Best of Forum (Edycja albumowa)

Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 12 maja 2022 12:58

W tle ale jak wspomniał shodan - do działania, przy aktywnych zajęciach ruchowych hehe, taki energetyk z głośnika
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 maja 2022 13:00

Energetyk? Chyba jedna z bardziej usypiających płyt w tej grze.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 12 maja 2022 13:07

Eric Prydz to to nie jest.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 maja 2022 13:23

Erica bardzo szanuję.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 12 maja 2022 14:03

A po co się skupiać do muzyki słuchanej w tle Melki?
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 12 maja 2022 14:06

Hien pisze:
12 maja 2022 13:00
Energetyk? Chyba jedna z bardziej usypiających płyt w tej grze.
Usypiających płyt to Ty jeszcze nie słyszałeś chyba. Ale na pewno usłyszysz.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 maja 2022 14:07

Jak ja kocham te groźby Shodana xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 12 maja 2022 14:12

Myślałem, że po GASie temat zakończyłem.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 12 maja 2022 14:16

Miałem taką nadzieję...
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 12 maja 2022 14:19

shodan pisze:
12 maja 2022 14:03
A po co się skupiać do muzyki słuchanej w tle Melki?
Melkiemu chodziło chyba o to że do gry w szachy Foxx mu nie pasuje ;)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 12 maja 2022 14:23

Jak tak mówicie to mogę zdradzić, że OCZYWIŚCIE mam coś sennego jeszcze w zestawie.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 maja 2022 14:39

A Mentos by dodał, że będziemy kompletnie zaskoczeni.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 12 maja 2022 14:49

Hien pisze:
12 maja 2022 14:07
Jak ja kocham te groźby Shodana xD
To nie groźba, to obietnica. :)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 maja 2022 14:56

Ale to zawsze brzmi jak groźba xD Kilka best of groźby Shodana
shodan pisze:
09 lip 2021 19:08
Hien, ty jeszcze się przekonasz, co to znaczy monotematyczność. ;(
shodan pisze:
22 lut 2022 14:19
Jak zrobię najazd na Carpentera, to dopiero zobaczysz
shodan pisze:
26 sie 2021 21:13
spróbuj nazwać jakiegoś piłkarza piłkarzykiem, to zobaczysz na własnej skórze, co będzie
srebro dla Gołego
stripped pisze:
12 kwie 2022 20:49
Uważaj bo będziesz następny hehe
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 12 maja 2022 15:01

Nie wiedziałem, że mamy tu do czynienia z takimi kibolami.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 12 maja 2022 15:37

O tym piłkarzu to wyrwane z kontekstu.
Swoją drogą nie wiedziałem, że Hien kolekcjonuje moje groźby. :D
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 maja 2022 15:57

Chwilę przed napisaniem posta przejrzałem i wybrałem, nie było trudno xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 12 maja 2022 16:29

shodan pisze:
12 maja 2022 15:37
O tym piłkarzu to wyrwane z kontekstu.
Swoją drogą nie wiedziałem, że Hien kolekcjonuje moje groźby. :D
Dla prokuratury ;(
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 maja 2022 16:47

Dobra, możemy uznać, że jedziemy z Melkim? Bo ja mam już recenzję gotową.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 12 maja 2022 17:01

No dobra, niech będzie, ja jestem niecierpliwy w utworach, Ty możesz być w albumach :D

Omawiajmy zatem The Sky Moves Sideways od Porcupine Tree:

https://youtube.com/playlist?list=PL9wm ... PIkPJv5SFW
Malkolit pisze:
07 kwie 2022 15:01
Widzę, że jest grubo, Wyatt, Jarre, Pet Shop Boys... To ja też dorzucę znaną nazwę:

Porcupine Tree - The Sky Moves Sideways


Z nazwą "Porcupine Tree" zetknąłem się po raz pierwszy tu, na forum, 11 lat temu, a więc już po tym, jak zespół zawiesił działalność. Kilku użytkowników (Hien, Rajca) tak mocno propagowali muzykę grupy, że zdecydowałem się sprawdzić, co takiego ludzie spod dziwnego szyldu zagrali. Jedną z pierwszych płyt, z którymi się zapoznałem była ta z budką telefoniczną na pustyni. Nie wiedziałem wtedy, że od tego zacznie się wielka, muzyczna przygoda. Zespół po raz pierwszy był zespołem. Nie zwracałem wtedy zbytnio uwagi na zarzuty, że album układem przypomina Wish You Were Pink Floyd (czy też brzmieniem - mnie tam Wilsonowi nie jest aż tak blisko do Gilmoura, w każdym razie rzadko mam ochotę na obu w tym samym czasie). Bo co my tu mamy? Dwa monumentalne utwory tytułowe na początku i na końcu, dwie piosenki, Prepare Yourself, które jest, jak sama nazwa wskazuje, preludium do czegoś większego i improwizowanego, a potem przyciętego Moonloopa.
Pierwsza sprawa: płyta ma świetne, dość klarowne brzmienie, dużo ciekawsze niż kolejne albumy Jeżozwierzy. Pamiętam, że słuchałem jej jeszcze na starym komputerze mamy, to były czasy! Phase One od razu mnie chwycił: najpierw delikatne wprowadzenie, potem spokojna piosenka, której refren na długo wrył się w mózgownicę, a potem szaleńczy, transowy odjazd, to było to, czego (nieświadomie) było mi trzeba. W sumie to nie wiem, czy na początku nie poznałem wersji alternatywnej, tej, w której TSMS tworzyło jedną całość. Nieczęsto już tego słucham, ale kiedyś odsłuchów było bardzo dużo.
Następnie dynamiczny, odlotowy, budzący niepokój Dislocated Day i nocny, księżycowy, również podskórnie bardzo niespokojny The Moon Touches Your Shoulder i takaż miniaturka Prepare Yourself.
Potem mamy Moonloopa z jego słynną codą. Aż sobie muszę znów puścić, żeby wyłapać trzy momenty, które mnie zawsze zachwycają i wprowadzają zmianę nastroju. Aż dziw, że nie grał tam Barbieri, bo ma to klimat zbliżony do płyt z nastrojową muzyką elektroniczną. Jedno z najfajniejszych, najbardziej uspokajających nagrań, jakie znam, to Dislocated Day z tym mocnym brzmieniem i tą charakterystyczną melodią po refrenie jest dużo ostrzejszy, można przy tym zasypiać. Aha, mam te momenty: 1:11, około 2:20 i 7:59.
Na koniec leniwie rozkręcająca się Phase Two, która następnie narasta i wchodzi motyw, który sugeruje, że to już koniec, kapitalny gitarowy riff, a potem wokalizy... ale nie, mamy jeszcze jedno uspokojenie i fantastyczną gitarową solówkę na koniec, po czym następuje cisza, fale uderzają o brzeg coraz ciszej i ciszej...
Niedawno wrzuciłem sobie znowu całe TSMS na telefon i sobie słucham w drodze, mam wielki sentyment do tych nagrań. Do dziś zdecydowanie ulubiona płyta Jeżozwierza (pewnie właśnie dlatego, że pierwsza tak dobrze poznana).
The Sky Moves Sideways otworzyła mi bramę do świata muzyki starszej, rockowej, ale i elektronicznej, do świata Pink Floyd (choć tu swoje zrobiły też Clean i One of These Days) i Tangerine Dream (te wszystkie transowe partie > Ricochet), świata Steve'a Hillage'a, Gonga i Ozric Tentacles (tu też dużo zrobiło Up The Downstair), za Floydami poszedł Jethro Tull, a dalej było już z górki, generalnie masa świetnej, ciekawej, różnorodnej muzyki. Trochę czasu musiało minąć od pierwszego odsłuchu Jeżozwierzy do pierwszego odsłuchu Tulla, ale podglebie zostało położone przez Wilsona.
Tu powiem jeszcze jedno: nigdy nie fascynowała mnie ideologia proga, zacząłem go słuchać w momencie, w którym chciałem poszukać bardziej złożonych form w muzyce popularnej. Nadal mam poważny zgryz, jeśli chodzi o bożyszcza tego nurtu, zwłaszcza te z czasów późniejszych. Jakiś zgryz mam w tym, że oni promują poglądy, z którymi w dużej mierze się nie zgadzam (a już w ogóle nie cierpię polskich dziennikarzy piszących o progu, jak tyle razy usłyszy się, że pop/bigbit/elektronika/co tam jeszcze chcecie to jest gówno, to się potem ma bardzo złe zdanie o tym środowisku; tej pogardy, agresji, bezczelności nie potrafię im zapomnieć; dotąd nie rozumiem, czemu ci ludzie przy każdej okazji muszą się odnosić do tego, czego nienawidzą; myślę, że tak naprawdę to prog nie może istnieć bez Royów Orbisonów i Karin Stanek, bez Modern Talking i bez Kraftwerku, to niejako legitymizuje, uzasadnia ich istnienie).
Tyle mojej dygresji, płyta naprawdę świetna!
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup