Best of Forum VIII

Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 23 lut 2026 04:51

Kolejka 25. (200.)

132. Bee Gees - More Than A Woman (stripped)
133. Frank Klepacki - Under Construction (Hien)
134. Brian Eno & David Byrne - America Is Waiting (devotional)
135. OMD - The Misunderstanding (Dragon)
136. Michael Pelzel - "Alf" - Sonata (mintaj)
137. Carla Fernandes - Co jeśli? (shodan)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 24 lut 2026 20:56

Eno/Byrne - America Is Waiting

Aleś mi Pan teraz zaimponował! Toż to jest jawne, otwarte wejście na terytoria moich gustów, w samo sedno. Numer z fajnym funky groovem ale przy tym totalnie dziwny? Pure Murzyn. Pamięta ktoś jeszcze moje wrzuty do depeszwizji typu numer Steve Miller Band albo Arthura Russella? To dokładnie w tym samym worku leżało. Takie niby nic ale wylewa się z tego tona tego uwielbianego przeze mnie pojechanego tanecznego klimatu, to jest muza którą określam mianem strange groove. Rzutem na taśmę domykając dwusetkę Musiał wrzuca kolejny numer na setkę.

OMD - The Misunderstanding

Zaskakująco przyjemna ta wczesna odsłona OMD, jeszcze bez takiego gejowego nalotu heh. Surowizna wczesnego synthpopu, klimacik trochę psychodeli, trochę paranoi jakby. Wokal z takim teatralnym nerwem trochę. Perkusja z lekkim wkurwem pogrywająca. Słuchając w ciemno w życiu bym nie powiedział że to OMD znaczy się dobrze jest. Naprawdę fajne odkrycie, solidny kawałek, może nie topka tej 25. w wykonaniu Dragona ale można tak zamykać dwusetkę bez wstydu absolutnie.

Michael Pelzel - "Alf" - Sonata

O kurde, nieee, sorki ale nie ten adres, zwłaszcza że ja akurat jestem fanem takich rzeczy jak oryginalna kompozycja której autorem jest facet nazywający się... Alf Clausen (lol?). Dla mnie ten temat muzyczny to taki wzór nostalgicznej muzyczki z serialu z dzieciństwa. A to tutaj to jest jakaś masakracja heh, brzmi niczym podkład Grupy MoCarta do jakiegoś skeczu Ireneusza Krosnego. Nie jestem fanem takiego atonalnego grania zresztą, męczy mnie takie muppetowe pitolenie na instrumentach po prostu, jeszcze ten wcinający się tu i ówdzie oryginał nie wiadomo po co i na co nie pomaga pomimo mej sympatii do niego, tu to jeden groch z kapustą czyli typical mentos.

Carla Fernandes - Co, jeśli?

Wuja podbija stawkę i atakuje ponownie na pozycje spod znaku EREME FE FEEEM. Typowy współczesny radiowy popowy polski... utwór no, ze wszystkimi jego przypadłościami jak te różne liryczne klopsy tu i tam ("Cisza chwil/Kwitnie bez/Mało mi/Ciebie wiesz" albo "prywatny wonderland" itp.), nic zaskakującego, ot uroki polskiej muzyki pop. Słuchałem w różnych warunkach tego numeru i przyznam że najlepiej jeszcze sprawdzał się lecąc w samochodzie gdy stałem w korku, dla zabicia ciszy chwil w sam raz heh. Aranż możliwie nijaki i bez wyrazu, wokal nawet ładny, dziewczęcy (w końcu dziewczę ma 22 wiosny raptem), początkowo skojarzył mi się mocno z... sanah. Nie chcę się tu jakoś znęcać bo to po prostu nie jest muza dla mnie a Wuja ma swoje osobiste konotacje ale tak bywa że nie raz nie dwa tu po dupie sie dostawało za te najbliższe serduchu numery zwłaszcza gdy były śpiewane po polsku, tak już jakoś jest że wychodzi nam to zwykle... średnio. Cieszy mnie powrót Wujasa do bestki ale powiedzmy że czekam bardziej na te wrzutki z gatunku czysto muzycznych polecajek.

Frank Klepacki - Under Construction

Kuba domyka (albo przynajmniej na to po cichu liczę) serię grową jeszcze jedną wrzutą zapodając finalnie Klepackiego we własnej osobie w końcu. Byłem ciekaw w sumie jakże on brzmi bo kojarzę z lasta spore ilości jego muzy którą scrobblował swego czasu i wiedziałem że to nazwisko tu pewnie zagości. Posłuchałem i w sumie to... się chyba nieco rozczarowałem. Podświadomie chyba liczyłem na coś pokroju tej poprzedniej wrzutki Mendelsona, czegoś żywszego może i z tymi wspomnianymi wstawkami gitarowymi a tu właśnie nie, znów spokojniejsza muzyka tła trochę, bardziej muzakowato. Pierwsze dwie minuty zdają się trzymać słuchacza w napięciu jakby coś miało nastąpić po czym... numer się jeszcze bardziej uspokaja i nie dostarcza żadnej epickiej kulminacji na którą jednak liczyłem. Nie brzmi to też tak fajnie retro elektronicznie jak Lone Trooper, wiem może nie powinienem szukać porównań ale nie poradzę że po prostu wolę muzę bardziej w tamtym stylu niż tą tutaj.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6943
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 24 lut 2026 22:18

tu to jeden groch z kapustą czyli typical mentos.

Z tego wynika że generalnie wrzucam jakieś losowe gówno (zgadzam się)
DEPESZWIZJA 123: EDYCJA NOWOFALOWA
FINAŁ 21:15
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 25 lut 2026 07:00

W sumie bardziej mi chodziło że to coś co tylko Ty mógłbyś tu wrzucić ale generalnie też się zgadzam
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
slick
Posty: 7029
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa

Post 25 lut 2026 17:46

Czuję się olany i zghostowany. ;( :grins:
slick pisze:
18 lut 2026 22:27
Hien pisze:
18 lut 2026 21:11
legendarnego twórcy muzyki do gier video – Franka Klepackiego
Powiedz, że czytałeś, ale przede wszystkim powiedz, że widziałeś. :wstyd:
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6943
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 25 lut 2026 17:56

First time huh
DEPESZWIZJA 123: EDYCJA NOWOFALOWA
FINAŁ 21:15
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 25 lut 2026 18:28

Obstawiam że Kuba jednak czytał co innego

https://www.publishersweekly.com/cover/9780767903790
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 lut 2026 19:12

slick pisze:
25 lut 2026 17:46
Czuję się olany i zghostowany. ;( :grins:
slick pisze:
18 lut 2026 22:27
Hien pisze:
18 lut 2026 21:11
legendarnego twórcy muzyki do gier video – Franka Klepackiego
Powiedz, że czytałeś, ale przede wszystkim powiedz, że widziałeś. :wstyd:
Sorry, zapomniałem na to odpisać. Nie czytałem i nie widziałem. Fajny materiał, lubię takie rzeczy. Trzeba dbać żeby nie przepadły.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7404
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 25 lut 2026 20:21

Bee Gees - More Than A Woman

Co ja mam do powiedzenia... niewiele. Oczywiście znam ten numer, klasyka Bidżisów. Moja Mama bardzo ich lubi i drzewiej odpalała różne składanki. Warto tu dodać, że głównie z ich twórczością z seventisów, ta wczesna była dla niej (i dla mnie) asłuchalna, z kolei te rzeczy najntisowe też jej nie leżały (a mnie akurat tak heh). Co mogę rzecz, a classic. Gorączki nie widziałem jak żyje (podobnie jak Grease czy Xanadu), ale numery dobrze znam, kojarzę i lubię. Ten takoż, no bo Bidżisi to jest już kultowa twórczość i tyle. Backstory Murzyna jak zwykle na poziomie, no i cóż, w sumie to fajnie, że mu się narodziny dziecka kojarzyć będą po wsze czasy z takim oto numerem, bo to dobry numer jest. Lubię, cenię, nic więcej nie powiem, bo cóż tu mówić? U mnie jak zawsze, baby żadnej, ale muzyka dobra jest (prawie) zawsze.

OMD - The Misunderstanding

Pamiętam, jak późnym 2015 rokiem miałem fazę na OMD, po raz pierwszy od niemal dekady. Mam pewien problem z tym zespołem, bo oni z jednej strony potrafili robić chwytliwy i ciekawy synthpop (i nie tylko przecież), patrz właśnie ich dwa pierwsze krążki, ale też przynajmniej połowa Architecture and Morality oraz połowa Dazzle Ships, która srogo eksploruje muzykę konkretną, a z drugiej szli w taniznę pokroju Locomotion albo Souvenir (nie znoszę tego numeru całym sercem). Tanizna im czasem wychodziła - np. kapitalny Telegraph czy Pandora's Box, ale głównie krindżowała. Wyrobili się na starość lol (poza tym Walking on a Milky Way zawsze będzie jednym z najważniejszych dla mnie utworów i tylko z jednego powodu nie wjedzie nigdy do bestki). No więc w tym 2015 zachwycałem się tymi ich pierwszymi rzeczami no i co... znam The Misunderstanding i lubię, także cieszy mnie, że ktoś wybrał coś takiego i wstawił do naszej zabawy. Może niektórym odczaruje do Makklaskeja i Hamfrejsa. Może nie, ale to nieważne. Dobry kawałek nowej fali jeszcze z pogranicza synthów i post punku.

Michael Pelzel - "Alf" - Sonata

Kurde, Mentos to faktycznie groch z kapustą albo jakaś bajaderka, z jednej strony self-declared piwniczak, z drugiej artysta konceptualny, nie wiem, jak to inaczej nazwać xD Cuda Panie, cuda się dzieją, hałas i chaos i... podoba mi się lol. Nie jakoś spektakularnie może, ale odczuwałem przyjemność ze słuchania tego dzieła. Było nie było się różnych dziwactw liznęło, również dzięki Ghost Boxom maści wszelakiej trololo. Może The Focus Group nie była atonalna, ale i takich rzeczy czasem mi trzeba. To jest... dobre to jest xD Ciekawostka, ni cholery nie pamiętam motywu przewodniego z Alfa, choć serial oglądałem jakiś gorylion lat temu. No wiem, tu się trochę przebija, a potem wchodzi..., cóż, wszystko. Bankowo słuchamy tego w Bełchatowie za rok, tuż przed albo po pewnym innym ciekawym czymś. Z grzybem na masce. Skojarzenia z Grupą MoCarta niestety też trafne, ale oni są pretensjonalni i nieciekawi. A tutaj... Zostałem kupiony.

Carla Fernandes - Co Jeśli?

Co jeśli... naprawdę nie odróżniam już od siebie tych rzeczy z tzw. nowego polskiego popu (sam wymyśliłem tę nazwę)? Naprawdę nie wierzę, że ten sposób śpiewania nie był bezczelnym cashgrabem, bardzo łatwo pomylić tę laskę z Sanah lol. Widzę, a raczej czytam, że znów jest to bardzo osobista dla Wuja rzecz, więc oczywiście rozumiem okoliczności, zaś jeśli chodzi o muzykę... Well, muzyka jest akurat dobra. Jest wielce prawdopodobne, że gdyby wokalistka miała inną barwę głosu i śpiewała po angielsku to bym nawet ten numer zapropsował. Ot, radiowe easy listening będące smutnym love songiem. Nic szczególnie porywającego, ale też nic męczącego, do tego krótkie. W sam raz na radio. No ale za bardzo "zetkowy" ten utwór, za dużo w nim mimikry Sanah (której szczerze nie trawię), więc kciuk raczej w bok. Punkty za aranż, z jeden za produkcję, i to by było na tyle. Dobrze, że nie muszę już słuchać składanek typu Hity Radia Zet.

Frank Klepacki - Under Construction

Czego Munlup nie wrzuci z muzyki gierkowej, to złoto. Nie inaczej jest i w tym przypadku, znów fantastyczna porcja muzyki od człowieka, którego nazwisko jeno słyszałem, i to raczej właśnie od Munlupa xD W Dune również nie grałem, ewidentnie chodziliśmy pod względem gier różnymi ścieżkami. Trudno jednak, nie ma to znaczenia, gdyż muza zostaje. Cóż rzecz... ma klimat. Podejrzewam, że jak to w przypadku RTSów bywa, muza po prostu leciała se w tle podczas działania na mapie. Niby zapychacz tła dla niektórych, ale tbh muza w takich pozycjach robi wielką robotę. Faktycznie, niecałe 4 minuty a kilka kawałków skompresowanych w jeden medley, który się bardzo wkręca. Ma jakiś vibe takiego "call to action", gdzie trzeba np. szybko się zbroić albo budować umocnienia, no nie jest to muza do Settlersów xD Z RTSów w które grywałem, to Age of Empires III miał fajny OST, może kiedyś coś zapodam. Zaś tutaj, zgodnie z tym, co napisał imć Wrzucający - nie muszę gry znać, żeby mi się soundtrack podobał, i to się zgadza - gry nie znam a soundtrack mi się podoba. Bardzo solidny i przyjemny kawał muzyki, propsuję <3
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10366
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 25 lut 2026 20:21

Bee Gees - More Than A Woman

Kontekst wyrasta ponad samą wrzutkę. Nie sądzę, bym doświadczył czegoś takiego u siebie, tym bardziej gratuluję! Nerwy, a potem radość, której nie umiem sobie nawet jakoś wyobrazić na własnej skórze. Sam kawałek to modelowe 100% BiDżisu w BiDżisach. Klasycznie funky sekcja zdradza czas powstania, ale takie głębokie, ciepłe brzmienia to jest wysoki standard. Wokalnie pewnych skojarzeń chyba się nie da przeskoczyć. Trochę jak słuchanie tego samego kawałka w różnych konfiguracjach, na tyle charakterystycznie to brzmi. Sympatyczny refren, trochę drażniące zwrotki. Ładne klawisze, smyki jako obowiązkowy element też są w porządku. Solidny kawałek, który stawiam na półce w sekcji "edukacja muzyczna", choć prosto z serduszka jackowego.

Frank Klepacki - Under Construction


Szenastobitowa elektronika midi atakuje twardo, ale tym razem lepiej niż poprzednio. Suita o mocno ilustracyjnym charakterze, dzieje się dużo, bo i w rozgrywce całkiem sporo może się wydarzyć. Chwile wytchnienia, zaraz potem takie pętle rodem z wypełniaczy telewizyjnych, przejść w dłuższych utworach Tangerine Dream czy generalnie użytecznym tle muzycznym. Dzieje się dużo i to jest zaleta - szczególnie, że nie ma przegięcia w żadnym momencie. Na początku faktycznie jak Diuna, jest pustynnie, skromnie egzotyczne skojarzenia, a zaraz potem po prostu dźwięki akcji i tajemnicy. Zapewne te króciutkie motywy z drugiej połowy dałoby się rozciągnąć i ponazywać w odpowiedni sposób, ale w tak skondensowanej formie w zupełności wystarczają. Nie wiem, czy to generalnie tak szło w grze, czy w zależności od postępów lub spodziewanej interakcji "włączał" się jeden ze słyszanych fragmentów, ale taka pigułka mocy daje radę.

Brian Eno & David Byrne - America Is Waiting

Moje doświadczenia z Byrnem to Opener 2018, gdy na chwilę wszedłem zobaczyć, co tam gra i zaraz potem wyszedłem. W Talking Heads nie wgryzłem się zbyt mocno, solowe rzeczy Pana Davida to już w ogóle poza radarem... a Eno wiadomo, klasyk ambienciarstwa. Czegoś w rodzaju skreczy na początku kompletnie się nie spodziewałem, a potem robi się trochę usypiająco. Studyjnie fajnie kombinują, ale efekt końcowy jak skradanie się zza winkla przy opustoszałej ulicy, trochę bez szału. Słychać specyficznie ejtisowe brzmienie, za które nie lubię Scary Monsters And Super Creeps na przykład. Dzięki niemu też nie za bardzo wracam do Remain In Light. Negativland spotyka King Crimson, sampling robi za piosenkę, choć to nie jest ani tło, ani singiel, raczej luźny eksperyment, który bez kontekstu i w izolacji nie daje rady skusić. Potrzebowałbym trochę więcej... sam z siebie nie jestem zmotywowany. Szanuję, ale nie mam pomysłu, kiedy mógłbym tego słuchać. Bardziej odbieram jako krótkie intro niż pełnoprawną niezależną całość. Może się mylę, ale nie mogę znać wszystkiego, niestety.

Michael Pelzel - "Alf" - Sonata

Lubię radykalne rzeczy, ale to w sumie prowokuje do używania równie radykalnych ocen, a wcale nie trzeba po nie sięgać. Po Buszowej tylko skraca mi się lont na muzyczne żarty, a tutaj żart wyjaśnia się sam w kontekście i dzięki dosłownemu wpleceniu oryginalnego motywu tak, jak on był obecny we telewizorze. Ja to chyba nie lubię awangardowych rzeczy, które starają się być awangardowe przez samo bycie awangardowym. Nazwę coś w określony sposób, nadam temu jakieś ramy, a właściwa treść wynika z całej reszty. No i spoko, tylko że nic ponad. Jak jeszcze na początku jakieś związki słychać, tak przy wejściu wokali nawet nie jestem zdziwiony, jak daleko to wykracza poza źródło. Na końcu znowu jak gdyby przypomina wyjściowy motyw, gdy pani wyśpiewuje melodię z czołówki. Chyba lepiej byłoby bez powtarzania tego sampla w trakcie, wystarczyłoby na początku, a potem wjechałyby atonalności. Swoją drogą środkowy fragment wokalny brzmi jak Magma dla ludzi, którzy nie lubią Magmy... Ja nawet Alfa nie oglądałem za dużo. Tak bardzo wytarłem z pamięci jakieś odcinki widziane na Polsacie, że myślami widziałem w obsadzie aktora wcielający się w rolę Bundy'ego. To po prostu utwór nie kierowany do mnie. Przesłuchałem, nie skrzywiłem się, ale nic tu po mnie. Początek i końcówka na plus poza tym pierdnięciem w outro.

Carla Fernandes - Co jeśli?

Znacznie lepszy atak na radiowym froncie niż poprzednio. Wracałem do domu, na dworze przyjemnie JASNO, nie było wcale tak zimno, pod takie cieplejsze momenty pasuje całkiem dobrze, niezobowiązująco. Jeśli nawet podobne do wszystkiego, to przynajmniej korzysta z ogranych rozwiązań bez żadnej wywrotki. Tekstowo lepiej niż u bohaterki jednej z moich ostatnich wrzut, choć te rymy polglish to nie moja bajka, jednak jest ze mnie językowy purysta patriota xd Gdy nie trzeba lub nie jest bardzo efektowne... to jest po prostu młodzieżowe i ja bym do tego pił piwko smakowe wieczorem w ciepłą porę w czasie liceum lub chwilę po, gdybym akurat siedział w towarzystwie preferującym radio niż dedykowane playlisty z JuTuba czy Spotify. Naprawdę spoczko, shodan ma rękę do takich rzeczy. Może nie rzucają na kolana, ale dostatecznie przyjemnie wypełniają czas. Mocny Sommersby Pinacolada/10. Intro najlepsze. Oczywiście postać dla mnie kompletnie anonimowa.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 26 lut 2026 11:18

Bee Gees - More Than a Woman

Ehh, łezka się kręci. Jaca, świetny mąż, dobry ojciec, zajebisty kolega, może czasem w dwizji coś pizdnie, ale idzie go ustawić xD Nie przeżyłem jeszcze narodzin swojego dziecka (ani okresu przed), ale bardzo liczę, że to się stanie w przyszłości (oby nie zbyt oddalonej). Dobrze się czyta takie rzeczy. A kawałek doskonały. Ja bardzo lubię Bee Gees, i mimo że faktycznie ten kawałek to takie generic Bee Gees, to jednak ma w sobie więcej ciepła niż reszta hitów i niehitów, które znam.
Pięknie w tle gra ksylofon a Gibbowie gibbują. Zauważyłem, że mam jakąś słabość do przesadzonych falsetów, dlatego tak mi siedzi Prince, czy Mansun. Bee Gees też. Bardzo dobry kawałek z naprawdę fajnym, słonecznym refrenem, który chodzi za człowiekiem i chodzi. Piekna wrzuta pod każdym względem.

Brian Eno & David Byrne - America Is Waiting

Uwielbiam Eno, uwielbiam Byrne’a, ale w parze mi średnio siedzą. Nie mówię, że to jest chujowe, bo absolutnie nie jest, zwłaszcza druga część kawałka robi świetne wrażenie i mi się podoba, ale na przestrzeni płyty, jest to dla mnie odrobinę za dużo. Zdecydowanie muza na iny dzień, ale doceniam, bo jednak tych nazwisk nie można traktować po macoszemu. Coś w tym musi być. Swoją droga, przypomina mi to fragmenty „Dusk & Desire” Moev, więc mnie w ogóle to nie dziwi, że Musiałowi się podoba. Czekam niemal, aż wjedzie Cal Stephenson na wokalu.

Orchestral Manoeuvres in the Dark — The Misunderstanding


OMD zacząłem się interesować w kuriozalnych okolicznościach. Jakoś w 2001 lub 2002 roku, dostałem na cd-r od pewnego tradera (który również i na tym forum postował), bootleg Depeche Mode z Pasadeny. Nagrano jedynie połowę koncertu, ale za to dorzucono support, którym w 1988 r., było OMD. No i posłuchałem tego, zorientowałem się, że znam „Enola Gay”, ale najbardziej spodobało mi się wtedy „If You Leave”. Czytałem tez wtedy biografię Malinsa, i tam Anal wypowiadał się, że nie lubił Makluskiego, bo był bucem. Nie wiem, czy był, czy nie był, ale po zaznajomieniu się z większą ilością muzyki OMD, stwierdziłem, że to jednak średni zespół. Tego kawałka nie znam, ale jest w sumie dosyć fajny. Brzmi trochę jakby Robert Smith nagle śpiewał w jakimś post-punkowym zespole, który dostał w sklepie syntezator, zamiast gitary basowej, i musiał się tym zadowolić. Może dam jeszcze szansę temu zespołowi.

Michael Pelzel - "Alf"-Sonata

prostytutka mać xD Mam mega sentyment do intra z Alfa, wzrusza mnie ten numer. Alf to był zawsze taki ciepły, sympatyczny serial i w ogóle takich rzeczy się już nie robi. Jeśli chodzi o wrzutę Seby, kurde. Jeżeli to nie jest materiał od hispterskich, nadętych buców z Porcysa, dla hipsterskich, nadętych buców z Porcysa, to nie wiem co jest. Ja się tu rozbijam na poziomie konceptu, bo prostytutka po prostu nie rozumiem dlaczego, po co i z jakiego powodu. Te wstawki z oryginału są krótkie, wrzucone z dupy, nie wiem, czy muzycy reagują na to i improwizują, czy to było wcześniej ugadane. prostytutka no xD Jeśli chodzi o samą muzykę, no to jest to abstrakcyjne pitolenie dla WTFyzmu. Sam słucham muzyki głuchego Japończyka, który oszukał pół świata i wpadł wstając do dzwonka, więc nie będę tutaj w żadnym razie Seby wyśmiewał, czy coś, ale kurde no. Ciężka sprawa. Jednocześnie, im dalej w las i jak się człowiek już wkręci, to to się zaczyna, boję się tego mówić, nawet podobać xD Nie jestem fanem muzyki granej dla reakcji i LOLzów, ale tutaj mam wrażenie, że jest coś więcej i ci ludzie faktycznie mają jakiś talent. Po prostu wybrali drogę bez skrótów.

Carla Fernandes - Co jeśli?


Wuja ma nowy core. Żona-core, a do tego powiązany z voice-core. Rozwala mnie, że ten czołowy hejter polskiej muzyki, teraz sprzedaje ją tutaj z taką energią. Z początku pomyślałem, że to po prostu klon Sanah, bo wokal podobnie mdły, z wielką flegmą i rekordowymi migdałkami w gardle, ALE. Jest to fajniejsze. Nie wiedziałem o istnieniu kogoś takiego, jak Carla Fernandes, ale przyznam, że ktokolwiek pisał jej te piosenkę, a zwłaszcza aranżował, zrobił dobra robotę. Nie ma taniej elektroniki, jest luźno, w miarę ponadczasowo, dobry i melodyjny refren. No jest to genericowa piosenka popowa, ale jest to dobra genericowa piosenka popowa. Jak już coś powtarzać do bólu, to jakieś dobre wzorce. Fajny numer. W ogóle, to YT odpalił mi znienacka zaraz po tym „Shake the Disease”, ależ kwikłem, jak usłyszałem wycie Martina, myśląc, że to jeszcze „Co jeśli”.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6943
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 26 lut 2026 11:48

Nie wiem co porcys ma wspólnego z współczesną muzyką klasyczną i co może mieć ale nie wiem nie znam się
DEPESZWIZJA 123: EDYCJA NOWOFALOWA
FINAŁ 21:15
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 26 lut 2026 11:52

Myślę, że jak to z porcysem jest, nie chodzi o muzykę
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18356
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 26 lut 2026 12:33

Bee Gees - More Than A Woman

Historia Murzyna z rodzaju „miałem podobnie”. Ja też w 2004r. siedziałem jak na szpilkach wyczekując urodzenia się mojej córki, której poród opóźniał się już o dobry tydzień. Jest wtedy niepewność i niepokój. Żeby tylko wszystko było ok. Też lekarze dokonali w końcu cesarskiego cięcia z powodu owinięcia się pępowiny wokół dziecka. Różnica między moją sytuacją a Jacka była jednak taka, że ja na wieści ze szpitala oczekiwałem z dalekiej Syrii.
Rozumiem również doskonale sytuację, że jakiś utwór z osobistych powodów lub jakiejś konkretnej sytuacji potrafi zagnieździć się w świadomości człowieka i tkwić tam przez całe życie. Kojarzyć się miło z jakimś wydarzeniem. Sam miewałem takie przypadki jak choćby ten opisany w poprzedniej kolejce.
Jeżeli chodzi o sam utwór – chyba go już słyszałem albo jest podobny po prostu do wszystkich innych utworów Bee Gees, które słyszałem. Ich muzyka niezmiennie nie robi na mnie żadnego wrażenia, natomiast wokale niezmiennie irytują. Czasami zastanawiałem się, czy Neil Tennant w niektórych utworach – szczególnie w późniejszym okresie – nie przesadza z „pianiem”. Ale to i tak nic przy braciach Gibbs. Ja lubię falsety, ale akurat nie tego typu. Nie kupuję tych wokali, nie kupuję też ich muzyki. Nie jest to oczywiście jakieś niesłuchalne, ale raczej nie dla mnie.

Frank Klepacki - Under Construction

W grę Duna 2000 nigdy niestety nie grałem. Ale to nie ma znaczenia, bo zaproponowany soundtrack jest świetny. Od razu udziela mi się klimat tego utworu. Pierwsza minuta wręcz pięknie bajkowa. Zaczyna się od werbla jakby zapowiadającego jakąś zbliżającą się walkę. Zaraz potem wchodzą ciężkie trąbki, których nie powstydziłyby się gry z uniwersum Alien. Nawet kojarzy mi się to z jednym konkretnym trackiem, choć nie umiem sobie przypomnieć z którym. No i potem te arpy na czymś w rodzaju harfy. Właśnie teraz robi się baśniowo. Tutaj od razu wiadomo, że mamy do czynienia z muzyką ze starych dobrych gier.
Druga minuta brzmi podobnie, choć na początku jest więcej akcentów „militarnych”. Już działania na mapie zaczynają się na dobre. Jeszcze potem dzwony brzmiące podobnie jak te w Age Empires, gdy biją na alarm.
Druga część utworu to wspaniałe wyhamowanie tempa (akcji gry). Piękne filmowe smyki, chórki z klawisza i trąbki znowu mocno się z czymś kojarzące. Wyciszenia są piękne. Świetnie brzmiące pady jak z jakiegoś wojennego FPSa. Jedyną wadą utworu jest to, że nie ma go na Spotify jak wiele innej muzyki z gier. Wielka szkoda zważywszy na fakt, że mam jeszcze tak dużo do odkrycia w kwestii muzyki z gier.

Brian Eno & David Byrne - America Is Waiting

Briana Eno znam w stopniu mniej niż bardzo skromnym. Właściwie tylko z rzeczy, które były w bestce lub dwizji. Ale ten utwór w najmniejszym stopniu nie pokrywa się z moimi wyobrażeniami o jego muzyce. Może dlatego, że gra tu w duecie z zupełnie nie znanym mi Byrnem. W każdym razie tej nuty nie kupuję. Lubię czasami jakieś eksperymenty, dziwactwa, ale nie tego typu. Niektóre pojedyncze dźwięki czy zagrywki brzmią spoko, ale jako całość tworzą niesamowity chaos. Tak jakby ktoś nawrzucał do garnka wszystko, co było w lodówce w nadziei na ugotowanie dobrej i pożywnej zupy. A finalnie wyszło coś w sumie niejadalnego. Kalorii dużo a smaku zero. No i trzeba zupę wylać.

OMD - The Misunderstanding

Po początku nie poznałbym, że to OMD, ale ta stara elektronika może się spodobać. Jak wchodzi wokal, to już wiadomo, co to za zespół. Słuchałem kiedyś sporo ich albumu Sugar Tax. To był rok 1991. Wiele dobrych płyt wtedy wyszło. Było czego słuchać. Lubiłem też Sugar tax. Poza tym niczego więcej potem nie próbowałem. I już raczej nie spróbuję, bo czas na taką nutę już u mnie raczej przeminął. Niemniej The Misunderstanding jest bardzo spoko. Te dźwięki w tle, które rozpoczynają utwór i potem wybrzmiewają przez cały numer rzeczywiście nadają piosence lekko niepokojącego klimatu.

Michael Pelzel - "Alf" - Sonata

Mentos pisał „Rzecz dziwna, abstrakcyjna, specyficzna i pewnie większość z was uzna, że to jakieś abstrakcyjne pitolenie dla dziwaków”. No i w sumie dokładnie właśnie tak jest. :D
Ja też miło wspominam serial Alf. Fajne familijne kino, jakiego się już nie robi. Nostalgia wstawek z Alfa bije po uszach, szkoda tylko, że w tak minimalnej dawce. Reszta to w sumie cholera wie co, bo nie ma to nic z Alfem wspólnego. Raczej miałem skojarzenia w stylu „oo pajęczyca Tekla gra koncert”. :o
Wiem, że Mentos lubi dziwne rzeczy. Czasami nawet mnie potrafiły się one udzielić, ale chyba nie tym razem. Bo to aż nazbyt dziwne. I pomyśleć, że chwile temu narzekałem na wrzutkę Deva. Że niby dziwna.
Jak wchodzą te dziwaczne wokalne zaśpiewy, to z kolei przypomina mi się płyta Bjork „Medulla”, gdzie dziwnych wokali nie brakuje. Ale i tak tam to jest dużo bardziej uporządkowane muzycznie.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6943
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 27 lut 2026 13:14

Bee Gees - More Than A Woman

Dla mnie Bee Gees to zawsze było bardziej coś pokroju mitu niż faktycznego zespołu - znam jakieś przeboje, przeboiki, Gorączke Sobotniej Nocy mogłem widzieć na jedynce w jakimś 2005, ale żeby mieć jakieś płyty czy tam słuchać tego to jakoś nie bardzo. Ale w sumie to co znam jest w jakiś tam sposób COOL i ten utwór też taki jest. No lubię te historie, w których jakiś utwór w totalnie randomowy sposób staje się życiowym klasykiem ( sam się z takich wysprzęgłem trzy lata temu). Daję okejkę, po prostu

Frank Klepacki - Under Construction

O, kolejny OST do gry w którą nie grałem. Swoją drogą, muszę w końcu ruszyć tę cholerną Diunę, w sensie uniwersum jako takie, bo książką tak patrzy na mnie smutno z półki, ale znając moje tempo (dopiero w tym roku np. Obejrzałem Star Warsy. I nawet mi się podobało!) se jeszcze trochę poczeka. Brzmi to tak bardzo jak muzyka z gierki z przełomu milleniów, że ciężko mi się powstrzymać od wypisywania randomowych skojarzeń PENTIUM II WINDOWS 98 MONITOR CRT, ale abstrachując od nich - to po prostu całkiem fajny instrumental. Tak po prostu, brzmi to może i ciut generycznie, ale mimo tego jest tu mikroklimat który kupuję, ten hook w postaci "Dzwoneczków" czy jak to tam opisać jest całkiem spoko i ten no VOODOO GEFORCE 2 AKCELERATOR 3D

Brian Eno & David Byrne - America Is Waiting

Mam jakiś dziwny problem z tymi płytami ENO & WIELKIE NAZWISKO. Nie polega on na tym, że mi nie wchodzą czy coś, tylko chyba najwyraźniej podświadomie oczekuję po nich cholera wie czego i sam do końca nie wiem czego. Xd Tak miałem z tą płytką, której nie słuchałem od hoho i jeszcze trochę - nie pomnę od kiedy, ale myślę że ostatni odsłuch był bliżej epoce o której wspomina Musiał niż współczesności. Czas przeszły użyty nieprzypadkowo, bo wrzuta Musiała jest po prostu ZAJEBISTA. Trochę trąci Discipline, trochę najlepszymi dokonaniami Talking Heads (co za niespodzianka), trochę Art of Noise, czyli praktycznie samymi gęstymi i rzeczami które wielbię, szanuję i cenię. Coś czuję, że jak wrócę do całości, to bardzo pozytywnie się zaskoczę. Kapitalna wrzuta na wielu poziomach.

Orchestral Manoeuvres in the Dark — The Misunderstanding

Ciekawi mnie czy istnieje gdzieś alternatywne uniwersum, w którym zamiast odkrywać Depeche Mode w tym 2009 odkrywam OMD i jaram się nimi na potęgę, rejestruję na forum, biorę udział w OMDwizji, nazywam hity innych artystów Enola Gejami itd. Zapewne w tym uniwersum Depeche Mode byłoby dla mnie spoko zespołem, w który nie byłem w stanie jakoś mocno się wkręcić, bo nie wiem czemu. I jak słucham tej wrzuty to tym bardziej nie wiem czemu, bo przecież zajebiste to jest. Dobra kompozycja, spoko synthy, brzmienie zahaczające o post-punk i ekspresja wokalna McKluska, która może i trąci śmiesznością, ale ja tam lubię. No fajne to jest.

Carla Fernandes - Co, jeśli?

Fajnie, że wuja wrócił i w ogóle, ale przyznam, że średnio podzielam jego zajawkę na rzeczy z Voice of Poland czy innego RMFu. Nic nie poradzę na to, że 95% przedstawicieli tego gatunku albo mnie irytuje, albo po mnie spływa. To jest akurat przedstawiciel tej drugiej grupy, ale sami sobie musicie odpowiedzieć na to podstawowe pytanie czy gorsza jest muzyka, która nie wywołuje emocji czy ta która wkurza. Ja raczej tu nie wrócę, ale powiedzmy też, że nie będę chciał rozwalić radioodbiornika z którego wydobywałby się ten utwór.

Ty no jest gites panowie
DEPESZWIZJA 123: EDYCJA NOWOFALOWA
FINAŁ 21:15
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24709
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 lut 2026 00:29

No i zrobiliśmy to. 200 wrzut minęło jak jeden dzień. Oczywiście zapraszam i zachęcam wszystkich do podsumowania tej 25tki. Best 9 zaczniemy po tygodniowej przerwie, 9 marca.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 28 lut 2026 19:14

Dla ułatwienia podsumowań podrzucam pełną listę wrzutek ósmej edycji:

Best of Forum VIII

Kolejka 1. (176.)

1. Gwenifer Raymond – The Three Deaths of Red Spectre (Hien)
2. Dario G - Sunchyme (devotional)
3. Gorillaz feat. Adeleye Omotayo – Silent Running (shodan)
4. Cheryl Cole feat. will.i.am - 3 Words (stripped)
5. Dawid Podsiadło - Let You Down (Dragon)
6. Tilt - Mówię Ci, że (mintaj)

Kolejka 2. (177.)

7. Aliotta Haynes Jeremiah - Lake Shore Drive (devotional)
8. Fontaines D.C. – Favourite (Hien)
9. Outkast - Liberation (stripped)
10. Chris Cornell - Seasons (Dragon)
11. Memories of Machines - Before We Fall (shodan)
12. Jennifer Paige - Crush (mintaj)

Kolejka 3. (178.)

13. Billie Eilish - SKINNY (shodan)
14. Echo & the Bunnymen – The Killing Moon (WHYT Radio Session, 1997) (Hien)
15. Das EFX - Change (stripped)
16. Yves Larock - Rise Up (devotional)
17. 缺省 - 鸽哨 (Dragon)
18. Amon Düül II - I Want the Sun to Shine (mintaj)

Kolejka 4. (179.)

19. R.E.M. - Man On The Moon (devotional)
20. Roxy Music - More Than This (Hien)
21. Voyeur - Space Voyage (stripped)
22. James Blake - Say What You Will (shodan)
23. Chairlift - Ghost Tonight (mintaj)
24. Four Tet - Romantics (Dragon)

Kolejka 5. (180.)

25. Kllo - Sense (stripped)
26. Contemporary Noise Quintet - Million Faces (Hien)
27. Widowspeak - All Yours (devotional)
28. Susanne Sundfør - Darlings (shodan)
29. Aerosmith - Janie's Got A Gun (mintaj)
30. Tennyson - Beautiful World (Dragon)

Kolejka 6. (181.)

31. Queen - The Show Must Go On (devotional)
32. Kindness - It'll Be OK (stripped)
33. Bohren & Der Club of Gore - Karin (Hien)
34. Björk - Jóga (mintaj)
35. Nick Cave & The Bad Seeds feat. PJ Harvey - Henry Lee
36. Chihei Hatakeyama - Phantasm (Dragon)

Kolejka 7. (182.)

37. Kanye West - Say You Will (stripped)
38. Camouflage - Winter (devotional)
39. Tex Murphy Quartet - Brew and Stew (Hien)
40. Porcupine Tree - Heartattack In a Layby (shodan)
41. Magazine - Parade (mintaj)
42. Tangerine Dream - In 256 Zeichen (Dragon)

Kolejka 8. (183.)

43. Sorrow - Homesick (Dragon)
44. White Lies - Give It Up (devotional)
45. Barry Adamson - The Beaten Side of Town (Hien)
46. Ortega Cartel feat. Finker - Niby się żyje (stripped)
47. The Buggles - Elstree (mintaj)
48. Camouflage - Mother (shodan)

Kolejka 9. (184.)

49. Current 93 – All the Stars Are Dead Now (Hien)
50. Skatt Bros. - Walk The Night (12" Version) (stripped)
51. Erik Satie - Gnossienne No. 3 (devotional)
52. Gołębie - Wszystkie nastroje pogody (Dragon)
53. PJ Harvey – All Souls (shodan)
54. Rockwell - Somebody's Watching Me (mintaj)

Kolejka 10. (185.)

55. Miles Davis - Nuit sur les Champs‐Élysées (take 1) (Hien)
56. Christina Aguilera feat. Nile Rodgers - Telepathy (stripped)
57. Tears For Fears - I Love You But I'm Lost (devotional)
58. Nosowska - Jeśli wiesz co chcę powiedzieć... (Dragon)
59. Rudi Schuberth & Wały Jagiellońskie - Kukuła Disco (mintaj)
60. Lara Fabian - Je T'aime (shodan)

Kolejka 11. (186.)

61. Kandace Springs - Place To Hide (stripped)
62. The Flamingos - I Only Have Eyes For You (Hien)
63. Martial Canterel - Steele (devotional)
64. Brian Eno - I'll Come Running (mintaj)
65. Etnobotanika - Z Drugiej Strony (Dragon)

Kolejka 12. (187.)

66. Xeno and Oaklander - Interface (devotional)
67. Anderson .Paak feat. The Game & Sonyae Elise) - Room In Here (stripped)
68. Slim Whitman – I’d Trade All of My Tomorrows (Hien)
69. Arbeiter Klasse - Europo! (mintaj)
70. Balam Acab — Big Boy (Dragon)

Kolejka 13. (188.)

71. Kiko Navarro feat. Julie McKnight - All Because of You (Koki Vocal Mix) (stripped)
72. Jimmy Fontana – Il Mondo (Hien)
73. Kombi - Przytul Mnie (devotional)
74. Maanam - Ty - nie ty (Dragon)
75. Jacek Skubikowski - Gram do stripteasu, żeby żyć (mintaj)

Kolejka 14. (189.)

76. Jay-Z - December 4th (stripped)
77. Procol Harum - A Whiter Shade of Pale (mintaj)
78. Budka Suflera - Za ostatni grosz (devotional)
79. Gisula - North Town (Hien)
80. Republika - Halucynacje (Dragon)

Kolejka 15. (190.)

81. Dave Gahan - 21 Days (devotional)
82. Polpo Motel - Brainmelt (Dragon)
83. Intervox - Christmas Time With You (Hien)
84. Anushka - Overwhelmed (stripped)
85. Yellow Magic Orchestra - Ballet (mintaj)

Kolejka 16. (191.)

86. Cold Showers - BC (devotional)
87. Red Hot Chili Peppers - Sick Love (stripped)
88. Paul Buchanan – Mid Air (Hien)
89. Stara Rzeka - Nachtlich Spaziergang Durch Klinger (mintaj)
90. Oneohtrix Point Never - D.I.S. (Dragon)

Kolejka 17. (192.)

91. Childish Gambino - Redbone (stripped)
92. Stephen Malkmus - Pink India (Hien)
93. Vangelis - Flamants roses (Dragon)
94. Guano Apes - Open Your Eyes (mintaj)
95. Chris Rea - Joys of Christmas (devotional)

Kolejka 18. (193.)

96. Arthur Russell - Soon-To-Be Innocent Fun/Let's See (stripped)
97. Laurent Garnier, Scan X - Closer To You (Dragon)
98. Fiona Apple - Fast As You Can (mintaj)
99. Bhangra Knights vs Husan - Husan (devotional)
100. The Flight & Christian Henson - Encounters (Hien)

Kolejka 19. (194.)

101. Alicia Keys - If I Ain't Got You (stripped)
102. Kai Rosenkranz – The Harbor (Hien)
103. Buckshot LeFonque - Music Evolution (mintaj)
104. Marek Biliński - Błękitne nimfy (Dragon)
105. Alanis Morissette - Thank You (devotional)

Kolejka 20. (195.)

106. Tomáš Dvořák - By The Wall (stripped)
107. Troels Brun Folmann – Croft Manor (Hien)
108. Foals - Inhaler (devotional)
109. Sota Fujimori, Naoyuki Sato - Existence (mintaj)
110. sanah & Daria Zawiałów - Eldorado (Dragon)

Kolejka 21. (196.)

111. Black Moon - Reality (Killing Every...) (stripped)
112. Akira Yamaoka - Beneath the Null Moon (Hien)
113. I Break Horses - Load Your Eyes (devotional)
114. Deathprod — Dead People's Things (Dragon)
115. Deftones - MX (mintaj)

Kolejka 22. (197.)

116. Clesse - The Positivity Trap (devotional)
117. Miwako Chinone – Saferoom (Hien)
118. Ziomcy, Kajzer — Zielone światło (Dragon)
119. Sonic Youth - Tunic (Song For Karen) (mintaj)
120. Jarecki - Dystans (feat. Eldo) (stripped)

Kolejka 23. (198.)

121. Miilkbone - Ketchrek (stripped)
122. Bobby James - Chandler Avenue (Hien)
123. Cristian Vogel — Spectral Transgression (Dragon)
124. Klaus Mitffoch - Jezu Jak Się Cieszę (devotional)
125. Peter Gabriel - I Have The Touch (mintaj)

Kolejka 24. (199.)

126. Cigarettes After Sex - Hentai (devotional)
127. Kai Whiston — Brain Fritta (Dragon)
128. Peaches & Herb - Reunited (stripped)
129. Jarrid Mendelson - Lone Trooper (Hien)
130. Dawid Kwiatkowski – Pali się niebo (shodan)
131. Mike Oldfield - Tubular Bells pt. I (mintaj)

Kolejka 25. (200.)

132. Bee Gees - More Than A Woman (stripped)
133. Frank Klepacki - Under Construction (Hien)
134. Brian Eno & David Byrne - America Is Waiting (devotional)
135. OMD - The Misunderstanding (Dragon)
136. Michael Pelzel - "Alf" - Sonata (mintaj)
137. Carla Fernandes - Co jeśli? (shodan)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13846
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 03 mar 2026 17:46

Bardzo długo namyślałem się nad finalną selekcją do podsumowania bo po zakończeniu naszej zabawy miałem przygotowaną listę 31 kandydatów do topki tej ósmej edycji bestki. Ostatecznie po paru odsłuchach więcej z tej listy z większym bądź mniejszym bólem usunąłem takich wykonawców jak:

Peter Gabriel, Gwenifer Raymond, Fontaines D.C., Chris Rea, Jacek Skubikowski, Four Tet.

Jak zatem widać walka była ostra skoro kilka tak uznanych ksywek i nazwisk wyleciało na finiszu przed metą. Tym samym top 25 tej edycji u mnie tworzą następujące wrzuty od następujących osób:

devotional:

Aliotta Haynes Jeremiah - Lake Shore Drive
Camouflage - Winter
White Lies - Give It Up
Alanis Morissette - Thank You
Foals - Inhaler
Brian Eno & David Byrne - America Is Waiting

Dragon:

Chris Cornell - Seasons
缺省 - 鸽哨
ETNOBOTANIKA - Z drugiej strony
Republika - Halucynacje
Vangelis - Flamants roses
Deathprod - Dead People's Things

mintaj:

Magazine - Parade
Brian Eno - I'll Come Running
Arbeiter Klasse - Europo!
Sonic Youth - Tunic (Song For Karen)
Buckshot LeFonque - Music Evolution

shodan:

Susanne Sundfør - Darlings
Camouflage - Mother
Tim Bowness, Giancarlo Erra - Before We Fall
Lara Fabian - Je T'aime

Hien:

Barry Adamson - The Beaten Side of Town
Bohren & Der Club of Gore - Karin
Gisula - North Town
Paul Buchanan - Mid Air

To może teraz parę słów o każdym z uczestników i o tym co było tak (albo nie tak) z Waszymi propozycjami w moich uszach.

Zacznę od Kuby który w tej edycji zaskoczył nieco i sięgał po nieco inne rzeczy niż zwykle tj. pocisnął naprawdę dużo jazzu oraz muzyki z gier komputerowych. Typowych munlupizmów było tym razem niewiele, tym samym jakoś tak wyszło że w sumie w top25 zamieszczam zaledwie 4 jego wrzutki. Mogło być więcej ale na ostatniej prostej odsiałem dwie wrzuty gitarowe a i growy Lone Trooper też bliski był wybranego grona. Z jazzów najbardziej siadły spokojne i dość ciepłe nieco noirowe wrzutki Barry'ego Adamsona i Bohrenów, z gier najlepiej utkwił w głowie urokliwy utwór Gisuli a z munlupizmów Paul Buchanan. Zastanawiam sie teraz czym Kuba zaskoczy w edycji 9 i czy będzie równie konsekwentnie pchał jakieś wybrane dwa/trzy klimaty.

Wujas w finalnej topce kończy u mnie również z 4 utworami ale w jego przypadku z kolei to akurat dużo bo ja rzadko zwykłem chwalić jego wrzuty. Wziąwszy pod uwagę fakt że shodana nie było z nami chyba z połowę tej edycji jest to naprawdę niezły wynik. Bonusem niech będzie fakt że oprócz wrzutki utworowej Susanne Sundfør sięgnąłem po cały ten album i mi się spodobał a nie liczyłem że jeszcze przekonam się kiedykolwiek do tej artystki. Oprócz tego znów zaskakująco ujął mnie Artur kobiecą balladą z lat 90., znów całkiem udanie sprzedał Tima Bownessa i odczarował Camouflage, to kolejny zaskakujący sukces myślę, zwłaszcza że mehałem nieco na tą wrzutkę ale po czasie się mocno przekonałem.

W przekonywaniu mnie do Camouflage równie duży udział miał tym razem dev wrzucając bardzo udany i klimatyczny cover który śmiało zaliczam do czołówki tego rozdania. Oprócz tego po czasie przekonałem się w zupełności do innego coveru z jego wrzut czyli wrzutki White Lies, bardzo dobry grower. Poza tym Adrian czarował dawno nie wrzucanym już współcześniejszym rockiem, 90sowym popem czy zaskakiwał rytmicznymi wygibasami duetu Eno/Byrne. Zapomniałbym jeszcze o LSD który to numer brzmi jak z osta do drugiej części gry Mafia rozgrywającej się w latach 60.

Mentos wypadł całkiem nieźle w tej edycji pomimo moich początkowych narzekań na zbyt oczywiste wrzuty (a może dzięki nim chłopina wszedł na wyższe obroty dopiero?). Tym samym z tej 25. zapamiętam na dłużej myślę taką wrzutkę bardziej osobistą (co bywa rzadkością u tego forumowicza) jak numer od Magazine, który trochę jest taki koślawy, niezgrabny ale w tym tkwi jego urok, no i podbity życiową sytuacją był chyba łatwiejszy do łyknięcia dla mnie ostatecznie. Poza Magazine były też "urocze starocie" (aż chyba taką playlistę zrobię) jak utwory Briana Eno czy Procol Harum które last minute usunąłem żeby jednak zrobić miejsce dla Sonic Youth (wszak wiadomo nie od dziś że lubię takie noisowe granie zwłaszcza podbite emocjonalnym tłem). Zapropsuję też wrzutę Buckshot LeFonque skoro już udało mi się sprzedać komuś jakiegoś wykonawcę - zwłaszcza w tak kuriozalny sposób jak bestka wideoklipowa - oraz jako jedną z najciekawszych wrzut wyróżnię oczywiście wygrzebany gdzieś spod szafy i totalnie zakurzony numer Arbeiter Klasse. Propsuję też oczywiście Skubikowskiego, Rockwella czy Petera Gabriela ale nie starczyło dla wszystkich miejsca.

No i na końcu Smoku który zdaje się nie pierwszy raz jest u mnie w gronie tych forumowiczy z których czerpałem najwięcej. Dragon tym razem dostarczył nieco świetnego gitarowego grania od Chrisa Cornella i bodajże chińskiego shoegaze'u, by następnie zabrać nas w kosmos za sprawą ETNOBOTANIKI (topka tego rozdania ten kawałek), rzucić doskonałym dublem Repki gdzie myślałem że już nic tak dobrego z ich strony mnie nie spotka, zimową porą dowiózł świetnego Vangelisa a na końcu w odpowiedniej chwili zapodał doskonałe żałobne drone'y od Deathprod. Wśród odsianych wrzutek tym razem nieco elektroniki od Four Teta, Sorrow czy Kaia Whistona oraz świetna Kasia Nosowska. Generalnie i jesienią i zimą Dragon potrafił fajnie wstrzelić się klimatem.

Ogólnie to było moim zdaniem naprawdę mocne rozdanie, jeśli nie najlepsze od początku tej zabawy nawet. Życzyłbym sobie żeby taki poziom sie utrzymywał, mam wrażenie że - być może - nieco siłą rzeczy oddalając się od grona wrzutek osobistych wchodzimy w rejony po prostu dobrej muzyki która będzie broniła się sama. Dziękuję za te dotychczasowe 200. kolejek i czekam na co najmniej kolejne drugie tyle!
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup