Best of Forum

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Re: Best of Forum

Post 30 cze 2022 00:37

Dragon pisze:
29 cze 2022 03:03
Ciekawi mnie to ostrzejsze wydanie, o którym pisze Hien, choć jednocześnie trochę się go obawiam, bo tutaj wszystko gra, jak trzeba i żadnej ostrości... nie trzeba.
Ta ostrość to domena pierwszej płyty "Good Feeling" i tylko jej. Grali wtedy jak większość brytyjskich zespołów zaczynających w połowie lat 90-tych, chociaż byli przy tym trochę bardziej niechlujni i szaleni, co mi się podobało. Później grali już raczej z dużą lekkością brzmienia, nie zawsze melancholijnie, chociaż to im wychodzi zdecydowanie najlepiej. Niestety nigdy nie zapędzili się w elektronikę bardziej niż w/w ozdobniki, a szkoda, bo myślę, że taki eksperyment mógłby się udać.
shodan pisze:
29 cze 2022 23:56

Stripped pisał kiedyś, że Hien gra bardzo bezpiecznie. No tak to wygląda, bo rzadko można jego wrzutkom naprawdę coś zarzucić. Ale jestem pewien, że to żadne kunktatorstwo z jego strony. On po prostu naprawdę lubi słuchać muzyki bardzo przyjaznej dla słuchaczy i ich uszu.
Ale to miecz obusieczny Shodan, wiele tego typu utworów tu nie przeszło. Inna sprawa, że nie wiem, czy mogę się do końca zgodzić, że lubię słuchać muzyki "przyjaznej dla słuchaczy i ich uszu". Ja nie myślę o tym w taki sposób, ja w ogóle o tym nie myślę. I chyba też za szybko na stawianie takich tez, bo druga 25 będzie się z mojej strony różnić od tej pierwszej. Powiem więcej, ostatnia kolejka obecnej transzy wywróci wszystko do góry nogami.
Niemniej, można wciągnąć pewien wspólny mianownik u mnie, co już niedawno ładnie określił Murzyn.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 cze 2022 00:44

Hien pisze:
30 cze 2022 00:37
Ale to miecz obusieczny Shodan, wiele tego typu utworów tu nie przeszło.
Nie przeszło z wielu powodów. Np. braku elementarnej wrażliwości niektórych milusińskich lub ich kompromisująco małej tolerancji dla muzyki nie z ich niesławnego własnego podwórka. ;)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 cze 2022 01:00

No trudno. W sumie dosyć wcześnie w tej grze, zaznaczyłem "typowego mnie" i niczego nie wrzucałem pod publikę, bo ta 25tką była żelaźnie rozpisana w zeszyciku, prawie na początku gry. Ale zdradzę, że się w tym wszystkim zamotałem i parę tygodni temu zorientowałem się, że moja 25tka ma 26 kawałków xD
Tym samym, jeden utwór zleciał do następnej grupy.

Swoją drogą, szykujcie się na 18 lipca, bo wtedy zaczynamy oficjalnie drugą 25-tkę, niezależnie od tego kiedy skończymy tę (więc od Was zależy ile tej przerwy będzie, od Was czyli od Deva i Mentosa). Więcej napiszę w poście kończącym ten temat, ale już szykuje sobie dwie 25tki do podsumowania, obie z Waszymi kawałkami, które najbardziej mi się podobały, dwie ponieważ podzieliłem ja na te, które znam i te których wcześniej nie słyszałem. Was też zachęcam do zrobienia takich zestawień, jak je podzielicie o ile podzielicie, to już zrobicie jak chcecie.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 30 cze 2022 01:02

Ja mogę podrzucić 25 najlepszych wrzutek bez rozróżnienia na znane/nieznane i 10 najpotężniejszych pomyłek tej serii.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 cze 2022 01:11

Nie wiem, czy znajdę 25 utworów, które znałem. :D
Ja nie zrobiłem na początku żadnej rozpiski, tylko waliłem z bani na bieżąco. Stąd pewnie w pierwszej turze zabrakło paru utworów, które tam być powinny.
O innych możliwe, że zapomniałem.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 cze 2022 01:43

Ja bym jednak darował sobie wybieranie worst of, po co sobie nawzajem dosrywać? Ja w każdym razie nie planuje tworzenia takiej listy, zresztą z całej zabawy, znalazły by się tylko dwa utwory, które uważałem za naprawdę ciężką cieniznę.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 30 cze 2022 06:27

Boards of Canada - Kid for Today

Zaczyna się ta kolejka od długiego, elektronicznego utworu, który budzi we mnie chilloutowe, letnie skojarzenia. Kawałek w sam raz do tego, żeby przy nim wypoczywać na plaży. Słońce, falująca lekko woda w jeziorze, piasek, kapelusz na głowie, pełen chill. Bardzo to pogodne (choć te perkusyjne dźwięki trochę przeszkadzają, utwór jest całkiem urozmaicony), utwór jest całkiem instrumentalny i bardzo sympatyczny w odbiorze. Fajne to jest, podoba mi się brzmienie, gdzieś w połowie pojawiają się dodatkowe pasaże dźwiękowe, z uwagi na charakter utworu gubi się zainteresowanie długością. Jest fajnie.

Travis - Boxes

Hien, jak widzę, proponuje kolejny dość melancholijny, spokojny kawałek, którego dobrze się słucha. Gość ma bardzo przyjemną barwę głosu, trochę mi się ze Streets of Philadelphia czy nawet Stingiem skojarzyło. Jakoś nie mam bardziej współczesnych skojarzeń. To jest w sumie śmieszne, że mnie, który raczej niewiele słucha takiej muzyki, większość tych utworów pasuje i gdzieś tam w tle zaczynają się przewijać. Tempo spokojne, delikatny bit (to nie ja, który lubi bit wyrazisty :lol: chociaż on nie pasowałby do takiej muzyki), może ten tytuł powtarzany w kółko staje się trochę monotonny. Fajna w sumie gra słów, to się nie daje łatwo przełożyć na polski. Cóż, te języki nie przystają do siebie - i dobrze, różnorodność jest zwykle czymś bardzo pozytywnym. W sumie niegłupi tekst, kawałek jest niezły, powinien zostać ze mną.

New Order - Blue Monday

Cóż, nie załapałem się nigdy na fenomen tego kawałka, on jakoś przeszedł sobie obok mnie. Lubię przeboje z lat 80., ale ten, ponieważ nie słuchałem go jakoś dużo razy, będzie się musiał uleżeć. Podoba mi się bit, motoryczna siła tego kawałka. I, jak to zwykle bywa przy wyrazistym, transowym bicie, gdzieś gubi się długość. Zaczyna się od fajnego, mechanicznego bitu, potem wchodzi na chwilę fajna, chwytliwa melodia, jak to zwykle bywa przy elektronice, trza się niemal każdorazowo przyzwyczaić do brzmienia i dobrze, kiedy ono od razu wchodzi (jak w tym utworze). Wokal w sumie nieco bezbarwny (barwa), co w sumie mnie zaskoczyło i to raczej negatywnie. Od 4:20 kawałek wyraźnie nabiera mocy, rozkręca się, te elektroniczno-gitarowe brzmienia, dobrze wchodzi do głowy. Końcówka trochę mocniejsza, ale i tak Blue Monday jak najbardziej oceniam na plus.

Colin Vearncombe - Water on Snow

O, proszę, nie wiedziałem, że twórca Wonderful Life się tak nazywał, nie wiedziałem również, że człowiek już nie żyje. Ile to się można dowiedzieć przy okazji naszej zabawy! I nigdy nie słuchałem innych jego piosenek. Przyznaję, że gdyby nie ta informacja, nigdy bym nie skojarzył jego słynnego przeboju z Water on Snow. Facet miał przyjemny, ciepły głos o miłej dla ucha barwie. Podoba mi się damski wokal na początku, taki jakby głos z zaświatów lub głos do osoby w zaświatach. Śpiew a cappella, kiedy się kończy, wchodzą miękkie, gitarowe dźwięki i wokalista. Bardzo to delikatne, nieco może podniosłe (czy to człowiek miał taki głos?), ładnie balansuje ten wysoki głos, ładnie. Kolejny z wielu wrzucanych tutaj tęsknych utworów, melancholijnych, o czymś, co się kończy/skończyło, o kimś, kogo już nie ma. Ładna piosenka. Nie wiem już, jak opisywać kolejne piosenki w tym tonie, ale, jeśli nie są jakieś przerysowane, to w zasadzie mi podpasowują. Wolne tempo, jednostajny bit, bo się liczy człowiek i jego uczucia, tu nie trzeba komplikować. Jest dobrze.

Recoil - Luscious Apparatus

W tym kawałku spotykamy naszego starego znajomego. Alan to gęsta faktura utworu, ciężkie klimaty, mroczne brzmienia, damskie, płynące jakby z oddali głosy, dużo efektów. Niedawno słuchałem Liquid, innych płyt Recoil nie słuchałem od nie pamiętam nawet kiedy. Luscious Apparatus... Zaczyna się powoli, z mocnym, budującym napięcie bitem, melodeklamacją pani Maggie Estep, teksty, jak to w tym projekcie, ciemne, a jak pani Estep zaczyna krzyczeć, to się robi dosyć upiorna atmosfera. Aura narasta powoli, z góry było wiadomo, na czym się to będzie opierało, na efektach, na przekształconym brzmieniu, będzie gęsto. I wreszcie tempo rośnie, głos się podnosi, to by było fajne w roli jakiegoś soundtracku do thrillera. Ale, po kolejnych scenach seksu, napięcie jakby opadało i pojawiało się rozczarowanie... Ale nie tylko u bohaterki, napięcie jakby siadło i to się wszystko robiło jakieś... rozlazłe? Coś mi się tu nie podoba. Końcówka, jak pisał kiedyś Jari, to jest przerobione Rush z SOFAD (i faktycznie, słychać dźwięki wyraźnie kojarzące się ze spowolnieniem w Rush). Mam wrażenie, że kawałek został przedobrzony i pamiętam, że kiedyś już miałem takie odczucie odnośnie jego. Jest dobrze, a mogło trzymać w napięciu chyba do końca. Deklamatorka chyba lepiej się spisała niż muzyk...

Kylie Minogue - Can't Get Out Of My Head

Kiedyś nie cierpiałem tego kawałka, to był jeden z tych przebojów, których z własnej woli bym sobie nie puścił. Przeszkadzała mi maniera wokalna Minogue, raziło to moje uszy (w sumie ciekawe, bo skoro taka Patsy Kensit o dosyć specyficznym głosie mi nie przeszkadza, to dlaczego ta?) Po jakimś czasie i wielu odsłuchach przestał mnie razić (zawsze zresztą uważałem go za bardzo chwytliwy, ta początkowa sekwencja, bit, la, la, la, wszystko to działało jak najbardziej na korzyść, na niekorzyść chyba sposób śpiewania "think about"), a nawet zaczął się nieco podobać, to na pewno efekt swoistego zobojętnienia na większość znanych od wielu lat przebojów - chociaż, jak widać, takiej Marii Magdaleny nadal słucha mi się bardzo dobrze. Jakieś tam uznanie mam, ten kawałek i po latach robi na mnie pewne wrażenie, nie jest taki zły, jak na początku sądziłem. Ale z twórczością Kylie to się sam z siebie nigdy nie zapoznawałem - właśnie z jego powodu. Co powiedzieć? Że jest jak najbardziej ok? Chyba tak...

Water on Snow chyba wygrywa, chyba najciekawsze z tego wszystkiego, Boards git, New Order, Kylie, Travis na plus, ogólnie jest dobrze.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 01 lip 2022 00:03

Hien pisze:
30 cze 2022 01:43
Ja bym jednak darował sobie wybieranie worst of, po co sobie nawzajem dosrywać? Ja w każdym razie nie planuje tworzenia takiej listy, zresztą z całej zabawy, znalazły by się tylko dwa utwory, które uważałem za naprawdę ciężką cieniznę.
Pytanie, czy to by było faktycznie dosrywanie... ale może rzeczywiście to by było dość dziwne, szczególnie w związku z kolejkami, gdzie nie umiałem wskazać czegoś naprawdę najgorszego. Zostaję na 100% przy zwykłej top 25.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 01 lip 2022 00:17

Ja sobie daruję worst of, tym bardziej, że większość propozycji była na co najmniej dobrym poziomie, więc te słabsze można po prostu pominąć, i tak trailerów zachęcających do poznawania różnych wykonawców mamy tu bardzo dużo.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 lip 2022 00:39

Jak ktoś ma ochotę, to spoko, ja zostaję raczej przy wyborach pozytywnych, o negatywnych nie chce mi się jakoś bardzo myśleć, a kto wie, może kiedyś słuchając Waszych setów, nagle coś w nich odkryję? Inna sprawa, że trochę nie mam na to czasu. Już teraz mam grubo ponad 30 kandydatów (po kilku selekcjach z 70, 50) do best of Waszych kawałków i z bólem będe musiał jeszcze kilka wywalić. I to tylko w zestawieniu numerów, których nie znałem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 01 lip 2022 09:49

Miętus i Devo, bring it on boys
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 01 lip 2022 11:55

W GODZINACH WCZESNOPOPOLUDNIOWYCH
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 01 lip 2022 12:00

Ja wtedy gdy przyjadą szwedy

Nie no wieczorkiem się spodziewajta wariaty
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 lip 2022 12:02

Mądrala jeden.
Hien pisze:
01 lip 2022 00:39
Już teraz mam grubo ponad 30 kandydatów (po kilku selekcjach z 70, 50) do best of Waszych kawałków
Ja też zrobiłem już wstępną selekcję, ale niektóre rzeczy muszę sobie jednak przypomnieć.
Usiadłem też z rana i zrobiłem wstępną listę tego, co chciałbym przedstawić w drugiej turze zabawy. Jedno jest pewne - druga 25-ka będzie dużo bardziej rozrywkowa. Myślę, że w pierwszej turze wyczerpałem większość balladek. Co prawda coś tam nastrojowego się jeszcze trafi, ale generalnie będzie dużo żwawiej. Będzie też trochę po polsku.
Hien dobrze pamiętam, że coś tam kiedyś pisałeś, iż prześlesz nam wszystkie utwory w formie mp-3?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 lip 2022 12:46

A nawet we flac. Założyłem specjalne konto na mega dla naszego best of. Dam linka jak skończymy tę 25tke.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 01 lip 2022 13:44

Dobra ziomeczki, na poczatek przeprosiny - bedzie... bez polskich znakow ;( pisze z pracy, usmazyl mi sie komputer sluzbowy i dostalem zastepczy, gdzie na systemie nie mam zainstalowanego polskiego jezyka i nie da sie tego zrobic ;( na moje i Wasze nieszczescie.

Ale jedziemy.

Boards of Canada - Kid for Today

Z tym wykonawca jest zabawna historia w sumie, dlatego, ze latami duzo o nich slyszalem, gdzies sie ta nazwa zawsze przewijala, duzo osob mi low-key polecalo, zebym sie zapoznal, a ja jak to ja. Hype train wjechal wsrod wielu moich znajomych kiedy na jesieni 2013 ukazywalo sie Tomorrow's Harvest i wszyscy sie spuszczali, nawet przeczytalem recenzje na Piczforku ale nadal nic xD ciekawym jest, ze do zainteresowania sie ich muzyka przekonal mnie... Hien. Tym bardziej jest wesolo kiedy teraz czytam, ze Hien na dobra sprawe nigdy sie nie jakos mocno w nich nie zaglebil, a ja bylem przekonany, ze zna ich na wylot. W kazdym razie pod wplywem jakiejs rozmowy wczesnym latem 2017 postanowilem ich zassac no i coz, niemal sie zakochalem. Niemal, bo jednak w moim sercu rzeczy ze stajni Ghost Box, jak The Advisory Circle albo Belbury Poly, a to jednak takie lzejsze, bardziej nastrojowe bym powiedzial, spokojniejsze i soundtrackowe. Ale wciaz sluchalem na pelnej wszystkiego, co wydali (Tomorrow's Harvest to naprawde zloto). Takze wrzucony tu numer znam jak najbardziej i lubie. Nie mam problemu z tym, ze to "milion godzin tego samego" cytujac juz niegrajacego z nami Czezuczescu, bo to jest cos, co ja lubie sobie wrzucac na sluchawki jak pruje na rower gdzies daleko (np. w ubiegla niedziele zrobilem 130 km wokol Stolicy, az jestem zaskoczony, ze nie mialem ze soba nic BoC). Albo samochodem na wczasy. Taki jest vibe tego numeru - mocno duchologiczny, wyobrazam sobie (choc ja akurat wystarczy ze sobie przypomne) gorace lato nad polskim morzem w latach 90., zapach smazonej ryby, gofrow i kurczaka z rozna, dymu z wedzarni, halas i chaos i ludzie lazacy promenada i glownym deptakiem Mielna, tylko... bez twarzy. BoC z takimi rzeczami wlasnie mi sie kojarzy. Niby wszystko jest w porzadku, a jednak nie (czyli dewiza Cate Brooks). Cos wywoluje niepokoj. Chetnie bym znow wrocil do tych czasow, ale wlasnie z ta muzyka. To jest pierwsze miejsce pierwsze w tym zestawieniu, bowiem zlotych medali bedzie kilka.

Travis - Boxes

Kurde, Hien nie przestaje zaskakiwac, choc dla mnie osobiscie wrzutka nieco gorsza od poprzedniej, niemniej jednak wciaz sie broni. Bardzo nastrojowa muzyka, spokojny, wrecz eteryczny momentami glos wokalisty. Ale dla mnie to nie lato i nie morze, a jesien, spacery po jakims osiedlu domkow jednorodzinnych przy szerokich alejach i masie drzew. Ew. sam schylek lata. Mialem pare razy w zyciu takie mocno dojebane wakacje, ze np. bylem na 3 roznych wyjazdach latem, pomiedzy jezdzilem sobie po okolicach Lodzi samochodem zwracajac mocno uwage na uplyw czasu i realizacje swoich wypoczynkowych planow punkt po punkcie i az nie moglem sie doczekac, kiedy sie to zakonczy i co przyniesie koniec tych wakacji. Potem wlasnie lazac po takich miejscach jak to, co opisalem wyzej (Teofilow C w Lodzi nadaje sie swietnie), wspominalem owe wyjazdy. Numer wali nostalgia, jakos nie moge sie - co ciekawe - wczuc w tekst, choc na to vibe powinienem teraz miec dobry. Ale tez nostalgia to moje drugie imie, o czym Hien dobrze wie, wiec podejrzewam, ze bedzie sluchane na Porebach when the time comes. Bo to taka muzyka konca lata troche. A propos - bede mial dobra wrzutke na koniec lata, nawet 2 i podejrzewam, ze Hien dobrze wie jakie xD DRUGIE ZLOTO PROSZE PANSTWA.

Gong - The Isle of Everywhere

To jest prog, ktorego nie sluchalem dawno xD o Gongu wiedzialem tylko tyle, ze istnieje, ale nie moge powiedziec, bym przesluchal cokolwiek od nich az do teraz. Podobalo mi sie wejscie, podobaly mi sie gitary w srodku, ale troche za dlugi ten kawalek, w dodatku dziwnie sie urywa na sam koniec kiedy ja akurat zaczalem sie nieco wkrecac xD Melczet potrafi dowalic czyms osobliwym, tutaj rowniez mu sie udalo. Jest... osobliwie wlasnie xD i nie moge za bardzo powiedziec czegos innego na ten temat, po prostu nie szukam docelowo takiej muzyki, ale jak juz sie pojawi potrafi byc fajna. Ta tutaj jest nawet, NAWET, ale z takich rzeczy wole juz chocby Jethro Tull albo wczesne Genesis, choc najlepsze z tej stajni jest Porcupine Tree i siusiak. Takze ten opis bedzie najkrotszy i najmniej tresciwy. Tez sporo tego samego w gruncie rzeczy, ale na tym polu BoC wygrywa te kolejke. Wybaczcie ;(

New Order - Blue Monday

To jest zloto posrod zlota dzis. Dalbym platyne, ale wszystko ma zloto ex aequo, wiec niech tak zostanie! Z tym numerem mam "osobiste porachunki". Pierwsza wersja, jaka uslyszalem byla... MIDI, i to w dodatku nie robiaca za wersje NO tylko bedaca "coverem" coveru Mansona xD jego wejscie bebnami w numer jest fenomenalne, potem tez jest dobrze AAAALE nie az tak. Ja potem dlugo myslalem, ze to jest wlasnie prawilna wersja NO zwlaszcza, ze MIDI bylo opisane jako... New Order. Kiedy jakis czas pozniej na MTV Classic zobaczylem video do Blue Monday-88 przepadlem w tym numerze, ale tez postanowilem samodzielnie "naprawic" problem z tym midem i wraz z kumplem przy pomocy Voyetry i Casio CTK-4costam, robiacego za klawiature sterujaca nagralismy wlasna wersje xD oczywiscie ja NADAL NIE WIEDZIALEM, ze to, co wzialem za NO bylo w rzeczywistosci Mansonem. Tego dowiedzialem sie jakos w 2006 roku? Cos takiego. A mida pierwszy raz uslyszalem w 2001, takze ten. Podobnie dlugo nie wiedzialem, ze byla wiecej niz jedna wersja BM, i kiedy z forum80s.pl zassalem plik opisany jako New Order - Blue Monday bylem mocno zaskoczony, ze nie dostalem wersji z 1988 roku... ale siusiak teraz. Kocham wszystkie wersje. Ta najbardziej mi sie oczywiscie kojarzy z jesienia 2005 (kolejny zaskok, ktory opisywalem juz wczesniej, czyli jak ci ludzie w ogole wygladaja - myslalem, ze NO to kolesie i laski z video do Crystal), kiedy zaczalem w NO wsiakac. Moja ulubiona wersja, jaka nagrali, czy wlasciwie zagrali pochodzi z zapisu ich wystepu na Reading Festival w 1993 roku. Wszystko tu jest dobre - bit, przestawiony przypadkiem, klawisze, sampel z Uranium (jestem zaskoczony, ze Golas nie wiedzial tbh), bas Hooka, tekst Sumnera o jego pierwszym rozwodzie,banger totalny. Nie dluzy mi sie, nigdy nie dluzyl, a zawsze jak poslucham tej klasycznej dwunastki musi potem poleciec The Beach. A potem 88. A potem MIDI xD z tym ostatnim niestety zarcik, gdyz swojego mida dawno stracilem :( ale tak, ten kawalek byl dla mnie ekstremalnie istotny, jesli chodzi o moja przygode z muzyka tak ogolnie. I wciaz jest. NO for life! Oczywiste zloto w tym zestawieniu po raz trzeci.

Recoil - Luscious Apparatus

Alan Wilder jaki jest, kazdy widzi. Albo sie Recoilu nie lubi, albo go lubi. Ja lubie, choc dlugo podchodzilem. Musialem wyrobic w sobie pewna wrazliwosc muzyczna plus umilowanie (trwa do dzis) do dlugich, skomplikowanych i naszpikowanych przyprawami i dodatkami kompozycji, ktore - jak to Hien opisal - moglyby robic za showcase umiejetnosci producenta i wlasciwie tyle. Troche tak, jakby 3DMark zrobil wlasna muzyke zamiast prosic Poets of the Fall o uzycie Lift. Kawalek nie nalezy co prawda do moich all-time-favourites, ani z UM ani od Recoil w ogole, ale kupuje historie opowiedziana tekstem i ogolny klimat, ktorym numer wpasowuje sie idealnie w cale Unsound Methods. Album ten poznawalem zima 2007, tj. styczen-luty, i najjaskrawiejsze z nim wspomnienie mam z wyjazdu... na narty do Murzasichla xD pewnego wieczoru, jak to mielismy rodzina w zwyczaju (a zawsze jezdzilismy tam z kuzynka matki i jej najblizszymi) ruszalismy zorganizowanym kuligiem w strone Malego Cichego na wielkie ognisko posrodku lasu. I tak sanie pruja przez gleboki, osniezony jar, ojciec z wujem juz po paru glebszych falszuja Braci Pierdolec, brat naprzeciw mnie trzyma w lapie pochodnie a ja... jak to ja wtedy, sluchawki na uszach i THERE'S BLOOD ON THE LINE. Shunt do dzis kojarzy mi sie z tym kuligiem. Potem Recoil ciagnalem wlasciwie caly 2007 rok, zas kulminacja byla premiera subHumana. Wycieczka do Warszawy (ta sama, ktora zapoznala mnie z Kejwem) w lutym i Hydrology, wiosna z Hitmanem 2 i Bloodline, lato z Liquid i subHuman wlasnie, jesien znow z Bloodline... lubie wracac do Recoil, musze miec odpowiedni nastroj i czuc odpowiedni vibe, ale wracam i wracac lubie i bede. Za to wszystko i dobre wyczucie muzyczne shodan dostaje kolejne juz zloto. Co za kolejka!

Kylie Minogue - Can't Get You Out of My Head

Iiii wracam do czasow podstawowki, wycieczek szkolnych pod koniec roku, dyskotek, na ktorych glownie podpieralem sciany, bowiem panicznie balem sie poprosic jakakolwiek laske ("laske" lol) do tanca, a potem thrill wakacji, wyjazdy, rower, gra na kompie w GTA III, co to byl za okres w zyciu... dawny. Kiedys nie znosilem tego numeru, dzis bardzo przepadam, bo w nim nie ma nic zlego, a wrecz przeciwnie - dobra pop-klubowa muzyka, nogi same sie rwa, jest prosty bit, jeszcze prostszy bas i ten hook Minogue, ktory wkreca sie przepotwornie. Do teraz mi w glowie gra a specjalnie odsluch kolejki zaczalem od niego... Kylie znam wlasciwie wylacznie z pojedynczych numerow, nawet nie do konca wiem, dlaczego reklamowano Fever (a przynajmniej tak to zapamietalem) jako jej wielki comeback, przeciez nagrywala w latach 90.? Albo mnie cos umyka? Comeback czy nie, czysta nostalgia podparta zupelnie innym odbiorem tego numeru po latach skutkuja zachwytem. To jest kolejny przyklad gwiazdy - bylo nie bylo - ejtisow, ktora dobrze odnalazla sie w "nowej" rzeczywistosci. Oczywiscie, to nie tylko jej zasluga, ale wciaz w duzej mierze. Nie zestarzalo sie zle po tych 20 latach. Wrecz zestarzalo sie bardzo dobrze. Za chwile odpale na YT rip TYLKO DOBREJ MUZYKI od Radia Zet z tamtych czasow. Co mamy na trackliscie? To i... I Don't Know Eriki xD mamy komplet zlota prosze Panstwa, 5 sztuk! A najlepsze dopiero przed nami!
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 lip 2022 14:00

Lol, faktycznie Ci machałem BoC przed nosem, ale nigdy nie twierdziłem, że jestem jakimś znawcą. Może to był fortel żebyś przetarł szlak za mnie lol xd

BTW jestem rozczarowany, że do opisu Blu Monday nie dodałeś TEGO remiksu.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 6483
Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Ulubiony utwór: World in My Eyes
Lokalizacja: właściwa

Post 01 lip 2022 16:58

Stało się! Puściłem sobie Can't Get Out of My Head z własnej woli! Dzieje się ;(!
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 lip 2022 20:09

Zuch! [owacje na stojąco].
Mintaj jest już wieczór i na dodatek przyszli szwedy. :D
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 01 lip 2022 21:01

Zastanawiam się nad swoją 25ką. Rzeczy naprawdę dobrze znane przeze mnie raczej pominę (sorry Scatwerki), ale parę z nich zostanie. Wezmę pod uwagę przede wszystkim to, jak dana wrzutka zaskoczyła bez wcześniejszego rozeznania.