Temat zakładam bo jedynymi reedycjami wtórnego materiału są te wydawnictwa, które podnoszą jakość dzięki technologii, która jest teraz dostępna.
Gdyby takie 101 czy Devotional wyszły w 4K czy BluRay itp. to zdecydowanie bym za taki materiał zapłacił. Mój ulubiony film, który odkryłem jako dzieciak na VHS, później DivX, DVD - zawsze byłem w wstanie wyłuskać dodatkowe doznania. Ostatnio wyszedł w remasterze w 4K na 30 lecie - jakość nie do opisania na iMacu. Jak widać surowy materiał nagrany w 1987 roku (rok produkcji tego filmu) można podciągnąć do takiej rozdzielczości technologią z lat 2017-2021.
Czyżby materiały DM z tamtych lat były odporne na taki zabieg?
Co sądzicie?