę do wniosku że chyba to jednak do Seby mi najdalej gustami, bywało lepiej
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A ile trzeba czekać
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
sprytny antropolog mógłby rzec: wypowiedż Jacka? pure GARBAGE
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Killing Joke - Sanity (1986)
Raz już KJ tutaj było, będzie i drugi. Numer ten odkryłem jednakowoż stosunkowo niedawno, bo w lutym 2022, czyli już w trakcie trwania pierwszej edycji naszej bestki. Wtedy to mi się soczyście wkręciła faza na KJ, jakiś rok po zaciągnięciu ich wielgachnej singlowo-niesinglowej kompilacji wydanej jeszcze w 2013 roku, więc tempo - jak zawsze - mam zabójcze. Kawałek ten idealnie pasował do okoliczności jego poznania, i pasuje wciąż, towarzysząc mi już niemal 3 lata. Powiedzieć, że go bardzo lubię, to nie powiedzieć wiele. Podoba mi się jego autoironia niemalże, a więc tytuł i tekst skontrowane z muzyką, innymi słowy, tak usilnie próbujemy zachować tytułowe zdrowie psychiczne, że naprawdę to dawno je utraciliśmy. Wszystko jest w Sanity wspaniałe, delikatny riff na pianinie do ciężkich gitar Geordiego Walkera (RIP ;__;), motoryczne bębny Paula Fergusona (też RIP ;__;), antemiczny wokal Colemana... Trochę industrialu, trochę post punku, trochę nowej fali, ot, ejtisy w po prostu dobrym wydaniu i tyle. Czas mija a ja się wciąż zachwycam. I'm going insane, anybody wants anything?
https://youtu.be/v5MftVtnU_k?si=Yq0GTRnPzPQoh8H5
(PS., Wersja z wideo, albowiem wideo notorycznie odpala się po wejściu w playlistę z tą kompilacją, official audio dopisane w wyszukiwarce YT serwuje mi najwyżej remiksy, jak ktoś jest mądrzejszy ode mnie, to może zasugerować podmianę.)
Raz już KJ tutaj było, będzie i drugi. Numer ten odkryłem jednakowoż stosunkowo niedawno, bo w lutym 2022, czyli już w trakcie trwania pierwszej edycji naszej bestki. Wtedy to mi się soczyście wkręciła faza na KJ, jakiś rok po zaciągnięciu ich wielgachnej singlowo-niesinglowej kompilacji wydanej jeszcze w 2013 roku, więc tempo - jak zawsze - mam zabójcze. Kawałek ten idealnie pasował do okoliczności jego poznania, i pasuje wciąż, towarzysząc mi już niemal 3 lata. Powiedzieć, że go bardzo lubię, to nie powiedzieć wiele. Podoba mi się jego autoironia niemalże, a więc tytuł i tekst skontrowane z muzyką, innymi słowy, tak usilnie próbujemy zachować tytułowe zdrowie psychiczne, że naprawdę to dawno je utraciliśmy. Wszystko jest w Sanity wspaniałe, delikatny riff na pianinie do ciężkich gitar Geordiego Walkera (RIP ;__;), motoryczne bębny Paula Fergusona (też RIP ;__;), antemiczny wokal Colemana... Trochę industrialu, trochę post punku, trochę nowej fali, ot, ejtisy w po prostu dobrym wydaniu i tyle. Czas mija a ja się wciąż zachwycam. I'm going insane, anybody wants anything?
https://youtu.be/v5MftVtnU_k?si=Yq0GTRnPzPQoh8H5
(PS., Wersja z wideo, albowiem wideo notorycznie odpala się po wejściu w playlistę z tą kompilacją, official audio dopisane w wyszukiwarce YT serwuje mi najwyżej remiksy, jak ktoś jest mądrzejszy ode mnie, to może zasugerować podmianę.)
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl